Category: Przyszłość

Napoje w służbie mózgu

Aromatyczna kawa pochodząca z małych, urokliwych palarni, dojrzałe whisky, przeróżne odmiany herbaty i napary ziołowe – ludzie od tysięcy lat używają napojów, by poprawić sobie samopoczucie, polepszyć koncentrację i mieć więcej energii. Wraz ze zmianą naszych potrzeb, a także dynamicznie zmieniającą się rzeczywistością, mamy do czynienia z nowym rodzajem napojów, które mają nas pobudzić. Co będziemy pić w przyszłości? Mamy dla Was kilka propozycji. 

Jak podkreśla Michael Pollan (pisarz i dziennikarz, profesor na UC Berkeley Graduate School of Journalism) w swojej książce “This Is Your Mind on Plants”, przerwy na kofeinę w miejscu pracy były znane już w latach 50-tych. To wówczas odkryto, że zwiększają one wydajność pracowników. Ale czujność i koncentracja to nie jedyne efekty, jakich poszukujemy w napojach. Relaks i odprężenie po ciężkim tygodniu to efekt, jaki wiele osób chce uzyskać po wypiciu drinka. Tę tezę potwierdzają dane – już w pierwszym tygodniu pandemii odnotowano wzrost sprzedaży alkoholu aż o 54%. Wzrost utrzymywał się na wysokim poziomie w kolejnych tygodniach i miesiącach. Podczas pandemii odnotowano także inny trend – ludzie zaczęli poszukiwać nowych sposobów, by w przeładowanej bodźcami rzeczywistości poczuć się lepiej. Na odpowiedź producentów napojów nie trzeba było długo czekać. Na rynku pojawiły się napoje funkcjonalne, które zamiast alkoholu wykorzystują nootropiki i adaptogeny.

Marzenia o optymalizacji człowieka

Patrząc w przeszłość widać, że tematyka optymalizacji mózgu, poprawy jego działania oraz polepszenia koncentracji nurtowała zarówno naukowców, jak i świat popkultury. 

W 2011 r. znany amerykański aktor Bradley Cooper wystąpił w filmie „Limitless”, opowiadającym o człowieku, który po zażyciu specjalnej pigułki staje się mądrzejszy i zdolniejszy niż ktokolwiek inny na Ziemi. Film okazał się gigantycznym sukcesem. Wprowadził do popkultury ideę, która już wcześniej kiełkowała w głowach biohakerów z Doliny Krzemowej i zwolenników optymalizacji człowieka. Warto pokreślić, że w tym samym roku, w którym „Limitless” trafił na ekrany kin, dobrze zapowiadająca się firma farmaceutyczna Cephalon z siedzibą w Pensylwanii została przejęta przez izraelskiego giganta Teva Pharmaceutical Industries za 6 miliardów dolarów. Cephalon miał wtedy bardzo niewiele interesujących aktywów. Jednym z nich był preparat Modafinil, który reklamowano jako lek na senność i mgłę mózgową dla osób zawodowo pozbawionych snu, w tym kierowców ciężarówek i pilotów myśliwców. Drugim produktem był Nuvigil, podobny lek opracowany w 2007 r. (znany z efektów ubocznych, takich jak psychozy i niewydolność serca).

W 2011 r. nieco ponad 650 000 osób w USA posiadało już receptę na Modafinil, a do 2012 r. liczba ta wzrosła do 1,9 miliona osób. W tym samym czasie, ziołowe suplementy zyskiwały coraz większą popularność i obecnie jest to rynek wart 49 miliardów dolarów rocznie. Filozofia optymalizacji człowieka, jaka obecna była w Dolinie Krzemowej od dobrych paru lat, przebiła się do głównego dyskursu. 

Nowe napoje funkcjonalne i ich rola

Środki nootropowe to substancje, których zadaniem jest zwiększenie funkcji poznawczych mózgu: pamięci, koncentracji. Po ich zastosowaniu mózg ma pracować sprawniej i szybciej.  

Są zalecane osobom aktywnym, dużo pracującym lub uczącym się, a także intensywnie trenującym. Gdzie znajdziemy nootropy? Przede wszystkim w postaci suplementów diety. Warto pamiętać, że mają szereg właściwości prozdrowotnych: wspierają pracę układu odpornościowego, chronią organizm przed stresem oksydacyjnym i regulują poziom cukru. Nootropikami są m. in. ashwaganda, Alpha GPC, bakopa drobnolistna, kofeina, teakryna, różeniec górski, grzybki reishi, maca. Podobne działanie do nootropów wykazują także adaptogeny, które niwelują stres i wpływają na odporność organizmu. 

Prawie wszystkie napoje funkcjonalne dostępne obecnie na rynku wykorzystują naturalnie występujące składniki, które obiecują oferować przypływy spokoju, euforii lub kreatywności bez nieprzyjemnych skutków ubocznych. Marka Kin Euphorics, której współzałożycielką jest znana supermodelka Bella Hadid, w swoich produktach posiada L-teaninę. Jest to aminokwas występujący w herbacie i grzybach, który podobno poprawia funkcje poznawcze i może zmniejszać niepokój. Marka Edi Spirits (Endorphin Dealer Institute) wykorzystuje dodatkowe składniki, takie jak CBD i różne aminokwasy do tworzenia mikstur mających na celu wywołanie uczucia przyjemności i relaksu. Na drugim końcu spektrum mamy kawy grzybowe (mushroom coffee), które mają na celu wstrząsnąć mózgiem i spowodować wzrost energii i skupienie, a jednocześnie potencjalnie są lepsze dla zdrowia niż tradycyjna kawa. Warto pamiętać jednak o tym, iż podczas gdy tego rodzaju napoje obiecują zamierzone rezultaty, każdy organizm jest inny i reakcja na nie może nie być taka, jaką obiecuje producent. 

Napoje personalizowane

Choć nie możemy jeszcze kontrolować naszego zdrowia otwierając lodówkę i sięgając po napój, wiele nowych technologii sugeruje, że ten dzień może nadejść. W miarę jak urządzenia diagnostyczne stają się coraz bardziej zaawansowane i dostępne do indywidualnego użytku, będziemy mieli do dyspozycji znacznie więcej danych niż kiedykolwiek wcześniej. To pozwoli nam ocenić m. in. nasze różnice i niuanse genetyczne. Rozszerzenie koncepcji medycyny spersonalizowanej, która wywodzi się z rozwijającej się dziedziny biologii syntetycznej daje wiele nowych możliwości. Włączenie uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji może dać nam dokładną wiedzę, jak te syntetycznie produkowane mikstury powinny być przygotowane, by idealnie odpowiadać naszym potrzebom. AI może wykorzystywać biomarkery do oceny naszych stanów emocjonalnych w danym momencie i zalecać specjalne mieszanki w celu wzmocnienia lub przeciwdziałania naszym emocjom w danym momencie. Podczas gdy rosnący trend napojów funkcjonalnych zaczyna dawać nam odrobinę kontroli nad naszym nastrojem i samopoczuciem, przyszłość oferuje bardziej atrakcyjną obietnicę – napój, który jest dobry, dobry konkretnie dla ciebie i sprawia, że czujesz się dobrze. 

Gumy grzybowe

Prócz napojów na rynek wchodzą także inne produkty np. adaptogenne gumy grzybowe (mashroom gums), które obiecują sprawić, że poczujesz się magicznie każdego dnia. Marka Plant People wprowadziła na rynek produkt o nazwie WonderDay Mushroom Gummies, który łączy w sobie moc dziesięciu funkcjonalnych, adaptogennych grzybów, w tym gatunków takich jak Lion’s Mane, reishi i Turkey tail, aby wspierać homeostazę umysłu i ciała.  

Według serwisu Healthline, adaptogeny “zwiększają odporność organizmu na stres fizyczny, biologiczny i chemiczny, pomagają promować normalne funkcjonowanie w czasie stresu i chronią przed szkodami związanymi ze stresem”. Warto zatem przyjrzeć się im bliżej. 

Przy czym należy podkreślić, że ten rynek nie jest jeszcze w żaden sposób uregulowany. Większość nootropowych i adaptogennych ofert nie jest zatwierdzona przez FDA czy jakiekolwiek instytucje, a to może oznaczać, że ich skład nie jest pewny. 

O tym warto pamiętać w przyszłości

Jednym z kluczowych elementów, jakie będą istotne w przyszłości na rynku napojów funkcjonalnych jest personalizacja. Firma Nestlé wprowadziła np. nesQino, które oferuje użytkownikom 21 różnych napojów z superfoods, pozwalając im na dostosowanie ich do własnych potrzeb. Sporo różnych startupów oferuje mieszankę spersonalizowanych nootropów, opracowaną na podstawie quizu, który użytkownicy wypełniają, co pomaga zapewnić, że napój będzie bezpośrednio odpowiadał ich potrzebom.

Kiedy myślimy o zwiększaniu wydajności, warto przyglądać się poczynaniom sportowców, którzy stosują koktajle witaminowe i suplementy w celu uzyskania przewagi nad konkurencją. Ta praktyka nie jest zarezerwowana tylko dla nich. Trend stosowania nootropików i praktyka mikrodawkowania sygnalizują, że zwiększanie wydajności jest postrzegane jako niezbędne do utrzymania przewagi konkurencyjnej.

Napoje funkcjonalne będą ewoluować i zyskiwać nowe zastosowanie. Naukowcy z Imperial i MIT np. wykorzystali proces warzenia kombuchy do produkcji inteligentnych żywych materiałów tzw. „zmodyfikowanych żywych materiałów”. Materiały te mogą być wykorzystywane do filtrowania zanieczyszczeń z wody. Może to otworzyć zakres zastosowania naturalnego przetwarzania kombuchy do alternatywnych celów.

Jak Wam się podoba wizja doskonałych napojów? 

8 książek o przyszłości i nowych technologiach, które pozwolą Ci dobrze rozumieć zmieniający się świat

Poznaj listę lektur rekomendowanych przez Jowitę Michalską oraz wybitnych speakerów nadchodzącej konferencji Masters&Robots. Dowiedz się, po jakie tytuły sięgać rozwijając swoje umiejętności, a także prowadząc biznes.

Odkryj lektury, które pozwolą Ci szerzej spojrzeć na nowe technologie i dowiedzieć się, jak wpływają na naszą pracę i zmieniają świat:

Przyszłość jest bliżej, niż nam się wydaje. Jak konwergencja technologii radykalnie zmieni biznes, przemysł i nasze życie — Peter H. Diamandis, Steven Kotler

To książka o tym, w jaki sposób technologia rozszerzy granice tego, co możliwe i przekształci świat, który znamy dziś. W lekturze znajdziesz odpowiedzi między innymi na takie pytania jak: co będzie, kiedy sztuczna inteligencja, robotyka, rzeczywistość wirtualna, biologia cyfrowa i wszechobecność sensorów zderzą się z drukiem 3D, blockchainem i globalnymi sieciami o wysokiej przepustowości. Jedna z 10 najlepszych książek biznesowych 2020 roku według Amazona.

Link

Maszyna, Platforma, Tłum: Jak ujarzmić cyfrową rewolucję? – Andrew McAfee, Erik Brynjolfsson

Przewodnik lidera po sukcesie w szybko zmieniającej się gospodarce. McAfee i Brynjolfsson dostarczają zarówno wnikliwą analizę nowego świata, jak i zestaw narzędzi, dzięki którym można w nim dobrze prosperować. Jest to lektura idealna dla starupów i firm o ugruntowanej pozycji, a także każdej osoby, która zastanawia się, co przyniesie przyszłość.

Link

A Woman Makes a Plan : Advice for a Lifetime of Adventure, Beauty, and Success – Maye Musk

W tej książce Maye Musk – matka największego innowatora naszych czasów, Elona Muska, dzieli się osobistymi historiami i lekcjami wyniesionymi z życia, przekazując zdobytą wiedzę i mądrość dotyczącą kariery, rodziny, zdrowia i codziennego życia. Opowiada o tym jak budować poczucie własnej wartości i wzmacniać naszą zdolność do decydowania o własnych wyborach.

Link

The Infinite Resource: The Power of Ideas on a Finite Planet – Ramez Naam

W swojej książce Ramez Naam pokazuje drogę do przyspieszenia innowacji, które mogą doprowadzić cały świat do większego bogactwa i dobrobytu ludzi. Dziś jesteśmy nękani przez szereg wyzwań związanych z zasobami naturalnymi i środowiskiem, które stanowią ogromne zagrożenie dla dobrobytu, pokoju na świecie i samej planety. Jeśli jednak zaczniemy działać, te problemy można rozwiązać. Ta książka zawiera plan ocalenia świata. 

Link

Transparency in ESG and the Circular Economy: Capturing Opportunities Through Data – Cristina Dolan, Diana Barrero Zalles 

Ta książka to holistyczne spojrzenie na ESG, które wykracza poza kwestie środowiskowe i są ściśle powiązane z kwestiami społecznymi. Obydwie te kwestie wynikają z zarządzania organizacją: uczciwości, z jaką podejmowane są i wdrażane decyzje, co ostatecznie definiuje kulturę korporacyjną. ESG ma wpływ na codzienne życie każdego w dzisiejszym połączonym świecie, w którym organizacje, firmy i jednostki zależą od siebie na różnych poziomach. Brak zrównoważonego rozwoju jakiegokolwiek podmiotu zagraża jego przyszłemu istnieniu, zaburzając cały ekosystem, dlatego jest to lektura obowiązkowa.

Link

The Big Nine: How the Tech Titans and Their Thinking Machines Could Warp Humanity – Amy Webb

Amy Webb ujawnia jak dziewięć wielkich korporacji może nieumyślnie umożliwiać działanie ogromnych zespołów inteligentnych systemów, które nie podzielają naszych motywacji, pragnień ani nadziei związanych z przyszłością ludzkości. Lubimy myśleć, że mamy kontrolę nad przyszłością sztucznej inteligencji. W rzeczywistości jednak my – zwykli ludzie, których dane zasilają AI – tak naprawdę nie mamy nad niczym kontroli. Ta książka zawiera strategię zmiany kursu i wytycza ścieżkę wyzwolenia nas od algorytmicznych decydentów i potężnych korporacji. 

Link

Post Corona: biznes w czasach pandemii – Scott Galloway

Autor bestsellerów i profesor NYU Business School, Scott Galloway, przedstawia wnikliwą i pilną analizę tego, kto może wygrać, a kto przegrać w świecie po pandemii, która nie tyle spowodowała zmiany, co przyspieszyła trendy, które już się rozpoczęły. W książce Post Corona nakreśla on kontury kryzysu i możliwości, które stoją przed nami. Niektóre firmy, takie jak potężne monopole technologiczne, rozkwitną w wyniku zakłóceń. Inne branże, takie jak szkolnictwo wyższe, będą walczyły o utrzymanie swojej wartości, która nie ma już sensu, gdy nie możemy stanąć ramię w ramię. Pandemia przyspieszyła głębsze trendy w rządzie i społeczeństwie, odsłaniając coraz większą przepaść między naszą wizją Ameryki jako krainy możliwości, a niepokojącymi realiami pogarszającego się dobrobytu.

Link

Growth – Vaclaw Smil

Wzrost był zarówno niewypowiedzianym, jak i wyraźnym celem naszych indywidualnych i zbiorowych dążeń. Rządzi życiem mikroorganizmów i galaktyk; kształtuje możliwości naszych niezwykle dużych mózgów i fortuny naszych gospodarek. Wzrost przejawia się w rocznych przyrostach skorupy kontynentalnej, rosnącym produkcie krajowym brutto, siatce wzrostu dziecka, rozprzestrzenianiu się komórek rakowych. W tej książce Vaclav Smil oferuje systematyczne badanie rozwoju przyrody i społeczeństwa, od maleńkich organizmów po trajektorie imperiów i cywilizacji. Smil zabiera czytelników od inwazji bakterii, poprzez metabolizm zwierząt, po megamiasta i globalną gospodarkę — przygląda się wzrostowi w złożonych systemach, poczynając od wzrostu populacji ludzkich, a kończąc na rozwoju miast.

Link

Obejrzyj #DIGITALKS Jowity Michalskiej

Rolnictwo molekularne – czy w przyszłości szczepionki będą uprawiane w roślinach?

To już ostatnie dni lata, drzewa i krzewy powoli zaczynają zmieniać kolory, owoce i warzywa stały się dorodne i dojrzałe, w powietrzu czuć zbliżającą się jesień. Wyobraź sobie, że właśnie wgryzasz się w soczystą pomarańczę… jej orzeźwiający sok rozpływa się w ustach i… gratulacje właśnie przyjąłeś szczepionkę na najnowszego wirusa. Brzmi jak scenariusz do kolejnego filmu science fiction? Czy już wkrótce leki będą podawane w owocach i warzywach? Czym jest i w jakim kierunku zmierza rolnictwo molekularne? 

Rolnictwo molekularne to program biotechnologiczny, który obejmuje modyfikację genetyczną produktów rolnych do produkcji białek i chemikaliów w celach komercyjnych i farmaceutycznych. Jego głównym celem jest to, aby rośliny w jak najlepszy sposób syntetyzowały leki i szczepionki. Obecnie korzystając z inżynierii genetycznej i biologii syntetycznej, naukowcy potrafią wprowadzić zupełnie nowe szlaki biochemiczne do komórek roślinnych – a nawet do całych roślin, jest to szereg następujących po sobie reakcji biochemicznych, w których to produkt jednej reakcji jest substratem kolejnej. Wszystko po to, aby przekształcić je w bioreaktory jednorazowego użytku. 

Termin rolnictwo molekularne został wymyślony w 1986 roku, ale dopiero po upływie trzech dekad  FDA (z ang. Food and Drug Administration) zatwierdziło pierwsze białko terapeutyczne pochodzenia roślinnego, które jest pomocne do leczenia choroby Gauchera – rzadkiego zaburzenia genetycznego, które uniemożliwia właściwe rozkładanie się tłuszczów w organizmie ludzkim. 

Doktorzy Hugues Fausther-Bovendo i Gary Kobinger z Laval University w Kanadzie i Galveston National Laboratory w Teksasie zgodnie stwierdzili, że rośliny od dawna są pomijanym zasobem w bioprodukcji. Dlaczego ta dziedzina ma potencjał? Ponieważ rośliny są względnie tanie w uprawie oraz odporne na powszechne formy skażenia, które towarzyszą innym procesom produkcji leków, a jednocześnie są przyjazne dla środowiska. Do przechowywania powstałych w ten sposób białek nie są potrzebne ani ultra-zimne zamrażalki, ani bardzo sterylne warunki. Łatwo można je przechowywać na przykład w nasionach. Innym z benefitów jest szybkość produkcji. Kanadyjska firma Medicago w ciągu zaledwie trzech tygodni wyprodukowała potencjalną szczepionkę przeciw Covid-19 – naśladującą zewnętrzną warstwę wirusa i wywołującą odpowiedź immunologiczną w organizmie. Szczepionka jest obecnie w końcowej fazie badań klinicznych.  

Czy chciałbyś żyć w świecie w którym zamiast zastrzyków insuliny osoby z cukrzycą mogą po prostu zjeść pomidora, a zamiast szczepić się na grypę, mógłbyś wziąć kęs kukurydzy? Rozwój rolnictwa molekularnego zachęcił DARPA (a ang. Defense Advanced Research Projects Agency) do sfinansowania trzech ogromnych obiektów w celu optymalizacji szczepionek wytwarzanych przez rośliny. Autorzy tego projektu stwierdzili, że „rolnictwo molekularne może mieć znaczący wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt w przyszłości”. A co jeśli kiedykolwiek osiedlimy się na Marsie? Rośliny będą znacznie łatwiejsze w uprawie niż zbudowanie całej infrastruktury farmaceutycznej.  

Dodatkowym plusem jest fakt, że posiadamy tysiące lat doświadczenia w dziedzinie rolnictwa, dlatego stosunkowo łatwo jest nam określić najlepszy sposób uprawy liści tytoniu wytwarzających przeciwciała, ziemniaków zawierających antytoksyny lub soi do produkcji szczepionek przeciw wirusom. Aby je wyhodować nie jest potrzebny specjalistyczny sprzęt, wystarczy, że posadzisz roślinę, zadbasz o jej nawodnienie oraz odpowiednią uprawę, a resztą zajmie się natura. Cały proces jest ekonomiczny i zrównoważony. 

Inna alternatywa? 

Weźmy na przykład zwykłe drożdże – ulubiony obiekt badań naukowców inżynierii genetycznej oraz najlepsi przyjaciele piwowarów. W jednym z ostatnich badań zespół z Uniwersytetu Stanford dokonał 34 modyfikacji DNA drożdży, aby chemicznie złożyć cząsteczkę, która będzie w stanie oddziaływać na ludzkie mięśnie, gruczoły i tkankę. Innymi bioreaktorami do syntezy leków, przeciwciał i szczepionek są na przykład komórki owadów czy jaja. Szczepionka przeciw grypie jest hodowana w jajach kurzych, co wspomaga wzrost osłabionej wersji wirusa. Chociaż wykorzystanie komórek drożdży lub ssaków do bioprodukcji jest dziś normą, to jest dość kosztowne rozwiązanie. Poza tym zabiegi te są stale zagrożone patogenami odzwierzęcymi — niebezpiecznymi, chorobotwórczymi robakami, które mogą zmarnować cały zbiornik preparatu. 

Obecnie możemy zaobserwować boom na narzędzia do edycji genów, dlatego rolnictwo molekularne jest na fali. Cały ten proces jest podobny do upraw genetycznie modyfikowanych (GM). Rozpoczyna się od wprowadzenia do komórki lub do całej rośliny wektora, który zawiera kod genetyczny umożliwiający wytworzenie białka lub szczepionki. W zależności od typu wektora, nowe DNA może połączyć się z własnym genomem rośliny w coś, co nazywa się „stabilną ekspresją”  lub może unosić się na powierzchni komórek na tyle długo, aby roślina mogła wytworzyć własne ścieżki tworzenia białek, co nazywane jest „przejściową ekspresją”. Autorzy badań twierdzą, że możliwe jest wyhodowanie szczepionek i białek terapeutycznych w ciągu zaledwie kilku tygodni. Szczepionki produkowane przez rośliny i przeciwciała monoklonalne – na przykład te stosowane w leczeniu ciężkich przypadków COVID19 – są znacznie silniejsze niż podobne cząsteczki wytwarzane w jajach kurzych lub drożdżach. Większość szczepionek w dzisiejszych czasach wymaga dodatkowej stymulacji odpowiedzi immunologicznej. Natomiast uzyskana w roślinach szczepionka zawiera grupę roślinnych biochemikaliów, które czynią preparaty szczepionek znacznie prostszymi i przystępniejszymi. Na uwagę zasługuje fakt, że stworzone do tej pory przeciwciała monoklonalne wytwarzane przez rośliny przeciwko wirusowi HIV i Ebola wykazywały bardzo niewiele skutków ubocznych, z których najczęstszymi była tylko niewielka gorączka. Czy jest to przełom w dziedzinie nauki? Niestety, ale podczas pierwszych kilku lat testów okazało się, że odsetek osób zaszczepionych, które wygenerowały odpowiedź immunologiczną był znacznie niższy, niż tych w  badaniach klinicznych z zastosowaniem standardowych szczepionek. Obecnie wraz z rozwojem CRISPR (ang. Clustered Regularly Interspaced Short Palindromic Repeats) i innych narzędzi do edycji genów „jadalne szczepionki roślinne generują silne odpowiedzi immunologiczne”. Podczas ostatnich testów użyto jadalnych szczepionek roślinnych pochodzących z ryżu, zbóż oraz kukurydzy. Chociaż obecnie dziedzina ta jest w fazie rozwoju przedklinicznego. To naukowcy obawiają się, że generalna niechęć oraz nieufność ludzi do GMO może się utrzymać. 

Rolnictwo molekularne może być doskonałą alternatywą dla tradycyjnej formy wytwarzania leków i szczepionek, minimalizując jednocześnie wpływ na środowisko oraz klimat. Wykorzystywanie roślin jako biofabryk zastępczych zaczęło się od prostego obliczenia: są tanie i łatwe w uprawie. Rośliny potrzebują tylko trzech rzeczy: światła, wody i gleby. Ewentualnie można jeszcze dodać nawóz. W razie potrzeby szklarnie są nadal znacznie bardziej ekonomiczne niż bioreaktory ze stali nierdzewnej. Istnieje jednak wiele niewiadomych oraz pytań. Jak daleko posunie się ta dziedzina? Czy jest to bezpieczne? Na pewno w przyszłości trzeba będzie stworzyć wiele nowych procedur i zasad dotyczących zrównoważonych upraw. Jednak obecne analizy oraz testy są bardzo obiecujące. 

Roboty – nasi przyjaciele i pracownicy

Jak ma na imię Twój najlepszy przyjaciel? A kim jest Twój ulubiony kolega z pracy? Czy możliwe jest żeby był nim robot? W tym artykule Peter Diamandis — prezes Fundacji XPRIZE oraz założyciel Singularity University – instytucji z Doliny Krzemowej, która doradza światowym liderom w zakresie wykładniczo rozwijających się technologii opowie o obecnym wpływie robotów na nasze codzienne życie oraz o tym jaka jest przyszłości robotyzacji.  

Niektóre filmy wykreowały wizerunek robotów jako często zmutowanych, nieprzewidywalnych oraz brutalnych zabójców. Na szczęście rzeczywistość jest o wiele bardziej pozytywna i fascynująca. Ciągły postęp technologiczny sprawia, że roboty coraz częściej stają się naszymi współpracownikami, a nawet opiekunami i towarzyszami w prywatnym życiu. Według raportu Littler Workplace Policy Institute: „Robotyka to najszybciej rozwijająca się branża na świecie, która w ciągu następnej dekady stanie się jednym z największych sektorów”.  

Rozwój robotyzacji 

Z raportu McKinsey Global Institute z 2017 roku wynika, że ​​prawie 50% stanowisk i zadań, które są obecnie wykonywane przez pracowników jest w przyszłości zagrożonych automatyzacją. Obecnie obserwujemy wykładniczy wzrost w obszarze różnorodności, zwinności i mobilności robotów. Dzięki czujnikom i siłownikom nowej generacji oraz ogromnej ilości danych, obliczeń i sztucznej inteligencji nastąpił dynamiczny rozwój tej dziedziny. To, co w głównej mierze napędza obecną rewolucję, to przede wszystkim uczenie maszynowe, a wiele z tego, co potrafią dzisiejsze maszyny jest wynikiem tańszych, szybszych i wszechobecnych obliczeń napędzających sztuczną inteligencję. Dodatkowym elementem jest druk 3D, który pozwala naukowcom oraz inżynierom szybciej projektować, budować i testować zrobotyzowane części oraz rozbudowane sieci i czujników, które zbierają i dostarczają dane do algorytmów robota. 

Firma Festo skonstrułowała robota, który potrafi latać tak jak ptak. Boston Dynamics tworzy roboty, które podczas przenoszenia ciężkich ładunków (ważących nawet ponad sto kilogramów) mogą się wspinać, czołgać, skakać, a nawet tańczyć do muzyki. Natomiast Chef Robotics, wprowadzają innowacyjne rozwiązania i maszyny do pracy w przemyśle spożywczym. Dlaczego roboty są często wydajniejszymi pracownikami? Ponieważ nie łączą się w związki zawodowe, nie spóźniają się, nie narzekają, ani nie muszą wychodzić na przerwę, zamiast tego mogą przez cały czas pracować na linii montażowej za zaledwie kilka dolarów za godzinę. Od 1 stycznia 2021 r. płaca minimalna w Kalifornii wynosi 14 USD za godzinę (dla pracodawców zatrudniających 26 lub więcej pracowników), dlatego maszyny staja się znacznie bardziej opłacalne. Dodatkowo dochodzą kwestie mobbingu oraz wykorzystywania pracowników. O chińskiej firmie Foxconn, która produkuje części do iPhone’a Apple, zrobiło się głośno w mediach w 2013 roku, kiedy to gwałtownie rosnący popyt na telefony komórkowe doprowadził do sporów pracowniczych, licznych doniesień o trudnych warunkach pracy, a nawet zamieszek i samobójstw. W następstwie tych wydarzeń, w 2016 roku Foxconn zautomatyzował 30% swojej siły roboczej, redukując 60 000 miejsc pracy i zastępując je maszynami. Roboty zastępują pracowników fizycznych, wspomagają kierowców ciężarówek podczas autonomicznej jazdy, oraz lekarzy podczas operacji i opieki nad potrzebującymi. 

Mój przyjaciel robot 

Czy możliwa jest przyjaźń człowieka z maszyną? Przykładem może być Moxie – mały, podobny do Pixara robot z dużymi wirtualnymi oczami, który w realistyczny sposób potrafi rozmawiać z dziećmi oraz opowiadać im historie, stając się ich spersonalizowanym towarzyszem. Co ważne, Moxie nie stara się być ani zbyt doskonały, ani zbyt ludzki, wręcz przeciwnie – ma cechy podobne do człowieka: uczy się i popełnia błędy. Dodatkowo posiada rzeczywistą osobowość i uczy się w trakcie nawiązywania interakcji. Nowe bodźce „odblokowują” kolejne zachowania, dodatkowo angażując dziecko, co idealnie sprawdza się, jeśli jest małe lub ma trudności w uczeniu się. 

Obecnie ciężko jest wskazać dziedzinę, w której nie występuje automatyzacja i robotyzacja. Ciągły, wykładniczy rozwój sztucznej inteligencji, robotyki oraz innych technologii, wraz z coraz lepszym zrozumieniem ludzkiej natury, sprawa, że roboty pretendują do roli naszych współpracowników, a nawet przyjaciół. Na co dzień pełniąc rolę opiekunów osób starszych, chorych, czy samotnych. Są nauczycielami i towarzyszami naszych dzieci. Pomagają nam w obowiązkach zawodowych, wykonując pracę często w ekstremalnych warunkach, temperaturach lub wysokościach. Nie męczą się, nie zapominają, nie muszą wychodzić na przerwy. Czy w związku z tym powinniśmy obawiać się o to czy roboty zabiorą nam zatrudnienie? Specjaliści są zgodni, że maszyny nigdy całkowicie nie zastąpią nas w pracy, poza tym automatyzacja wymusza powstawanie wielu nowych zawodów, o których być może jeszcze nie słyszeliśmy. Stwarza to nowe możliwości, dlatego już teraz warto zacząć inwestować w kompetencje i umiejętności, które będą potrzebne na rynku pracy w przyszłości.  

Medicine,Doctor,Touching,Tablet.,Medical,Technology,And,Futuristic,Concept.

Jak sztuczna inteligencja zmieni opiekę zdrowotną w przyszłości?

Wyobraź sobie, że budzisz się w 2026 roku. Twój personalny asystent zdrowia wykorzystując dziesiątki tysięcy czujników w ciągu 30 sekund przeprowadza kompleksową diagnostykę Twojego ciała, informując Cię, że w ciągu następnych trzech dni zachorujesz na grypę. Brzmi jak scena z filmu science fiction? Czy jednak jest to realna wizja przyszłości? Jak już wkrótce może zmienić się opieka zdrowotna? W tym artykule Peter Diamandis – futurysta, autor bestsellerów, założyciel i prezes Singularity University, prowadzący wieloletnie badania nad zdrowiem i długowiecznością przeanalizuje wpływ sztucznej inteligencji na rozwój medycyny w przyszłości.  

Dane z czujników monitorowania stanu zdrowia i urządzeń do noszenia  

Oura Ring to inteligentny pierścień połączony z aplikacją, który podczas snu rejestruje najważniejsze informacje dotyczące ogólnego stanu zdrowia, a w ciągu dnia ruch i aktywność fizyczną użytkownika. Jest połączeniem zaawansowanej technologii, czujników oraz minimalistycznego wyglądu. Powstał, aby dostarczać precyzyjnych i spersonalizowanych informacji z najbardziej wiarygodnego źródła – Twojego ciała. 

Dzięki współpracy z Rockefeller Neuroscience Institute opracowano oparty na sztucznej inteligencji system do identyfikacji osób zanim zarażą się koronawirusem. Wykorzystując diody LED na podczerwień i czujniki temperatury ciała, pierścień Oura był w stanie z 90 % skutecznością wykryć COVID-19 trzy dni wcześniej zanim wystąpiły pierwsze objawy. Firma Oura Ring nawiązała również współpracę z aplikacją WILD.AI, która wspomaga sportowców w utrzymaniu jak najlepszej efektywności na treningach. 

Ultradźwięki w obrazowaniu medycznym 

Exo.inc to platforma ultrasonograficzna, połączona ze sztuczną inteligencją, która powstała po to, aby unowocześnić analizę wyników klinicznych oraz usprawnić obrazowanie medyczne i terapeutyczne. Firma dostarcza niedrogie i łatwe w użyciu rozwiązania medyczne oraz przenośne urządzenia ultradźwiękowe dla pracowników służby zdrowia na całym świecie, które umożliwiają podejmowanie szybszych decyzji, przekładających się na wyniki pacjentów. Dzięki wykorzystaniu czujników i nanotechnologii do wizualizacji, program jest w stanie przedstawić (w formie obrazu 3D) dowolną część ciała – od narządów, po układ naczyniowo-krwionośny.  

Algorytmy w obrazowaniu  

Qure.ai to jeden z najbardziej zaawansowanych startupów z obszaru MedTech wdrażający zaawansowane rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. W swojej ofercie posiadają wysoko wyspecjalizowane algorytmy pomocne przy prześwietleniach rentgenowskich, tomografii komputerowej i rezonansie magnetycznym – trzech najczęściej wykonywanych badaniach w szpitalach. Na przykład technologia qXR lokalizuje oraz identyfikuje nieprawidłowości na zdjęciach rentgenowskich klatki piersiowej. Służy również do badań przesiewowych pod kątem wykrywania gruźlicy. Innym urządzeniem jest QER wykorzystywany do tomografii komputerowej u pacjentów z podejrzeniem urazu głowy lub udaru mózgu. Z niebywałą precyzją wykrywa krytyczne nieprawidłowości, takie jak krwawienia, złamania i przesunięcia nadając im priorytetowy charakter podczas leczenia. 

Diagnostyka i leczenie raka 

Często w celu zdiagnozowania danego stadium oraz typu raka lekarze wykonują biopsję tkanki nowotworowej. Oglądając jej objętość i charakterystyczne cechy pod mikroskopem są w stanie postawić diagnozę. Platforma PathAI wykorzystuje najnowocześniejszą technologię, aby w jeszcze bardziej dokładny sposób diagnozować i leczyć niektóre z najtrudniejszych współczesnych chorób. Ich najnowsze badania skupione są wokół stworzenia narzędzia, które automatycznie analizuje reakcję choroby podczas wdrażania nowych metod leczenia. Modele uczenia maszynowego zostały wyszkolone w celu przewidywania i wyszukiwania molekularnych cech raka skóry, żołądka, piersi i płuc, tak aby lekarze dokładnie wiedzieli, jaki lek bądź metoda leczenia okaże się najbardziej skuteczna.  

Badania nad lekami  

Insilico Medicine dostarcza najnowsze rozwiązania czołowym firmom farmaceutycznym i biotechnologicznym, aby usprawniać działania badawczo-rozwojowe oraz proces odkrywania nowych substancji i leków. Działa jak „silnik napędowy do odkrywania nowych leków”. Inteligentna technologia jest w stanie przeanalizować miliony próbek oraz danych w celu określenia charakterystycznych cech biologicznych danych chorób. Wykorzystując sztuczną inteligencję identyfikuje najbardziej obiecujące metody leczenia. W ciągu ułamku sekundy wykonuję pracę do której normalnie potrzeba by było 5000 osób. 

Sztuczna inteligencja, a duże zbiory danych 

Innowacyjne platformy takie jak Fountain Life, czy Health Nucleus Fountain Life specjalizują się w diagnostyce prewencyjnej całego ciała. Wykonują między innymi całościowe badania rezonansem magnetycznym, tomografię komputerową tętnic wieńcowych, sekwencjonowanie całego genomu, diagnostykę krwi i wiele więcej. Tak głęboka analiza generuje ponad 150 gigabajtów danych o Tobie, Twoim ciele i zdrowiu. Czy znasz lekarza, który byłby w stanie zinterpretować te wszystkie dane bez pomocy sztucznej inteligencji? Jeśli tak, to ile czasu by to zajęło? A czy wiesz, że statystycznie co 26 sekund pojawia się nowy artykuł medyczny, co daje 3300 artykułów dziennie, czyli ponad 1,2 miliona artykułów rocznie? Ile z tych artykułów przeczyta Twój doktor? Dla porównania twój lekarz AI może przeczytać i zapamiętać każdy artykuł medyczny, jaki kiedykolwiek napisano. 

Sztuczna inteligencja, a operacje chirurgiczne 

A co jeśli wyleczenie Twojej choroby wymaga operacji? Z badania przeprowadzonego w Baylor Medical Center wynika, że ponad połowa niepożądanych zdarzeń chirurgicznych wynika z błędu ludzkiego. Z pozoru niewielka pomyłka może często decydować o życiu lub śmierci pacjenta. Z pomocą lekarzom przychodzi robot chirurgiczny STAR, który z dużo większą precyzją i szybkością niż człowiek jest w stanie zszyć przeciętą tkankę. Oprócz cięcia i zszywania wykonuje dodatkowo obrazowanie fluorescencyjne w 3D oraz jest pomocny przy zabiegach takich jak usuwanie guza nowotworowego oraz w chirurgii urazowej i chirurgii serca. STAR ma znaczący wpływ na to jak procedury chirurgiczne będą wyglądały w przyszłości. Większa precyzja w połączeniu z wiedzą najlepszych lekarzy spowoduje zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia błędów i powikłań. Dzięki takim postępom operacje nie będą już wiązać się z tak dużym ryzykiem. 

Sztuczna inteligencja już teraz drastycznie zmienia oblicze medycyny, analizując ogromne ilości danych i wspomagając pracę lekarzy. Urządzenia do noszenia, inteligentne platformy, sensory i algorytmy czasie rzeczywistym monitorują nasz stan zdrowia. Przyszłość będzie związana ze współpracą technologii i człowieka. Jesteśmy u progu rewolucji technologicznej w opiece zdrowotnej. Ogromne zbiory danych, niesamowita moc obliczeniowa, obliczenia kwantowe i innowacje przełożą się na zwiększenie wydajności opieki zdrowotnej i zmniejszenie liczby błędów ludzkich. To naprawdę fascynująca wizja przyszłości.  

Processed with VSCO with kp1 preset

Jak marketingowcy mogą wpływać na transformację cyfrową firmy?

Transformacja cyfrowa firmy sprawia, że różne zespoły otrzymują nowe role. Nie inaczej jest w przypadku zespołu marketingowego. Może stanowić on jeden z filarów postępującej transformacji cyfrowej, być pionierem we wdrażaniu nowych rozwiązań i nadawać tempo całej organizacji.

Zapraszamy do lektury podsumowania firechatu Jowity Michalskiej, CEO Digital University, i Tomasza Blicharskiego, Chief Future Officera w Żabka Polska.

… is the king?

Dotychczas w marketingu panowało stwierdzenie, że “Content is the king”. Dziś możemy rozważać detronizację króla, ponieważ dane stają się nie mniej istotne niż treść, a personalizacja “depcze im po piętach”. Szukając nowego lidera warto wziąć pod uwagę fakt, że to właśnie dane umożliwiają personalizację, dopasowanie treści do użytkownika, a także optymalizację. Opieranie decyzji o dane powoli rewolucjonizuje marketing. Dane są dziś magic sauce, który pozwala zaangażować użytkownika przy użyciu różnych narzędzi – czy to mediów społecznościowych, czy aplikacji. To właśnie dzięki nim możemy walczyć o lojalnych, regularnie powracających klientów.

Automatyzacja decyzji

W czym jeszcze mogą pomóc dane? Podczas firechatu Tomasz Blicharski zauważył, że automatyzacja decyzji redukuje błędne wybory. To właśnie dzięki bogatym zbiorom danych i Machine Learningu w sklepach sieci Żabka mamy dobrze dopasowane lokalizacje, optymalną selekcję asortymentu, a także strategię cenową. Nowe technologie sprawiają, że podejmowanie decyzji i zarządzanie zajmuje mniej czasu i przyspiesza procesy w firmie. Warto jednak pamiętać, by w pośpiechu nie zaciągać długu technologicznego, który za jakiś czas może zacząć hamować projekt. Grunt to znajomość narzędzi, stosowanie dobrych praktyk od początku projektu i odpowiednie kompetencje w zespole.

Dalsze kroki

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o transformacji cyfrowej i nowych technologiach, skorzystaj z naszego kursu Digital Transformation Expert poziom 1 >

Dołącz do klubu dyrektorów marketingu, by uczestniczyć w wymianie wiedzy i otrzymać dostęp do merytorycznych treści >

#Digitalks Extra: Kobiety kierują przyszłością

W kwietniu razem z BMW przeprowadziliśmy ankietę, w której zadaliśmy pytania, jakie obszary związane z technologiami i przyszłością są najbardziej interesujące dla kobiet. W badaniu wzięło udział ponad 100 uczestniczek, które wskazały tematy, o których chcą dowiedzieć się więcej. Wyniki były bardzo wyrównane, jednak wyraźnym zainteresowaniem cieszyło się 6 tematów, o których opowiemy bliżej już niebawem.

Niekwestionowanym numerem jeden są trendy technologiczne. Wskazało je blisko 70% ankietowanych! Wstęp do technologii jest niezbędnym elementem edukacji, o którą również zapytaliśmy w ankiecie.

Drugim tematem, który zwrócił uwagę uczestniczek badania, jest zdobywanie wiedzy. Ta odpowiedź pojawiała się pod postacią kompetencji przyszłości i pytania o przyszłość edukacji. Pytanie “czego warto się uczyć” zadaje sobie wiele osób, dlatego pochylimy się nad tematem edukacji zarówno dorosłych, jak i dzieci. Odpowiemy między innymi na pytania, czy warto uczyć się online, kiedy i jak to robić.

Koronawirus wywarł olbrzymi wpływ na to, jak funkcjonujemy. Mierzymy się nie tylko ze zmianami w pracy, ale i prywatnie, co generuje dodatkowe emocje i stres. Nasze domy stały się jednocześnie naszymi biurami. Czy dalej mamy szansę na work-life balance? Odpowiedzi na to pytanie poszukuje blisko 60% ankietowanych. 

Jednocześnie zaczynamy przyglądać się temu, kim jest człowiek przyszłości. Badamy długowieczność i skupiamy się na dobrostanie. Ten temat frapuje ponad 50% uczestniczek ankiety!

Szóstym tematem, który zaciekawił uczestniczki naszego badania to leadership. “Kobieta liderka – co to znaczy być liderką w biznesie, czy kobieta może mieć wszystko, dom, rodzinę i super pracę?”. 

Już wkrótce wspólnie poszukamy odpowiedzi na te pytania, a tymczasem zapraszamy do oglądania wyjątkowej serii Digitalks Extra: Kobiety kierują przyszłością, którą współorganizujemy z naszym partnerem, BMW, a w której poruszymy tematy związane z technologiami i kompetencjami cyfrowymi. W cyklu spotkań prowadzonym przez Jowitę Michalską wezmą udział znakomite ekspertki i eksperci – ich nazwiska ogłosimy już wkrótce. Pierwszy odcinek już w najbliższy piątek pojawi się na naszych kanałach, do zobaczenia!

Brakujące umiejętności a odporność organizacji na zmiany

Najczęstsze pytanie, które pada podczas warsztatów organizowanych przez Digital University brzmi: jak mogę przygotować swoją organizację na zmiany? Czy jest sposób, by „zaimpregnować” moją firmę przed niszczącymi skutkami turbulencji przyszłości? Owszem, jest: to nastawienie na rozwój, umiejętne mapowanie kompetencji w organizacji i przygotowywanie pracowników nie do zajmowania konkretnych stanowisk, ale pełnienia ról opartych na klastrach kompetencji. Niezbędne do tego są wspierająca kultura organizacyjna otwarta na zachwyt i zdumienie oraz liderzy zdolni do empatii. 

Zapraszam do lektury wywiadu z Monica Parker – ekspertką ds. Human Resources, założycielką HATCH Analytics. Wywiad przeprowadziła Magdalena Marchwicka – Head of Executive Education & Speakers Office, odpowiedzialna m.in. za tworzenie agend konferencji HRevolution i Masters&Robots.

Magdalena Marchwicka: Których umiejętności I kompetencji najbardziej brakuje firmom podczas Covidowej rzeczywistości? Jak to wygląda z Twojego punktu widzenia? 

Monica Parker: Myślę, że najbardziej w świecie COVID-19  brakuje nam nie umiejętności twardych, ale tych miękkich. Zawsze będzie pojawiała się nowa technologia bądź rozwiązania z którymi będziemy się borykać, ale żadne z tych elementów nie może zostać wdrożone efektywnie, jeśli nie będziemy posiadali umiejętności miękkich. Według mnie trzema najważniejszymi umiejętnościami miękkimi są inteligencja emocjonalna, empatia oraz umiejętność zadziwienia się (rozumiana jako zdolność do głębszego zainteresowania się tematem i eksplorowania go). Inteligencja emocjonalna, czyli umiejętność zarządzania emocjami własnymi i innych powoduje wzrost poczucia bezpieczeństwa psychologicznego w organizacji, a to prowadzi do większej innowacyjności. 

To również niweluje prawdopodobieństwo popełnienia błędów w działaniu, ponieważ podejmowane decyzje są bardziej przemyślane. Empatia pomaga wspierać ludzi w sposób współczujący, obniża więc poziomu stresu. Ułatwia również postawienie się w sytuacji klientów czy odbiorców, dzięki czemu możliwy jest dalszy rozwój produktów i usług, by jeszcze lepiej zaspokajały ich potrzeby. Ostatnia – lecz dla mnie najważniejsza – to właśnie umiejętność zadziwienia się czy kontemplacji. Jest ona połączeniem doświadczenia, otwartości, aż po ciekawość i zachwyt. Każda z tych faz kontemplacji ma swój pozytywny wpływ, a my wiemy, że ludzie otwarci i ciekawi są szczęśliwsi i bardziej skłonni do zachwytu. Jeśli byłaby możliwość wyboru jednej super mocy, którą mogłabym przekazać wszystkim, to wybrałabym większą skłonność do zachwytu. 

Zachwyt jest najsilniejszą emocją z perspektywy psychologicznej i fizjologicznej. Obniża cytokiny zapalne (związane z chorobami serca i cukrzycą), czyni nas bardziej hojnymi, empatycznymi i lepszymi graczami zespołowymi. Zachwyt może również przyczynić się do większej liczby tzw. momentów „aha” czy też „eureka”, co oznacza pojawienie się większej liczby  spostrzeżeń dla Twojej firmy. Piszę książkę o kontemplacji jako umiejętności, która zmieniła nasze życie, pracę i sprawiła, że staliśmy się lepszymi ludźmi, co jest absolutnie fenomenalne. 

Magdalena Marchwicka: Burzliwe czasy wymagają elastyczności i umiejętności szybkiego  reorganizowania zasobów i kompetencji w  firmie. Jednakże firmy nie zawsze wiedzą, jak zidentyfikować i wykorzystać talenty i kompetencje, które są już w organizacje. Dlaczego Twoim zdaniem mapowanie umiejętności jest kluczowe dla dalszego rozwoju i efektywnego zarządzania w organizacji?

Monica Parker: Wszystkie dobre firmy prowadzą swego rodzaju inwentaryzacje czy też audyty różnych obszarów w organizacji, aby lepiej przewidywać potencjalne kryzysy i w porę nimi zarządzić. Te „inwentaryzacje” dotyczą przeważnie aspektów fizycznych, ale powinniśmy również prowadzić regularny spis umiejętności. Podam trzy przykłady, dlaczego jest to pomocne. Po pierwsze, aby znaleźć luki. Nie możesz przypuszczać, że ktoś pełniący daną rolę – do której przypisane są dane umiejętności – dokładnie takie posiada; ma dokładnie te umiejętności, o których myślisz, że je posiada. Po drugie należy odkrywać ukryte skarby czy też talenty. Być może w Twojej organizacji już są osoby z umiejętnościami, których bardzo potrzebujesz, ale o tym nie wiesz. Możesz o tym nie wiedzieć, ponieważ pełnią one inną rolę w organizacji, co sprawiło, że podczas procesu rekrutacji te talenty nie były rozpoznane. 

Możesz też o tym nie wiedzieć, bo ludzie się rozwijają, zmieniają i dojrzewają i być może masz przed oczami obraz ich kompetencji i talentów sprzed lat i jest to obraz już nieaktualny. To jest jakbyś znalazła dodatkową zmianę w Twojej organizacji! Gdy już wiesz, gdzie są braki i skarby, możesz zaangażować się w modelowanie pracy, co jest trzecią i według mnie najbardziej wartościową możliwością. Podejście to oparte na zasobach ludzkich służy do tworzenia stanowisk pracy, które umożliwia poszczególnym osobom tworzenie własnego opisu stanowiska na podstawie posiadanych umiejętności. 

Badania pokazują, że modelowanie pracy wspiera w znacznym stopniu zaangażowanie i retencję. Ta płynność, a nie sztywność, w podejściu do roli zawodowej może wystąpić tylko wtedy, gdy dobrze rozumiesz umiejętności obecne w organizacji i możesz umożliwić ludziom zdobywanie tych, których im brakuje. 

Magdalena Marchwicka: W jaki sposób firmy mogą mapować wewnętrzne talenty, umiejętności i zachęcać pracowników do dzielenia się nimi i wykorzystywania ich w nowych dziedzinach wiedzy?

Monica Parker: Klastry umiejętności to świetny sposób na przyjrzenie się rekrutacji, zatrudnianiu i szkoleniu. Patrząc na umiejętności takie jak: komunikacja, zdolność analitycznego myślenia czy kompetencje technologiczne – nie zaś na konkretne stanowiska, które bywają ograniczające – możesz przenosić ludzi z roli do roli, gdy zmienia się świat wokół Ciebie. Bez przywiązania do opisów stanowisk, które szybko stają się przestarzałe. Zapewnia to pracownikom świeżość pracy i daje im większą autonomię w kształtowaniu swojej przyszłości, zapewniając jednocześnie większą ciągłość dla firmy i klientów.

Magdalena Marchwicka: Czy edukacja korporacyjna powinna być w większym stopniu oparta na przekwalifikowaniu i podnoszeniu umiejętności niż na rekrutacji nowych talentów? Czy jest to w ogóle możliwe? 

Monica Parker: Młody człowiek wchodzący dziś na rynek będzie pracował w co najmniej 15 organizacjach, w pięciu branżach. To potencjalnie wielka strata dla organizacji, jeśli włożyła ona spory wysiłek, by takiego młodego wyszkolić i przygotować do pracy zawodowej. W takiej sytuacji jest to dla niej inwestycja, która się nie zwróciła, a której nie dało się uniknąć. Dlatego tak istotne jest dbanie o to, by pozyskany do organizacji talent przygotować na przyszłe zmiany, tak by jego kompetencje odzwierciedlały bieżące potrzeby organizacji. Poprzez skupienie się przede wszystkim na przekwalifikowaniu obecnego zespołu, zyskujesz wydajność i lojalność, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa swojej dotychczasowej inwestycji w pracowników. Jeśli przeprowadzisz przekwalifikowanie i podnoszenie umiejętności kierując się zasadą klastrów umiejętności i modelowania pracy (z ang. job crafting), zarządzanie Twoimi zespołami będzie dużo bardziej efektywne , a jednocześnie zapewniasz swoim pracownikom bardziej angażujące i bezpieczne środowisko pracy oraz życia. Zawsze będziesz chcieć zatrudniać talenty z zewnątrz, ale z tym podejściem będziesz lepiej rozumieć, gdzie skierować nowych pracowników, aby pasowali do zgromadzonego w organizacji zestawu umiejętności. 

Magdalena Marchwicka: Czy przekwalifikowanie i podnoszenie kwalifikacji może być idealnym przykładem zarządzania empatycznego? Potrafisz wyjaśnić, dlaczego? 

Monica Parker: Oczywiście. To pokazuje: “Widzę Cię.” Dzięki temu ludzie wiedzą, że są cenieni nie tylko ze względu na stanowisko. Wskazuje to te na wrażliwość, ponieważ brak umiejętności nie jest postrzegany jako porażka, ale raczej jako szansa na dalszy rozwój. Wysyła wiadomość, że pracownicy są godni zaufania i warto w nich inwestować. To wszystko oznacza lojalność, bezpieczeństwo psychiczne i lepsze interakcje z klientami, co z kolei sprawia, że ludzie są szczęśliwsi i bardziej zaangażowani. To też trochę samonakręcająca się spirala sukcesu. 

Magdalena Marchwicka: Organizacja przyszłości – a przy tym odporna na zmiany, które przyniesie przyszłość – to ta, która inwestuje w programy uczenia się przez całe życia dla swoich pracowników i zarządu. Zgadzasz się z tym twierdzeniem? 

Monica Parker: Idea organizacji przyszłości jest prawie mitem… do którego zdecydowanie nadal warto dążyć! Najlepszym sposobem, aby mieć nadzieję na bycie zabezpieczonym w przyszłości jest  posiadanie zwinnej, otwartej i zapewniającej poczucie bezpieczeństwa (w ujęciu psychologicznym) kultury organizacji, która może toczyć się z duchem czasu. Aby stworzyć taki rodzaj kultury, potrzebujesz etosu ciekawości i nauki. Zatem te wartości są równe, ale bez otwartości i bezpieczeństwa psychologicznego stracisz ludzi wraz ze środkami przeznaczonymi na szkolenie. Kultura to przebudzenie, które widzisz poprzez pryzmat zachowania. Zacznij od jasnego zestawu wartości. Dopasuj te wartości do zachowań i dostosuj wszystkich do nich. Spraw, by poczuli się doceniani i pozwól im być autentycznymi. I w ten sposób zyskasz kwitnącą kulturę, która jest naturalnie wypełniona etosem ciekawości i uczenia się. Mając taką kulturę, będziesz dobrze przygotowany do stawienia czoła wszystkiemu, co przyniesie ci przyszłość. 

Monica Parker – ekspertka ds. HR, założycielka HATCH Analytics. Prelegentka, autorka, behawioralny nerd i pogromczyni statusu quo. Inspiruje firmy i pomaga przeprowadzić je przez zmiany. Monica wnosi ogromną wiedzę w obszarze nawigowania i komunikowania zmian organizacyjnych. Jest międzynarodową mówczynią i prezenterką. Regularnie bloguje dla Huffington Post, występowała też w BBC Worldwide jako autorytet w dziedzinie strategii miejsca pracy. Swoją karierę rozpoczynała jako projektantka wystaw muzealnych dla Wolfsonian w Miami Beach, dzięki czemu posiada solidną wiedzę na temat projektowania zorientowanego na człowieka. Jej praca jako śledcza z wydziału zabójstw, broniąca skazanych na śmierć dla Departamentu Sprawiedliwości Florydy, pozwoliła jej na lepszą ocenę wpływu środowiska na zachowanie i zdrowie psychiczne człowieka.

Wywiad pierwotnie ukazał się w magazynie Personel Plus.

Female,Research,Scientist,Looks,At,Biological,Samples,Under,Microscope.,She

Embrion z komórki ludzkiej. Czy technologia przerośnie lub wyprze naturę?

Badanie złożoności ludzkiego organizmu i procesów jakie w nim zachodzą są od wieków przedmiotem fascynacji uczonych i badaczy. Chociaż istnieje wiele teorii na temat skąd wzięło się życie na ziemi, to wszyscy wiemy, skąd biorą się dzieci. Męskie nasienie łączy się z żeńskim jajeczkiem, jajeczko przekształca się w ludzki embrion, który staje się płodem, a finalnie dzieckiem. A co, jeśli to nie jedyna metoda do stworzenia nowego życia? Czy już wkrótce możliwe będzie sklonowanie człowieka lub wyhodowanie ludzkiego płodu w laboratorium? A jeśli tak, czy jest coś czego powinniśmy się obawiać? W dzisiejszym artykule omówimy wyniki najnowszych przełomowych badań oraz tego jak mogą wpłynąć na medycynę w przyszłości.  
 

W marcu bieżącego roku na łamach magazynu Nature Portfolio opublikowano badania, które zakwestionowały klasyczną narrację o początkach życia. Dlaczego? Dwa niezależne zespoły zmusiły zwykłe komórki skóry do utworzenia żywej gromady, która przypominała zapłodnione ludzkie jajeczko – pierwsze stadium rozwoju embrionu. Nie był on jednak zdolny do przekształcenia się w żywe dziecko. Badacze używając komórek skóry powtórzyli proces, jaki zachodzi w ciągu pierwszych czterech dni po zapłodnieniu. W warunkach laboratoryjnych doprowadzili do powstania blastocysty, czyli ściśle połączonych ze sobą komórek.   
 

Chociaż naukowcy nie wyszli poza stadium blastocysty, to oba eksperymenty są jak dotąd najbardziej kompletnymi kopiami wczesnego ludzkiego embrionu. Po 10 dniach przechowywania ich w inkubatorze, sztuczne zarodki zaczęły generować komórki tworzące łożysko, co ma kluczowe znaczenie dla zarodka. Doktor Jianping Fu z Uniwersytetu w Michigan, powiedział: „To pierwszy kompletny model wczesnego embrionu człowieka”. Badania te są cennym źródłem informacji, ponieważ dają jeszcze lepszy podgląd na pierwsze dni ciąży i stanowią podstawę do wyjaśnienia niewytłumaczalnej wcześniej niepłodności lub skłonności do poronień. Z drugiej strony mogą również budzić pewne obawy i kontrowersje. Chociaż sztuczne embriony różnią się od naturalnych i nie mają zdolności przekształcenia się w pełne embriony, to w miarę dalszego udoskonalania technologii i nauki, sztuczne wyhodowanie embrionów ludzkich może stać się możliwe. Pojawiają się również kwestie etyczne i konflikt z tradycyjną teorią początków życia. Czy technologia przerośnie lub wyprze naturę? Czy powinna?  
 

Wielka tajemnica  

Pierwsze 14 dni rozwoju człowieka wciąż pozostaje wielką tajemnicą. Naukowcy wiedzą, że około czwartego dnia ciąży zapłodnione jajeczko przekształca się w blastocystę, a około ósmego dnia zagnieżdża się w macicy. W tym czasie w blastocystach dzieje się coś „magicznego” – w niesamowity sposób namnażają się komórki, aby stworzyć łożysko, z którego formuje się płód. Dlaczego ten początkowy etap jest trudny do zbadania? Ponieważ brakuje materiału do badań. Jak dotąd naukowcy eksperymentowali w laboratoriach na odrzuconych embrionach ludzkich – często pochodzących z nieudanych prób zapłodnień in vitro. Wcześniej naukowcy próbowali odtworzyć pierwsze dni rozwoju płodu przy użyciu embrionów pochodzących od myszy. W 2018 roku zespół wyhodował blastocysty z mysich komórek macierzystych. Eksperyment ten nie okazał się dostatecznie satysfakcjonujący, ponieważ ludzie i myszy posiadają różne trajektorie rozwoju.   
 

Jak więc udało się wyhodować blastocystę z ludzkich komórek skóry?  

W pierwszym badaniu doktor Jose Polo z Uniwersytetu Monash w Australii wraz z zespołem powtórzył znany już wcześniej proces. Dorosłe komórki skóry poddane zostały kąpieli w chemicznych substancjach, która przywróciła je do stanu przypominającego komórki macierzyste. Mają one zdolność do wytwarzania innych typów komórek oraz do przekształcania się w dowolny ludzki organ. Następnie pseudo-komórki macierzyste (zwane iPSC – z angielskiego induced pluripotent stem cells) zostały wykąpane w pożywnej cieczy i pozostawione do dalszej transformacji. Ku zaskoczeniu naukowców, po pewnym czasie rozmnożyły się i stopniowo zaczęły przekształcać się w trzy inne typy komórek, które są obecne we wczesnych embrionach ludzkich. W celu wsparcia i dalszych obserwacji zostały one przeniesione do specjalnego systemu hodowli, przypominającego galaretkę 3D. Najbardziej zadziwiającym faktem było to, że komórki zaczęły gromadzić się samodzielnie. Polo powiedział: „Całkowicie zaskakujące jest to, że kiedy je łączysz, organizują się samoczynnie”.  

To zaskakujące zjawisko skłoniło badaczy do przeanalizowania ich genetyki. Te wczesne struktury podobne do embrionów, zwane „iBlastoidami” (z angielskiego iBlastoids), miały podobną organizację i komponent komórkowy do ich naturalnego odpowiednika. Jedna warstwa była wypełniona komórkami z sygnaturą genetyczną, która oznaczała, że są częścią łożyska, inne wyglądały niezwykle podobnie do komórek, które ostatecznie przekształciły by się w płód. Po wszczepieniu iBlastoidu do macicy wyglądałby prawie jak normalna blastocysta. W innym badaniu zespół wykorzystał mieszankę ludzkich komórek skóry, jak i komórek macierzystych, aby stworzyć coś, co nazwali „ludzkim blastoidem”. Podobnie jak w poprzedniej próbie, sztuczne zarodki miały podobny rozmiar i kształt do swoich naturalnych odpowiedników oraz porównywalny profil genetyczny, a także skłonność do zagnieżdżenia się w macicy.  
 

Dzieci z próbówki – co to oznacza dla naszej przyszłości?   
 

Mimo tak zaskakujących i jednocześnie obiecujących wyników, to żaden z tych laboratoryjnie wyhodowanych embrionów nie jest prawdziwy. Jednak są to pierwsze modele embrionów ludzkich, posiadające wszystkie komórki założycielskie płodu. Dzięki temu odkryciu możliwa będzie jednoczesna analiza i obserwacja setek struktur iBlastoidów, co pomoże poszerzyć wiedzę na temat rozwoju płodu, a co za tym idzie lepsze zbadanie potencjalnych przyczyn niepłodności i utraty ciąży.  
 

Odrębne badanie wykazało, że w sztucznym łonie możliwe jest pełne wyhodowanie płodu myszy w połowę czasu normalnej ciąży, co stanowi obecny rekord dla ssaków. Czy możemy pewnego dnia sklonować ludzkie dziecko przy użyciu czyichś komórek skóry, a następnie wyhodować je w sztucznym łonie bez naturalnej reprodukcji?   
 

A co z kwestiami etyki? Ponieważ technologia ta jest dalej optymalizowana, powoli pojawia się pytanie o tożsamość blastoidu. Biorąc pod uwagę, że jest on podobny do tego prawdziwego, to w którym momencie należy go traktować jako sklonowany ludzki embrion? I czy jego niszczenie jest etyczne? Według zaleceń Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Komórkami Macierzystymi (ISSCR) obecnie ludzkie embriony mogą rosnąć w laboratorium przez okres nieprzekraczający 14 dni. Ma to na celu zagwarantowanie, że eksperymenty na embrionie zakończą się przed momentem, w którym komórki stworzą już zróżnicowane struktury. Czy te zasady będą nadal egzekwowane?   

Możemy być pewni, że dalsze badania i rozwój nauki będą przybliżać nas do wydłużenia i poprawy życia, a także wyleczenia chorób z którymi się borykamy. Wyniki opisanego powyżej eksperymentu niosą nadzieję dla par, które pragną posiadać potomstwo, ale borykają się z niepłodnością lub poronieniami. Jednak co będzie dalej i w jakim kierunku pójdzie medycyna? Już teraz warto zadać sobie te pytania.  

Dziewczyny rządzą w IT

Kobiety programują, testują, kodują, odważnie stąpają w branży IT. Nie wszyscy wiedzą, że to właśnie kobiety były pierwszymi programistkami ale na hasło programista myślimy: mężczyzna, gdyż świat w większości postrzegamy przez pryzmat stereotypów i uprzedzeń.

Przez długi czas programowanie było dziedziną kobiet, a „computer girl” synonimem komputerowego geeka. Dziś świat programowania zdominowany został przez mężczyzn.

Jak pokazują badania, w krajach Unii Europejskiej brakuje 600 000 pracowników IT lecz kobiety stanowią jedynie 17% specjalistek tej branży. Jak sytuacja wygląda w Polsce? W największych firmach kobiety stanowią 6% prezesów, 13% to członkinie zarządów, 63% firm nie ma w zarządzie żadnej kobiety (wg McKinsey’a). Kobiety pełniące funkcję IT Managera, stanowią jedynie 5,5% ogółu. W całej branży IT kobiety najczęściej zajmują stanowisko Software Developera (22%). 68% kobiet w zespołach IT w Polsce pracuje zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami, ale 32% kobiet w tych zespołach pracuje już wyłącznie z mężczyznami (badanie Hays).

W ostatnim czasie firmy aktywniej starają się o zwiększenie zatrudnienia kobiet, jednak mimo braku specjalistów, kobiety w IT zarabiają 18% mniej niż mężczyźni. Fakty nieco zasmucające, gdyż kobiety zmagają się z takimi samymi wyzwaniamijak mężczyźni,posiadają te same, a często wyższe kompetencje. W dalszym ciągu pracodawcy obawiają się kobiet na stanowiskach ze względu na macierzyństwo  i związane z posiadaniem rodziny częste niedyspozycje. Na szczęście młode pokolenia mniej kierują się stereotypami, potrafią docenić człowieka bez podziału na płeć, narodowość, czy kolor skóry. Są wrażliwe na wszelkie stereotypy. 

Obecny czas – pandemia i izolacja wymusiła korzystanie z narzędzi cyfrowych. Dziewczynki i chłopcy otoczeni są technologią tak samo, a komputer to dziś codzienność (nauka zdalna, komunikacja).

Badania dowodzą, że praca w IT jest satysfakcjonująca dla większego odsetka kobiet   (72%) niż tych pracujących poza IT (55 %). Kobiety w IT mają łatwość podnoszenia swoich kwalifikacji, pracodawcy finansują szkolenia specjalistyczne, kursy online, zachęcają pracowników do udziału w konferencjach branżowych. 

Wychodząc na przeciw zapotrzebowaniom rynku i aby zachęcić młode kobiety do inwestowania w swoją przyszłość zawodową, Fundacja Digital University wraz z partnerem – firmą Amazon  Development Center Poland proponuje uczennicom szkół średnich z Trójmiasta bezpłatny udział w projekcie Girls do engineering. Warsztaty z programowania i szereg spotkań z ekspertami mają oswoić dziewczyny z dziedziną IT i pracą w wysoce cenionym zawodzie.

IT to wciąż sektor z zapotrzebowaniem na pracownika. Firmy, aby pozyskać i utrzymać specjalistę, zachęcają zarobkami, organizacją pracy przyjazną dla kobiet. Według prognoz do roku 2030 największe zapotrzebowanie będzie na pracowników z ponadpodstawowymi umiejętnościami informatycznymi i programistycznymi. 

Biorąc pod uwagę powyższe, powinniśmy zrobić wszystko, aby jak najwięcej kobiet zachęcić do wejścia w świat IT. To świetne miejsce pracy.

Dowiedz się więcej o programie http://girlsdoengineering.digitaluniversity.pl/

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial