Simply enter your keyword and we will help you find what you need.

What are you looking for?

agtech

AgTech, czyli (jeszcze) niewykorzystane możliwości

AgTech jako rozwijająca się dziedzina technologii udowadnia, że okazje do wykorzystania innowacji istnieją w dosłownie każdym obszarze działalności człowieka. Obecność najnowszych osiągnięć techniki w naszym codziennym życiu jest powszechna. Patrząc na ekran smartfonu czy korzystając z carsharingu, już właściwie przestaliśmy ją zauważać. Są jednak takie obszary, w których dostępne na rynku rozwiązania dopiero zaczynają być doceniane i implementowane. Jednym z nich jest właśnie rolnictwo, gdzie elektronika i software zaczynają całkowicie odmieniać pracę w gospodarstwach rolnych. To dopiero ułamek kryjącego się w tych rozwiązaniach potencjału.

Nowe obszary dla rozwoju techniki

Rzadko kiedy rolnictwo jest pierwszym skojarzeniem, jakie nasuwa się dla określenia „hi-tech”. Niestety wynika to z faktu, że przez lata intensywnego rozwoju elektroniki i oprogramowania utarł się wręcz przeciwny schemat. Klasyczny podział gospodarki na rolnictwo, przemysł i usługi stał się w powszechnym rozumieniu czymś na kształt hierarchii, w której uprawa roli stoi najniżej. Co za tym idzie, nowe technologie kojarzą nam się głównie z pozostałymi dwoma kategoriami, uznanymi potocznie za bardziej zaawansowane. Rolnictwo raczej nie przywodzi na myśl zaawansowanej techniki, na czym niesłusznie cierpi, pozostając wielkim obszarem niewykorzystanych okazji.

Rolnictwo, czyli (jeszcze) niewykorzystane możliwości

Prawda jest taka, że rolnictwo, oferuje szerokie pole do optymalizacji dzięki rozwiązaniom cyfrowym – głównie technologiom mobilnym i procesom zorientowanym wokół danych. Nie różni się w tym aspekcie od pozostałych gałęzi gospodarki. Jednak czy przeciętny właściciel gospodarstwa rolnego koordynuje produkcję i sprzedaż z pomocą baz danych? Chyba każdy śmiało odpowie, że nie. Czy mógłby? Oczywiście, że tak. Jak każdy inny przedsiębiorca, brakuje mu do tego tylko odpowiednio dostosowanych narzędzi. Potrzebne są rozwiązania, które pozwoliłyby na korzystanie z cyfrowych udogodnień bez posiadania specjalistycznej wiedzy technicznej.

AgTech to nie tylko oprogramowanie

Podobnie mówić można w kwestii sprzętu. Skoro aktualnie rolnik na co dzień korzysta z maszyn takich jak kombajn, to czy trudno wyobrazić go sobie oceniającego stan obszarów rolnych z pomocą drona? Byłoby to po prostu kolejne narzędzie w jego “arsenale” nie będące bardziej skomplikowane od dotychczas używanych. Dzięki najnowszej technice rolnik może w precyzyjny i przemyślany sposób zarządzać swoimi zasiewami i zbiorami, traktując je jako skoordynowane przedsięwzięcie. Niestety, do tej pory niewielu przedsiębiorców, naukowców, informatyków i inżynierów dostrzega ten fakt.

Wschodzące rynki – podatny grunt dla AgTechu

Co ciekawe, aktualnie najbardziej sprzyjającym środowiskiem dla rozwoju AgTechu są rynki wschodzące i regiony, w których podaż żywności nie jest wcale sprawą tak oczywistą. To właśnie tam rolnicy korzystają z aplikacji mobilnych, systemów informatycznych wspomagających komunikację między różnymi biznesami. Używają też komunikatorów dla smartfonów, w których dostępne są specjalnie na ich potrzeby stworzone chatboty. Może się to wydawać zaskakujące i zupełnie nieoczywiste, bo w końcu to na rozwiniętych rynkach najliczniej powstają start-upy. To także tam najprężniej działają przedsiębiorcy, szukając nowych nisz i pól do innowacji, prześcigając się w proponowaniu kolejnych rozwiązań. Każdy z tych pomysłów ma w zamyśle całkowicie odmienić jakiś obszar biznesu.

To w tych rozwijających się państwach AgTech znajduje się najpodatniejszy grunt do szybkiego wzrostu, mogąc jednocześnie liczyć na popularność wśród rolników. Praktyka pokazuje, że są oni faktycznie zainteresowani sposobami na zwiększenie wydajności swoich upraw. Na tych rynkach przedsiębiorstwa AgTechowe mogą też liczyć na wsparcie lokalnych rządów i organizacji, walczących o zapewnienie populacji dostępu do żywności. Co jest jednak najważniejsze, to fakt, że istnieje tam pole do eksperymentowania z nowymi pomysłami i poszukiwania rozwiązań zaistniałych już problemów. Każdą ideę można tam szybko wdrożyć i sprawdzić, jak działa “na żywym organizmie”.

Dotychczasowe sukcesy AgTechu na wschodzie

Dobrym przykładem jest region Pacyfiku, gdzie w tej chwili skutecznie wdrażane są tego typu rozwiązania w rolnictwie. Aplikacje, platformy sieciowe dla rolników posiadających często zupełnie niewielkie gospodarstwa np. w Indiach. Firma Syngenta chwali się tam twardymi liczbami dowodzącymi, że AgTech to słuszny kierunek rozwoju. Ponad ćwierć miliona rolników korzysta tu z platformy, która pomaga połączyć ich z firmami, z którymi na co dzień robią interesy. Takie rozwiązanie to w przybliżeniu 150 tys. zaoszczędzonych godzin pracy i niemal 33 mln USD dodatkowego dochodu. To dane, które nie pozostawiają wątpliwości, że rolnictwo jest gałęzią gospodarki mającą ogromne zapotrzebowanie na innowacje technologiczne.

AgTech – kolejna rewolucja technologiczna?

Bez zastanowienia można powiedzieć, że AgTech to obecnie szansa na rewolucję. Rolnictwo to obszar o gigantycznym potencjale, bo związany z fundamentalnym obszarem gospodarki, odpowiadającym, na najbardziej podstawowe z ludzkich potrzeb. Jest to więc gotowa odpowiedź na pytanie, jakie zadaje sobie każdy przedsiębiorca, który szuka nowego obszaru do działania: “Gdzie istnieje niezaspokojone zapotrzebowanie na jakiś produkt?”. Pozostaje więc jedynie kwestia tego, jak szybko potencjał ten zostanie dostrzeżony. Na pewno pierwsze sukcesy, jakie obserwujemy w branży AgTech, zwiastują kolejne dokonania o coraz większej skali. To z pewnością przyciągnie kolejnych naśladowców. Być może patrzymy właśnie na narodziny kolejnej rewolucji, może nawet na skalę Przemysłu 4.0?

Już w dn. 7-9 października 2019 będzie można dowiedzieć się więcej o obszarze AgTech w ramach wydarzenia Masters&Robots podczas wystąpienia, które poprowadzi Dave Shepherd — jeden z wiodących ekspertów w tej dziedzinie.

Inline
Inline