5 złotych zasad bezpiecznego korzystania z internetu

Wprowadzony model zdalnej nauki oraz ograniczone możliwości wykorzystania czasu wolnego powodują, że dzieci i młodzież spędzają przed komputerami i smartfonami znacznie więcej czasu niż zaledwie rok temu. I choć wirtualna przestrzeń pełna jest wartościowych oraz interesujących treści, to po stronie rodziców i pedagogów leży duża odpowiedzialność, aby nauczyć podopiecznych najważniejszych reguł surfowania po sieci. Pięć złotych zasad bezpiecznego korzystania z internetu przygotował T-Mobile Polska wraz z Fundacją Digital University, realizujący wspólnie program edukacyjny B.NET. 

Dziś w całej Europie obchodzony jest Dzień Bezpiecznego Internetu, który  zainicjowany został przez Komisję Europejską, a jego głównym celem jest zwrócenie uwagi na rozsądne i odpowiedzialne korzystanie z zasobów internetowych przez dzieci i młodzież. Choć internet daje dużo możliwości i dostarcza wielu ciekawych treści, to niestety często właśnie ci najmłodsi narażeni są na różne zagrożenia, których zazwyczaj nie są świadomi. Dlatego to w rękach rodziców i nauczycieli spoczywa duża odpowiedzialność, aby edukować i wskazywać odpowiednie ścieżki w internetowej sieci. 

T-Mobile Polska wspólnie z Fundacją Digital University realizują projekt B.NET, w ramach którego przeszkolonych zostało już ponad 300 nauczycieli z całej Polski. Podczas szkoleń online pedagodzy rozwijają swoje umiejętności cyfrowe, dzięki czemu zyskują również większą świadomość na temat zagrożeń w sieci, które mogą przekazać swoim uczniom. Podstawowe reguły, jak rozsądnie wprowadzać dziecko w przestrzeń internetową, powinni znać także rodzicie, bo to oni spędzają ze swoimi pociechami najwięcej czasu. 

Oto pięć złotych zasad, przygotowanych przez T-Mobile Polska wraz z Fundacją Digital University, które pomogą rodzicom wdrożyć dzieci w świat wirtualny: 

1.Rozmowa

Czy rozmawiasz z dziećmi o obowiązkach, problemach w szkole, relacjach z kolegami? Oczywiście, że tak. Co, więc stoi na przeszkodzie, aby do Waszych codziennych pogawędek dodać tematy związane z bezpieczeństwem w internecie? Wyjaśnij, że znajomości nawiązywane w sieci nie zawsze są bezpieczne.  Zaprzyjaźnijcie się z tematem. Umówcie się, że o każdej nowej poznanej w sieci osobie zostaniesz poinformowany i że ewentualne spotkanie w rzeczywistym świecie odbędzie się tylko w Twojej obecności, obecności innej zaufanej osoby dorosłej albo przyjaciół.

2. Działanie razem

Internet jest kopalnią wielu ciekawych i przydatnych informacji, więc nie zabraniaj dziecku korzystania z sieci. Możecie jednak ten czas spędzać wspólnie i razem poszerzać horyzonty, poznając nowe strony, przeglądać interesujące treści i aplikacje wspierające rozwój zainteresowań dziecka. Pokaż dziecku, że nauka to zabawa, a przy okazji wytłumacz, że to, co znajdzie w internecie, nie zawsze jest wiarygodne. Wspólnie utwórzcie spis „dobrych” stron internetowych i dzielcie się nowymi odkryciami.

3. Stop prywatnym danym

Internet znacząco ułatwia nawiązywanie kontaktów i niestety często dzieci nieświadomie przekazują innym dane osobowe – nie widząc w tym żadnego zagrożenia. Dlatego tak istotne jest, aby wytłumaczyć dziecku, czym to grozi i jak zabezpieczyć się przed cyberprzestępcami, którzy tylko czyhają na niewłaściwy krok internauty. Zaproponuj, żeby nick do logowania w grach i na stronach był zabawny, interesujący, ale żeby nigdy nie przypominał faktycznego imienia i nazwiska dziecka. Nie pozwól też podopiecznemu na podawanie gdziekolwiek numeru telefonu, dbając o jego bezpieczeństwo.

4. Zasada ograniczonego zaufania

W natłoku codziennych spraw możemy nawet nie zauważyć, że dziecko ma kontakt z treściami dla niego nieodpowiednimi. Dlatego pamiętaj, żeby mieć świadomość tego, co Twoja pociecha robi w sieci. Nigdy jednak nie oceniaj i nie karz. Najważniejsze jest, żeby dziecko ufało Ci i nie wstydziło się zwrócić właśnie do Ciebie w nietypowych sytuacjach. Zainstaluj program do kontroli rodzicielskiej, dzięki któremu będziesz mógł zablokować dostęp do niewłaściwych stron WWW. Można skorzystać z usługi T-Mobile „Dzieci w sieci”, która umożliwia zdalne zarządzanie treściami, które młodzi użytkownicy smartfonów przeglądają online. Jej działanie jest proste, a zarazem skuteczne – po wprowadzeniu wieku dziecka rozwiązanie samo zaproponuje, które strony zablokować, co może stanowić duże ułatwienie dla opiekunów. Usługa umożliwia również określenie pory dnia, w której dziecko może korzystać z internetu, dzięki czemu w delikatny sposób ograniczamy czas spędzany przed ekranem smartfona. 

5. Netykieta

Ostatnia, ale wcale nie najmniej ważna jest zasada związana z kulturą w internecie, czyli netykieta. Tak jak w życiu codziennym przekazujemy dzieciom reguły kultury osobistej, tak samo powinniśmy wyjaśnić im, że obowiązują one także w sieci. W wirtualnej rzeczywistości, w której nie widać drugiej osoby, dużo łatwiej kogoś obrazić – i na to właśnie powinniśmy szczególnie wyczulić młodych użytkowników. Dlatego wyjaśnij dziecku, że wulgaryzmy, wszczynanie kłótni, czy obrażanie innych jest niekulturalne, a czasami nawet karane (także finansowo) przez administratorów.

Reguły te nie są skomplikowane i każdy opiekun z pewnością stara się je w wdrażać, ale to właśnie szczerość i mądre edukowanie młodych użytkowników sieci pozwoli rodzicom nie martwić się o ich bezpieczeństwo w internecie. A więcej materiałów na temat bezpieczeństwa w sieci rodzice mogą znaleźć między innymi na stronie B.NET: https://bnet.info.pl/ .

10 kampanii pokazujących różne oblicza internetu

Internet to niesłychanie potężne narzędzie. Doświadczamy tego każdego dnia wykonując nasze obowiązki zawodowe, ucząc się, czy korzystając z social mediów. Korzystają z tego również marki – oto kilka przykładów kampanii pokazujących różne oblicza sieci.

1. OLX “Zdarzyło się najlepszym”

W trosce o użytkowników OLX postanowił rozpracować różnego rodzaju oszustwa, które zdarzają się w serwisach zakupowych. Janusz Chabior i Jan Frycz rozprawili się z nimi w 5 krótkich filmach edukacyjnych.

2. #dollypartonchallenge

Dolly Parton, amerykańska piosenkarka i aktorka, utworzyła viralowy kolaż, który pokazuje, jak różnorodna jest komunikacja w różnych mediach – Tweet Dolly Parton. Akcję podchwyciły różne marki i wykorzystały mema.

https://www.instagram.com/p/B7svIG6oY0t

https://www.instagram.com/p/B7qigmRpmql/

3. Samsung “Who took this case?”

W ramach promocji nowego modelu smartfona, Samsung stworzył interaktywne zadanie szpiegowskie, w którym użytkownik ma za zadanie dostarczyć do celu walizkę z urządzeniem.

4. Bolt na Walentynki

Walentynki wielu z nas kojarzą się z szukaniem miłości. Bolt skorzystał z tego i swoją akcją CSR-ową zachęcał do szukania bezwarunkowej miłości i adopcji zwierzaka. Zamiast kodów zniżkowych w postaci ciągu liter i cyfr wykorzystano imiona zwierząt ze Schroniska na Paluchu.

https://nowymarketing.pl/a/25039,bolt-zacheca-do-adopcji-zwierzakow-w-nowej-walentynkowej-akcji

5. Itaka „Snap & Seek”

Potencjał Snapchata został doceniony przez fundację Itaka. W ramach Międzynarodowego Dnia Dziecka Zaginionego Itaka zaangażowała młodych ludzi do poszukiwań ich rówieśników. Uczestnicy akcji mogli ściągnąć zdjęcie zaginionej osoby, podmienić twarze, a następnie rozpowszechnić jej wizerunek wraz z informacją o zaginięciu.

6. Narodowe Centrum Kultury „Ojczysty – dodaj do ulubionych”

Kampania społeczno-edukacyjna NCK, w której udział wzięli znani polscy aktorzy – Marian Dziędziel, Ewa Szykulska i Justyna Suwała, ma na celu kształtowanie świadomości językowej Polaków. Spot ma zachęcać do używania poprawnej polszczyzny, która sprzyja porozumieniu między pokoleniami.

7. IKEA – fort z kocy

Rosyjski oddział IKEA stworzył 6 instrukcji na zbudowanie fortów dla dzieci z wykorzystaniem ich mebli oraz akcesoriów. Akcja zachęcała do zostawania w domu w trakcie pandemii, a także angażowała rodziców w zabawę z dziećmi.

8. Liquid Death “Greatest hates”

Nie istnieje marka, która ani razu nie otrzymała negatywnej opinii. Liquid Death, firma produkująca wodę mineralną, postanowiła wykorzystać wszystkie hejterskie komentarze. Do akcji zaprosili muzyków death metalowych, by wspólnie stworzyć album, w którym wszystkie teksty bazowały na negatywnych opiniach. 

9. Fortnite – Największy koncert świata

Ponad 12 milionów ludzi wzięło udział w koncercie znanego rapera, Travisa Scotta. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie internet – wydarzenie zorganizowali twórcy gry Fortnite. Klip promujący event obejrzano ponad 78 milionów razy, co oznacza, że mógł trafić również do osób, które nigdy wcześniej nie grały w tę grę. 

10. Polski Związek Piłki Nożnej – #zostańwdomu

PZPN, prowadzący na Facebooku profil Łączy nas piłka, zorganizował akcję, w której powoływał wszystkich, by w czasie pandemii zostali w domach. Post komunikował konieczność odwołania wiosennej serii meczów reprezentacji, by mógł odbyć się wyjątkowy pojedynek – Polska vs. COVID-19.


5 metod, które pozwolą Ci zadbać o swoje bezpieczeństwo w sieci

Ochrona danych osobowych, chociaż czasem wydaje się niezwykle skomplikowana, może być zupełnie prosta! Oto 5 sposobów, które pozwolą Ci zadbać o swoje bezpieczeństwo w sieci.

Dbanie o swoje bezpieczeństwo w sieci jest często zapominaną kompetencją cyfrową, która w rzeczywistości jest bezcenna. Dzięki niej możesz zapobiec atakom, kradzieżom i wyłudzeniom. To, jak często korzystasz z internetu, nie ma znaczenia, dlatego dziś, w Dniu Ochrony Danych Osobowych, przypominamy najważniejsze zasady dla początkujących internautów i cyfrowych weteranów – ostrożności w internecie nigdy za wiele.

Ostrożnie podchodź do otrzymanych telefonu lub wiadomości w postaci SMS-a lub e-maila od nieznanych nadawców. To jednak nie wszystko! Uważaj również na korespondencję od banków i dostawców innych usług, np. kurierów czy operatorów sieci. Nigdy nie podawaj swoich danych ani kodów autoryzacyjnych, jeśli nie masz pewności, czy dana osoba jest przedstawicielem firmy lub instytucji, z której usług korzystasz. Wiadomości, które mają na celu wyłudzenie, zazwyczaj są bardzo podobne do realnych e-maili i SMS-ów wysyłanych przez firmy kurierskie czy banki, natomiast zawierają zawirusowany załącznik lub link, którego kliknięcie prowadzi na stronę zawierającą wirusa, formularz lub umożliwiające im pozyskanie naszych danych. Uważaj również na wiadomości z prośbą o zmianę danych do logowania, zwłaszcza jeśli nie próbowałeś zmieniać hasła.

Używaj różnych haseł. Zakładając konta w nowych serwisach społecznościowych, sklepach, a zwłaszcza urzędach i bankach pamiętaj o tym, żeby hasło było odpowiednio długie i trudne do odgadnięcia. Imię i data urodzenia zazwyczaj nie spełniają tych warunków. Używaj małych i dużych liter oraz cyfr, a jeśli pozwala na to dany serwis – również znaków specjalnych. Monitoruj, czy używane przez Ciebie dane do logowania pojawiły się w wyciekach. Możesz to robić poprzez stronę haveibeenpwned.com – podaj tam swój adres e-mail, a jeśli Twoje dane wyciekną, zostaniesz o tym poinformowany. Swoje bezpieczeństwo zwiększysz regularną zmianą hasła, zwłaszcza jeśli będzie znacząco różnić się od poprzedniego.

Korzystaj z menedżera haseł. Używanie różnych haseł do wielu serwisów to nie lada wyzwanie dla naszej pamięci. Aby nie martwić się o to, że możesz je zapomnieć, zapisuj je w menedżerze Keepass, LastPass czy 1Password. Będą one nieocenionym wsparciem w dbaniu o bezpieczeństwo danych. Umożliwią Ci również wygenerowanie indywidualnego hasła, które będzie trudne do odgadnięcia, a także zapiszą je. Zapisywanie haseł w notatniku albo Wordzie nie jest bezpieczne – one również mogą zostać wykradzione lub podejrzane. Bezpieczniejsze są aplikacje typu menedżer haseł, które szyfrują zapisane informacje. Zainstaluj również oprogramowanie chroniące komputer. Program antywirusowy i firewall, czyli aplikacja chroniącą przed ingerencją z zewnątrz.

Nie wyrzucaj danych na śmietnik. Wyrzucając stare płyty, dyski i pendrive’y upewnij się, że nikt nie odczyta zapisanych na nich danych. Tak samo jak niszczysz dokumenty papierowe przed wyrzuceniem ich do kosza, zadbaj także o dokładne zniszczenie dokumentów cyfrowych. Zanim wyrzucisz albo sprzedasz nośnik, usuń z niego wszystkie swoje dane, korzystając z odpowiedniego oprogramowania. Przywróć też ustawienia fabryczne, aby nie zostawić tam zapisanych loginów i haseł, zwłaszcza tych, których nadal używasz.

Rozważnie podawaj swoje dane osobowe. Z rozwagą udostępniaj informacje w sieci, zwłaszcza takie, które mogą sugerować Twój stan majątkowy, miejsce pracy, zamieszkania czy pobytu. Internet to kopalnia danych, dlatego warto zachować ostrożność. Uważaj również wypełniając formularze, w których podajesz dużo informacji o sobie, np. wypełniając wnioski o karty lojalnościowe czy podając dane w sklepach internetowych. Pamiętaj o tym, że administrator strony, na której podajesz dane, musi spełnić wobec Ciebie obowiązek informacyjny, czyli przekazać Ci niezbędne informacje na swój temat, podając m.in. swoją tożsamość, dane kontaktowe oraz dane kontaktowe swojego inspektora danych osobowych jeśli go wyznaczył, a także cel i podstawę prawną przetwarzania danych. 

Dzień Ochrony Danych Osobowych jest świętem naszej prywatności, dlatego warto zrobić sobie prezent i zmienić hasła lub zainstalować menedżera haseł, by nasze dane były nadal bezpieczne.

Zapisz się do naszego newslettera, żeby dostawać więcej przydatnych informacji ze świata nowych technologii.

Re_Shape The Future – Przełomowy rok 2020

Rok 2020 bezapelacyjne zapisze się na kartach historii za sprawą rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Skutki pandemii to z jednej strony globalny kryzys gospodarczy, zmiana modelu pracy i obowiązujących paradygmatów zarządzania, lecz z drugiej – cyfrowa dysrupcja i bezprecedensowy boom technologiczny. W wielu organizacjach rozpisane na wiele lat projekty zw. z digitalizacją biznesu, zostały wdrożone w ciągu zaledwie kilku tygodni. Jedno jest pewne: nasze życie i praca w jeszcze większym stopniu przeniosły się do świata online.

Zapraszamy do lektury podsumowania dyskusji z cyklu ReShape the Future z udziałem Jowity Michalskiej – CEO Digital University oraz Pawła Jakubika – Członka Zarządu Microsoft.

Pandemia a efektywność biznesu

Jedną z podstawowych zmian, jakie można było zaobserwować w 2020 roku był lockdown i konieczność zmiany trybu pracy z biurowej na zdalną. Społeczna izolacja sprawiła, że wiele firm musiało podjąć natychmiastowe kroki i dostosować swój biznes do wymogów pracy zdalnej. Podczas pierwszego etapu obostrzeń w ciągu dwóch tygodni około 12 tysięcy czynnych zawodowo Polaków pracowało w modelu home-office. 

Co ciekawe, wbrew wielu obawom okazało się, że nowa rzeczywistość przyczyniła się w pierwszym okresie do wzrostu efektywności pracy. Dopiero badania przeprowadzone po sześciu miesiącach funkcjonowania zdalnego modelu pracy pokazały, że ta efektywność zaczęła spadać. Jak podkreślił Paweł Jakubik z Microsoft – MS Teams połączył setki milionów pracowników i umożliwił im współpracę i komunikację podczas pracy zdalnej. Jak wskazują analizy, efektywność pracy zespołowej może jednak spadać w miarę upływu czasu. Dlatego tak ważne jest, aby dostarczać nie tylko narzędzia cyfrowe, ale również zadbać o rozwój kultury organizacyjnej i podnoszenie kompetencji.

Lockdown + izolacja = problemy 

Podstaw problemu zaczęto dopatrywać się w braku możliwości bezpośrednich kontaktów międzyludzkich. Świat wirtualny zatarł poczucie przynależności do zespołu. Ludzi zaczęli czuć się osamotnienie i apatyczni, co przekładało się na ich aktywność chociażby w trakcie spotkań online. Konieczność dostosowania się do rygoru sanitarnego oraz długotrwały brak kontaktu z innymi przyczyniły się do dramatycznego spadku nastrojów. Pracownicy coraz częściej potrzebowali pomocy i porady psychologów, którym mogliby opowiedzieć o swoich codziennych lękach, obawach czy problemach.  

Nowy model wirtualnej pracy zaczął też rodzić pytania o przyszłość życia zawodowego. Społeczeństwo podzieliło się na dwie w miarę równe grupy. Połowa aktywnych zawodowo deklarowała, że zdalny model pracy w pełni jej odpowiada i chciałaby go kontynuować także po pandemii. Druga połowa podkreślała, że lepiej czuła się w modelu tradycyjnym. Co ciekawe, w drugiej grupie najczęściej znajdowały się osoby zajmujące kierownicze stanowiska, których praca w dużej mierze opiera się na sprawowaniu kontroli nad podległymi zespołami. Praca zdalna utrudniła managerom możliwość nadzorowania pracy swoich pracowników i pokazała, że kadra zarządzająca nie jest jeszcze w pełni gotowa na kierowaniem zespołem za pomocą narzędzi cyfrowych. 

#NowaNormalność?

Rok 2020 to także okres zmiany utartych schematów życia codziennego. Brak spotkań w gronie współpracowników i znajomych sprawił, że pojawiła się potrzeba alternatywnego rozwiązania dla codziennych czynności, takich jak np. wspólne lunche czy zajęcia w ramach benefitów. Również do rozwiązania tego problemu zaczęto coraz częściej wykorzystywać nowe technologie. Popularne w czasach pandemii spotkania online czy telekonferencje stały się współczesną agorą – miejscem wymiany poglądów. 

Zamknięci w domach coraz częściej wykorzystujemy cyfrową rzeczywistość do polecenia dobrej restauracji, która oferuje posiłki z dowozem do domu. W branży gastronomicznej poszerzył się trend ghost kitchen, który umożliwił np. dostawę posiłków do domów uczestników wirtualnych konferencji. Zmienił się również model benefitów pozapłacowych. Dużą popularnością zaczęły cieszyć się np. treningi live, z których bezapelacyjnie najbardziej popularna stała się joga.

Ciekawym trendem obserwowanym w czasie pandemii jest też uczestnictwo w wirtualnych spotkaniach. Wiele restauracji zaczęło rezygnować z dostawy gotowych produktów, oferując w to miejsce składniki umożliwiające samodzielne wykonanie dana w zaciszu własnego domu. Częstym zabiegiem towarzyszącym gotowaniu stało się uczestnictwo w wirtualnych warsztatach kulinarnych, podczas których prowadzący pokazuje obserwatorom jak wykonać danie. 

Sztuczna inteligencja w natarciu

Miniony rok to również czas narastających obaw związanych z recesją i wyhamowaniem gospodarki. Choć obostrzenia w dużej mierze osłabiły rynek w Polsce, nie zatrzymały potrzeby inwestowania w nowe technologie. Systemy inwestycyjne –  private equity czy fundusze – wciąż poszukują obiecujących startupów, które warto dofinansować czy kupić. Zmienił się jednak model najbardziej interesujących dla inwestorów branży. 

Dużym zainteresowaniem – zwłaszcza w drugiej połowie roku – cieszyły się software house, oraz firmy oferujące usługi w modelu SaaS, wykorzystujące sztuczną inteligencję, deep learning czy machine learning.  Jest to zrozumiałe, ponieważ wiele firm zaczęło już wykorzystywać w swojej pracy AI-as-a-Service (AIaaS). Usługi AI ‘bezserwerowe’ czyli oparte na technologiach chmurowych, mogą zautomatyzować wiele zadań z obszarów customer service, analizy danych czy raportowania finansowego. 

Coraz śmielej mówi się też o wprowadzeniu na rynek cyfrowych technologii prywatnych asystentów, którzy mając dostęp do naszych prywatnych danych będą w stanie wykonać za nas proste czynności, takie jak np. rezerwacja wizyt lekarskich, zakupy online czy zamówienie prezentów dla bliskiej osoby na urodziny. 

Nowe spojrzenie na biznes

Zmiany zaobserwowane w 2020 roku rozpoczęły też dyskusję na temat metod sprzedaży sztucznej inteligencji. Sprzymierzeńcem AI może być klientocentryczność biznesu. Konieczność podążania za coraz szybciej zmieniającymi się potrzebami odbiorców sprawia, że biznes coraz bardziej interesuje się zaawansowanymi technologiami umożliwiającymi nie tylko analizowanie danych płynących od klientów, ale równie szybkie wysnuwanie wniosków i odpowiadanie na aktualne oczekiwania. Ważnym elementem Customer Experience Management powinna być odpowiedź na pytanie, w jaki sposób promować i adresować produkty tak by były „czytane” przez algorytmy sztucznej inteligencji i w ten sposób odpowiadały potrzebom współczesnego rynku. 

Ogromnym ułatwieniem dla biznesu są rozwiązania chmurowe, które jeszcze półtora roku temu zostały zaadoptowane przez około 10% przedsiębiorstw. Dzisiaj zainteresowanie tym narzędziem wzrosło do 13%, a obszar w którym jest wykorzystywana poszerza się o nowe sektory. Jak podkreśla Paweł Jakubik – AmbicjąMicrosoft jest dostarczać firmom platformę technologiczną, która umożliwi przedsiębiorcom tworzenie własnych rozwiązań i innowacji. Z moich obserwacji wynika, że AI staje się coraz częściej narzędziem wykorzystywanym w codziennej pracy.

Home-office nie sprzyja nieruchomościom

Konieczność pozostania w domach i przejście na zdalny model pracy spowodowały opustoszenie biurowców. Zaczęto zastanawiać się nad przyszłością sektora nieruchomości, dla którego rok 2020 był niezwykle trudny. Pojawiają się pytania, czy w post-pandemicznym świecie ludzie powrócą do biur,  czy korzystniejsze będzie jednak kontynuowanie pracy zdalnej. Coraz częściej mówi się o przystosowaniu biurowców do warunków mieszkaniowych i zmianie ich użyteczności. 

Jednak i w tym pomyśle zaczynają pojawiać się znaki zapytania, czy ludzie będą chcieli mieszkać w typowo biznesowych dzielnicach? Poważnym problemem roku 2020 jest także wyludnianie się dzielnic i miast. Praca zdalna umożliwia powrót do rodzinnych miejscowości i kontynuację pracy, bez konieczności ponoszenia chociażby kosztów wynajmu mieszkań w dużych miastacg.  Jedno jest pewne: branża real-estate musi podjąć kroki w kierunku dogłębnych analiz, gdyż nowa rzeczywistość niesie za sobą potrzebę rewolucji i transformacji rynku nieruchomości, zarówno w Polsce jak i na świecie. 

Wzrost znaczenia CSR i empatii

Choć wiele mówi się o tym, że pandemia negatywnie wpłynęła na sytuację finansową wielu firm, rok 2020 pokazał potrzebę angażowania się w projekty CSR. Nawet w tak trudnych, pandemicznych czasach przedsiębiorcy wciąż chcą pomagać innym. Fundacja Digital University prowadzi projekt skierowany do kobiet z domów dziecka, które uczą się zawodów technologicznych, mających zapewnić im lepszy start w dorosłe życie, poza ośrodkiem. 

Jak podkreśla Jowita Michalska – W czasie pandemii wielu naszych klientów było zmuszonych do rezygnacji z niektórych projektów biznesowych. Mimo problemów, nikt nie zrezygnował ze wsparcia projektu naszej fundacji. Pokazuje to jak bardzo w czasie pandemii wzrosło zainteresowanie drugim człowiekiem i potrzeba wsparcia go w trudnych czasach

Dzięki nowoczesnym technologiom możliwa jest również walka z wykluczeniem i wyrównywanie szans społecznych. By było to jednak możliwe konieczne jest skoncentrowanie także na etycznym wymiarze digitalizacji i zadbanie nie tylko o edukację i równy dostęp do technologii, ale również projektowanie rozwiązań mając na uwadze różnorodne potrzeby możliwości odbiorców. Empatia, elastyczność oraz umiejętne zarządzanie zdywersyfikowanymi grupami odbiorców staną się kluczowymi cechami liderów oraz twórców innowacji.

Środowisko pracy i dział HR – nowe wyzwania

Ubiegły rok pokazał nam, jak istotna jest umiejętność szybkiego dostosowywania się do zmian. Określenie „szybko” jest tutaj kluczowe i niezwykle istotne. W moim przekonaniu, to właśnie to słowo będzie przewodnie w 2021 roku. Czas doświadczania i poznawania nowej covid-owej sytuacji jest już w dużej części za nami. 

Zdecydowanie musimy wprowadzić szybkie zmiany w naszych organizacjach, które w krótkim okresie znacznie poprawią efektywność swoich zespołów, zaprojektują nowe systemy pracy, a także zbudują nowy zestaw kompetencji oraz umiejętności. Przed nami czas nieustającej nauki i podnoszenia kwalifikacji.

Do końca 2021 roku zapewne nie wszyscy wrócimy do biur. Będziemy mieć swoistą „zmianowość” czy „wymienność” grup pracowników, którzy mogą i chcą (lub nie) pracować stacjonarnie. To spowoduje, że praca hybrydowa zostanie z nami na dłużej. Rozwiązania technologiczne zdecydowanie ułatwiają taką formę wykonywania pracy – nie tylko z naszego własnego domu, ale z każdego miejsca, w którym będziemy się znajdować.  To oznacza również, że musimy nauczyć wiele osób nie tylko jak pracować zdalnie, ale jak zdalnie budować i motywować zespoły, jak tworzyć relacje oparte na zaufaniu i partnerstwie, gdzie równie istotne jest to JAK pracujemy, a nie tylko CO musimy dostarczyć. Ten aspekt jest szczególnie ważny w kontekście wdrażania nowych pracowników do firmy, a także w obszarach przywództwa (i związanego z tym mentoringu i coachingu), transferu wiedzy, rozwoju, nieformalnego uczenia się czy dzielenia się doświadczeniami.

I tutaj pojawiają się kolejne ważne słowa, o których należy wspomnieć. Są to empatia i uważność. Coraz częściej słyszymy o negatywnych skutkach pracy zdalnej m.in. o dużym spadku motywacji, który wynikają z braku bezpośrednich kontaktów międzyludzkich. Znacznie osłabia to identyfikację pracownika z zespołem, z firmą, co w dłuższej perspektywie może się przełożyć na znaczne obniżenie jakości współpracy w zespołach. Do tego dochodzi kwestia wielopokoleniowości i wynikających z tego odmiennych oczekiwań w stosunku do pracodawcy.  

Działy HR muszą być zdecydowanie bardziej proaktywne, przewidujące i planujące odpowiednie scenariusze na różnorodne sytuacje. Zrozumienie biznesu, zasad funkcjonowania sektora, w którym operujemy, zrozumienie naszego klienta, będzie kluczowe w aktywnym budowaniu i wdrażaniu rozwiązań wspierających rozwój biznesu. Tak, całego biznesu, a nie tylko programów szkoleniowych czy imprez integracyjnych.

Partnerstwo nabierze nowego znaczenia. Mam na myśli wspólne określanie strategii firmy i celów, rozmowy na temat tego, gdzie zmierzamy i jakich zasobów będziemy do tego potrzebować. Praca z ludźmi o różnych kompetencjach przy jednym stole stanie się czymś koniecznym i naturalnym. Te firmy, które postawią na cross-funkcyjne zrozumienie i współpracę, zajdą znacznie dalej i mają szansę osiągnąć ponadprzeciętne wyniki.

A końcowe słowo to odwaga – niech nam dzielnie towarzyszy w naszych codziennych wyzwaniach!

VR i Jarvis: Jaka przyszłość czeka świat reklamy?

Czy tradycyjna reklama przestanie istnieć? Czy technologia VR wpłynie na nasze decyzje zakupowe? Jaka przyszłość czeka media oraz reklamę? W dzisiejszym artykule Peter Diamandis – przedsiębiorca, autor, założyciel i prezes Fundacji X Prize oraz Singularity University – opowiada o tym, na co już teraz powinniśmy być przygotowani.

Niespełna kilka dekad od początku powstania Internetu, najwięksi gracze na rynku tacy jak Google oraz Facebook zarabiają więcej dolarów na reklamie niż wszystkie media drukowane na świecie razem wzięte. Dlaczego? Jest to napędzane głównie poprzez marketing w mediach społecznościowych, e-commerce, rozwój urządzeń mobilnych oraz szybkie płatności online. Dodatkowo wartość tą podbijają nasze upodobania i potrzeby, to, co oglądamy, oraz to, w co klikamy. Według serwisu e-marketer.com w 2019 roku Google utrzymał pozycję największego sprzedawcy reklam cyfrowych na świecie, odpowiadając za 31,1% światowych wydatków reklamowych, czyli 135 miliardów dolarów. Facebook zajął drugie miejsce z 67,37 miliardami dolarów przychodów z reklam netto, a za nim chińska Alibaba z 29,20 miliardami dolarów. Łącznie stanowiło to około 35% wszystkich globalnych wydatków reklamowych. Według statystyk w 2019 roku światowa branża reklamowa osiągnęła prawie 600 miliardów dolarów. 

Pandemia COVID-19

Rok 2020 miał przynieść jeszcze większe przyrosty, przyniósł jednak pandemię. Według Jamesa McDonald’a, kierownika działu danych w WARC (The World Advertising Research Center) „Rok 2020 był najbardziej wrogim rokiem dla gospodarki reklamowej, jaki kiedykolwiek obserwowaliśmy w ciągu 40 lat monitorowania rynku. Niektóre platformy, takie jak handel elektroniczny i usługi społecznościowe, wyszły stosunkowo bez szwanku, ale zdecydowana większość środowiska medialnego doznała poważnych skutków materialnych”. Raport WARC Global Advertising Trends: State of The Industry 2020/21, opisuje, że całkowite ożywienie światowego rynku reklam zajmie co najmniej dwa lata. 

Jaka przyszłość czeka reklamę?

Towarzysząca nam pandemia spowodowała stagnację gospodarczą. Stopniowo rynek będzie wracać do formy. Dalszy, błyskawiczny rozwój technologii spowoduje, że reklama będzie nadal się zmieniać. Stanie się jeszcze bardziej spersonalizowana oraz inwazyjna. Jednak ta tendencja nie potrwa to długo. Możemy oczekiwać, że w ciągu następnych dziesięciu do dwunastu lat cały rynek marketingu w mediach społecznościowych całkowicie zniknie.

Reklama VR

Dzięki łączności 5G, technologii VR i AR, bilionowi czujników oraz potężnej sztucznej inteligencji, uzyskaliśmy możliwość nakładania informacji cyfrowych na fizyczne otoczenie. Wyobraź sobie sytuację, w której wchodzisz do salonu Apple Store, zbliżasz się do wyświetlacza iPhone’a, a przed Tobą pojawia się pełnowymiarowy awatar Steve’a Jobsa, który przedstawia najnowsze funkcje produktu. Po dokonaniu wyboru dotyczącego zakupu okularów VR, wystarczy jedno polecenie głosowe, aby wykonać inteligentną umowę. Następnie postanawiasz odwiedzić swojego przyjaciela. Podczas wizyty zauważasz, że ma nowe szafki kuchenne. Czujniki w Twoich okularach śledzą ruch gałek ocznych, dzięki czemu sztuczna inteligencja wie, na czym skupia się Twój wzrok. Dodatkowo dzięki wcześniejszej historii wyszukiwania wie również, że rozważałeś remont swojej kuchni. A, ponieważ Twoje preferencje dotyczące inteligentnych rekomendacji są włączone, przed oczyma pojawiają się ceny szafek, projekty oraz palety kolorów. To nowa forma reklamy: rozszerzenie bezproblemowych zakupów albo nowatorski rodzaj spamu.

Wyszukiwania wizualne

Obecnie znana jest nam namiastka opisywanej wyżej rzeczywistości. Funkcja ta, nazwa się „wyszukiwanie wizualne” i jest już dostępna w wielu firmach. Partnerstwo między Snapchatem i Amazonem, zwane Visual Search, pozwala skierować kamerę aplikacji na obiekt, a następnie uzyskać link pokazujący ten sam lub podobny produkt oraz miejsce, w którym można go nabyć. Pinterest dysponuje wieloma wizualnymi narzędziami wyszukiwania, takimi jak Shop the Look, który wykorzystuje systemy uczące się do „kropkowania” każdego obiektu na zdjęciu. Potrzebujesz nowej kanapy do salonu? Kliknij w kropkę. W serwisie znajdziesz podobne produkty na sprzedaż. Możesz też skorzystać z Lens, wizualnego narzędzia wyszukiwania w czasie rzeczywistym. Skieruj kamerę aplikacji na dany widok, a aplikacja wygeneruje łącza do wszystkich produktów widocznych w danym widoku. Google poszło o krok dalej. Wydana w 2017 roku aplikacja Google Lens to ogólna wyszukiwarka wizualna, która dekoduje cały krajobraz. Możesz wyszukać wszystko co Cię interesuje, od kwiatów w doniczce, rasy psów spacerujących po parku, po historię budynków otaczających ulicę miasta. IKEA poszła najdalej. Korzystając z aplikacji AR na smartfonie, możesz przenieść swój salon (w dokładnych wymiarach) do wersji cyfrowej. Potrzebujesz nowego stolika kawowego? Aplikacja pokaże Ci dostępne modele i rozmiary. Po dokonaniu wyboru przekieruje Cię do szybkiej płatności, a stolik IKEA zostanie dostarczany pod Twoje drzwi. Potrzebujesz pomocy przy montażu? Aplikacja AR może krok po kroku przeprowadzić Cię przez instrukcję.

Hiper-spersonalizowana reklama

Wyobraź sobie inny scenariusz. Masz zamiar wybrać się do galerii handlowej. Systemy rozpoznawania twarzy już Cię zidentyfikowały. Na Twoich okularach VR wyświetla się komunikat: „Cześć Robert, miło Cię widzieć…”. Właśnie przypomina Ci się, że zapomniałeś zmienić swoje preferencje na „Nie przeszkadzać”. Mikrosekundę później monitory telewizyjne sklepu kontynuują atak, gdziekolwiek nie spojrzysz tam dziesiątki komunikatów bombardujących Twoje zmysły. Sztuczna inteligencja wie, kogo najczęściej słuchasz, oglądasz i na kim się wzorujesz. Może wyświetlić Ci hologram gwiazd sportu, aktorów, czy też samego prezydenta Stanów Zjednoczonych, chcącego nakłonić Cię do zakupu określonego produktu. Brzmi to jak jakaś odległa fantazja czy scenariusz filmu Sci-Fi? Nie, ta rzeczywistość jest bliżej niż Ci się wydaje.

JARVIS i koniec tradycyjnej reklamy 

Od początków powstania reklamy jej celem była sprzedaż. Reklamy odnoszą się do ludzkich emocji, wpływając i zaspokajając potrzeby konsumentów oraz wychwalając korzyści danego produktu lub usługi: kup X, bo dzięki temu będziesz Y – młoda, piękna, seksowna i odnosząca sukcesy. Co zrobić, gdy nie możesz zdecydować się na zakup? Wtedy na ratunek przychodzi Shopping JARVIS. 

J.A.R.V.I.S. (Just A Rather Very Intelligent System) to Twój zaawansowany, personalny asystent AI, gotowy spełnić każde Twoje polecenie. Wyobraź sobie przyszłość, kiedy po prostu powiesz: „Hej JARVIS, kup mi pastę do zębów”. W ciągu ułamka sekundy JARVIS dokona analizy składu, opublikowanych raportów i badań, opinii konsumentów oraz ceny, po to, aby kupić jak najbardziej odpowiedni dla Ciebie produkt. JARVIS będzie regularnie monitorować zapasy spożywanych produktów – od kawy, herbaty i mleka po dezodoranty i inne, aby od razu uzupełniać braki. 

Fashion JAVRIS

Czy sztuczna inteligencja będzie również odpowiedzialna za naszą garderobę? Twój inteligentny asystent będzie doskonale znać Twój wzrost, wagę, sylwetkę, kolor oczu, włosów i skóry. Dodatkowo będzie bacznie śledzić ruch Twoich gałek ocznych podczas przeglądania witryn sklepowych czy artykułów modowych oraz skanować Twoje kanały społecznościowe i słuchać upodobań. Taka ilość informacji sprawi, że Fashion JARVIS dobierze najlepszą dla nas odzież, buty oraz dodatki. 

Podsumowując powyższy artykuł, reklamy w ciągu następnej dekady staną się jeszcze bardziej spersonalizowane i dostosowane do naszych indywidualnych preferencji. Możemy oczekiwać, że dzięki rozwojowi nauki oraz technologii świat cyfrowy będzie nakładać się na świat rzeczywisty. Zmierzamy do czasów, w których sztuczna inteligencja przejmie większość naszych decyzji zakupowych, wybierając najkorzystniejsze dla nas opcje. Opisane zmiany stanowią zagrożenie dla tradycyjnej branży, ale są również szansą dla innowacyjnych przedsiębiorstw. Dlatego już dziś reklamodawcy oraz marketingowcy powinni zaplanować działania, które pomogą mi sprostać wyzwaniom przyszłości.

15 mikrotrendów, które będą mieć wpływ na naszą przyszłość

Jakie zjawiska będą mieć wpływ na naszą przyszłość?

Tegoroczne Digitalki zaczynamy od podjęcia tematu przyszłości. Głównym pytaniem środowego live’a było: co w 2021 roku będzie mieć największy wpływ na nasze życia, biznesy i otaczające nas środowisko? Przyjrzeliśmy się najważniejszym trendom, które rozpoczęły się w latach ubiegłych, a zwłaszcza w 2020 w obliczu pandemii, a które w tym roku zaakcentują się jeszcze mocniej w naszej rzeczywistości.

 

Powrót do biur

Po roku pracy w domach stęskniliśmy się za biurowym życiem i stopniowo do niego wracamy. Praca uległa dramatycznej zmianie i niektóre praktyki, np. praca zdalna lub hybrydowa, zostaną z nami na stałe. Przyjrzyjmy się natomiast temu, co stanie się w przestrzeniach biurowych i jak firmy będą przekonywać nas do powrotu. Przestrzenie będą przeprojektowane tak, aby można było integrować się oraz budować więzi. Biura będą miejscem pracy wspólnej i kreatywnej. Zmienią się też stanowiska pracy – nie będą one na stale przypisane do danej osoby lub zespołu. Biura będą kusić dodatkowymi udogodnieniami, np. innymi lokalizacjami nie tylko w centrach miast. Częściej będzie stosowany system 3+2+2, czyli 3 dni pracy z biura, 2 dni pracy z domu, 2 dni wolnego lub inne warianty tego modelu. Być może zmienimy tydzień pracy na 4-dniowy.

 

Brak korków w drodze do biura

Przejście na systemy pracy zdalnej lub hybrydowej rozluźni ruch w mieście. Elastyczność dni i godzin pracy przyczyni się do tego, że ulice w godzinach porannych i popołudniowych nie będą mocno zakorkowane.

 

Bezpieczeństwo

W 2021 popularne staną się technologie i innowacje, które sprawiają, że czujemy się bezpieczni. Nie bez znaczenia pozostaną pulsoksymetry służące do mierzenia saturacji – wysycenia krwi tlenem, zarówno w postaci oddzielnych urządzeń, jak i tych wbudowanych w smartwatcha. Popularniejsze staną się również oczyszczacze powietrza, zwłaszcza w regionach borykających się ze znacznymi zanieczyszczeniami.

 

Klimat

Z uwagą zaczniemy przyglądać się zmianom klimatycznym i związanymi z nimi migracjami. Szalejące pożary i susze wyjaławiają ziemię oraz emitują do atmosfery olbrzymie ilości gazów cieplarnianych. Fale upałów, tak jak dziś nazywamy huragany i burze tropikalne, również dostaną swoje imiona. Przewiduje się, że mogą one dotknąć aż 75% ludzi.

 

Streaming

Netflix wygrał z kinami. Pomogła mu w tym pandemia, jednak możemy przypuszczać, że ten trend utrzyma się dłużej. Streaming zatriumfował, chociaż nie w każdym przypadku – przykładem porażki jest Quibi, serwis, który upadł po 6 miesiącach od powstania. Niektóre premiery filmowe przeniosły się do online’u. Być może seanse kinowe wrócą w nieco odmienionej postaci – będziemy je celebrować np. przebierając się.

 

Edukacja

Zalewająca nas w 2020 fala frustracji związana z niedociągnięciami systemów do nauki zdalnej poskutkowała rozwojem platform. W 2021 pójdzie to jeszcze dalej. Dziś szkoły korzystają z narzędzi biznesowych, Zooma czy Teamsów, dlatego też powstaną nowe ulepszenia i rozwiązania. Twórcy platformy edukacyjnej Coursera pracują obecnie nad projektem EduTechowym, który ma szansę zrewolucjonizować edukację zdalną. W planach jest nacisk na pracę zespołową, interaktywność i integrację.

 

Zmiany w miastach

Trwają rozważania, jak uczynić życie miejskie bardziej zrównoważonym. Ciekawym konceptem są 15-minutowe miasta, czyli takie, w których w ciągu 15 minut spaceru lub jazdy rowerem można dotrzeć do niezbędnych punktów, takich jak szkoły, sklepy, biura, opieka zdrowotna czy rozrywka. Być może wpłynie to także na przestrzenie biurowe, które będą bardziej rozproszone. Będziemy budować również miasta-schronienia, w których znajdziemy azyl przed falami upałów. Migracje do rajów klimatycznych stana się znacznie częstsze z uwagi na rosnące temperatury w wielu miejscach.

 

Chiny w centrum uwagi

W ubiegłym roku Donald Trump zakazał inwestowania w 31 chińskich firm i spółek zależnych. Pojawiły się międzynarodowe wątpliwości, negatywny sentyment, ale i bany wobec Huaweia, Tiktoka, Wechata. Chińczycy mimo wszystko nie poddają się i rozwijają swoje technologie. W potęgę rośnie Alibaba. Powstaje ogólnopaństwowa sieć 5G. Dynamika działania Chin sprawia, że zmierzają w kierunku bycia supermocarstwem i odbierają USA pałeczkę lidera. Nie ulegnie poprawie jednak ich globalna reputacja, m.in. przez to, co robią z mniejszościami.

 

Branża turystyczna

Przewiduje się, że turystyka pójdzie drogą Netflixa, chociaż pojawiają się też nowe udogodnienia na fanów podróżowania – wprowadzane są abonamenty lotnicze, unlimited passy, subskrypcje hotelowe i atrakcyjne oferty, np. dla osób pracujących w podróży.

 

Zdrowie a środowisko

Wprowadzane przez ludzi zmiany, np. wylesianie, rolnictwo na wielką skalę, sprawiają, że żyjemy bliżej zwierząt, a co za tym idzie, jest większe ryzyko zapadnięcia na choroby odzwierzęce. 2021 to będzie czas na analizę zjawisk i próby zapobiegania epidemiom.

 

Walka rządów z BigTechami

Państwa przymierzają się do regulowania rosnących w potęgę korporacji technologicznych. Google, Amazon, Facebook zostały wzięte pod lupę. Zaczęliśmy przyglądać się wpływowi BigTechów na wybory polityczne. Pojawiły się pierwsze pozwy związane z praktykami monopolowymi.

 

Zanurzenie w świecie wirtualnym

Granie stało się substytutem dla interakcji międzyludzkich, pojawią się nowe formy wspólnego spędzania czasu online, takie jak koncerty w Fortnite, które zostały zapowiedziane przez Epic, twórcę gry. AR i VR zyskają szersze zastosowanie.

 

Motoryzacja

Chiny zapowiadają, że do 2025 roku połowa aut na drogach będzie autonomiczna. Tesla dołączyła do 500 największych firm na świecie, a także została najcenniejszą markę samochodową, wyprzedzając Toyotę. Samochody mają też szansę stać się pasywnym źródłem dochodów, poprzez udostępnianie ich, kiedy my nie będziemy z nich korzystać.

 

Internet kosmiczny

Elon Musk deklaruje, że jego firma wypuszcza ok. 60 satelitów Starlink miesięcznie. Jego internet jest już testowany w USA i Kanadzie. Liczba satelitów ma wzrosnąć z tysiąca do 12 tysięcy. Zapowiada się na to, że internet satelitarny może stać się powszechny. Nokia natomiast zakłada internet 4G na księżycu.

 

Zasilanie słoneczne

Ostatnim trendem, o którym wspominamy w tej edycji, jest korzystanie z energii słonecznej. Stanie się ono dużo bardziej popularne niż dotychczas, a być może również stanie się źródłem pasywnego dochodu.

Jak wspierać kobiety w covidowej i postcovidowej rzeczywistości?

Jak wspierać kobiety w covidowej i postcovidowej rzeczywistości?

Kryzys związany z COVID-19 wywarł głęboki wpływ na społeczeństwo i gospodarkę oraz mocno wstrząsnął rynkiem pracy. Ucierpiała ponad połowa Polek Polaków, ale zgodnie z raportem opublikowanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości to kobiety stanowią grupę najbardziej poszkodowanych.

 

Alarmujące dane

Jak się okazuje nie jest to tendencja dotycząca wyłącznie naszego kraju, a problem globalny. O tym, że COVID-19 hamuje postęp równości płci mówił w jednym swoich wystąpień Sekretarz Generalny ONZ. Biorąc pod uwagę alarmujące dane, słowa te  nie powinny budzić zaskoczenia. Badania przeprowadzone przez McKinsey Global Institute szacują, że kobiety stanowią prawie dwie piąte światowej siły roboczej i straciły ponad połowę wszystkich miejsc pracy utraconych w wyniku obecnego kryzysu. W Polsce w sektorach najbardziej narażonych na silny negatywny wpływ pandemii pracuje ok. 7 mln osób, w tym 3 mln kobiet. Do tego dochodzą obowiązki związane z opieką nad dziećmi z powodu zamknięcia szkół i przedszkoli, które mocno osłabiły pozycje zawodową Polek. Jednak nie tylko regres związany z postępem związanym z równością płci na rynku pracy stanowi problem. Istnieje wiele dowodów na to, że zatrudnianie kobiet ma pozytywny wpływ i przyczynia się do sukcesu firm. Amerykański instytut badawczy MSCI ESG Research przebadał ponad 400 firm notowanych na giełdzie i udowodnił, że przedsiębiorstwa, które zatrudniają kobiety na wyższych stanowiskach osiągają lepsze wyniki finansowe i to aż o 34,6 proc. Trudno zatem nie zauważyć, że jeśli problemy związane z nierównościami na rynku pracy będą się pogłębiać, straty poniosą wszyscy, a pandemia odciśnie jeszcze mocniejsze piętno ekonomiczne.

 

Nowe szanse

Okazuje się jednak, że pandemia, która mocno wpłynęła na zmianę naszego stylu życia niesie za sobą wiele szans, także tych, które związane są z pozycją kobiet na rynku pracy. Przeniesienie życia zawodowego, towarzyskiego, a także usług, kultury i medycyny do strefy on-line spowodowało, że rośnie zapotrzebowanie na kompetencje cyfrowe. To ogromna szansa dla kobiet, które straciły pracę lub musiały z niej zrezygnować. W dzisiejszych czasach kształcenie, nabywanie nowych kompetencji, przebranżowienie czy praca wcale nie musi się wiązać z wychodzeniem z domu. I jak się okazuje Panie doskonale z tej szansy korzystają. Mimo tego, że także w tym obszarze ich droga wiąże się z pokonywaniem wielu przeszkód.

 

Kobiety w branży IT

Nie jest tajemnicą, że kobiety w branży IT stanowią mniejszość: od kilkunastu do 30%  o czym świadczą dostępne dane. Powodem jest mała, ale jednak mająca tendencję wzrostową liczba kobiet studiujących kierunki związane z naukami ścisłymi. Z badań przeprowadzonych dla Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet w 2018 roku wynika, że kobiety już na poziomie szkoły średniej spotykają się z innym traktowaniem, zniechęcaniem i nakłanianiem do zmiany obranej przez siebie ścieżki rozwoju, jeśli jest ona związana z naukami ścisłymi, techniką czy nowoczesną technologią. Mimo tego kobiet w branży technologicznej przybywa, a w związku z tym, że automatyzacja pracy to światowy trend, który przyspieszyła transformacja cyfrowa, istnieje duża świadomość potrzeby nabywania kompetencji cyfrowych. Raport opracowany w ramach kampanii #Woman Update Cyfrowy klucz do przyszłości zawodowej kobiet, nie pozostawia złudzeń – według prognoz do roku 2030 zapotrzebowanie na pracowników z ponadpodstawowymi umiejętnościami informatycznymi i programistycznymi będzie rosło.

 

Co możemy zrobić?

Budowanie zróżnicowanego miejsca pracy powinno wykraczać poza zatrudnianie i wspierać oferując możliwości kształcenia, przebranżowienia i nabywania kompetencji cyfrowych tych, którzy mogą zasilić szeregi firm. Szczególnie istotne w tym kontekście jest wsparcie kobiet, które nadal są niedostatecznie reprezentowane w branży technologicznej. Świadomość tego jest coraz większa, a odpowiedź na istniejące problemy stanowią znakomite projekty wielu firm. Warto tu wspomnieć o firmie  Google, oferującej program opracowany we współpracy z MotherCoders dla swoich nowojorskich pracowniczek. Dziewięciotygodniowy program szkoleniowy koncentruje się na nowych technologiach, trendach i problemach w branży. Także w Polsce nie brakuje inicjatyw, którymi warto się pochwalić. Dzień kariery kobiet w IT, czy  wydarzenie Women in Tech to tylko niektóre z wydarzeń, które cieszą się gigantycznym zainteresowaniem kobiet. Wiele firm i organizacji  proponuje również projekty, których celem jest wsparcie kobiet związane z nabywaniem kompetencji cyfrowych. Jednym z nich jest program Uniwersytet Sukcesu realizowany przez Fundację Digital University, którego trzecia edycja rozpocznie się już wkrótce. Każdego roku, w ramach projektu, 120 kobiet znajdujących się w trudnej sytuacji społecznej nabywa kompetencji, które cieszą się rosnącym zapotrzebowaniem na rynku pracy. Integralną częścią projektu jest również doradztwo zawodowe i mentoring wymieniane często jako kluczowe w procesie wspierania kobiet na rynku pracy. Są również zajęcia wzmacniające pewnosć siebie i wiarę we własne umiejętności co stanowi ogromną wartość w związku z nowymi wyzwaniami, którego podjęły się uczestniczki projektu. Najbardziej zaangażowanym uczestniczkom oferowane są płatne staże w firmach wspierających projekt.

Podobnych inicjatyw jest coraz więcej. I to cieszy! To ważne nie tylko dla kobiet, ale dla całego społeczeństwa bo przecież zróżnicowane płciowo miejsca pracy gwarantują rozwój i sukces firm!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Re_shape the future – The way forward

Człowiek w czasie (chaosie?) cyfrowej rewolucji

Pandemia 2020 roku pokazała, że w kryzysie szansę na przetrwanie mają te organizacje, które myślą i działają w sposób innowacyjny. Zamiast wstrzymywać oddech przeskakują kolejne etapy i odważnie stawiają na technologie. Jednak wprowadzanie nowych rozwiązań wymaga skrupulatnego przygotowania, w tym myślenia wieloaspektowego, antycypacyjnego oraz wysoce humanistycznego. Wymaga również opracowania odpowiedniej strategii, zaangażowania ludzi i odpowiedniego wykorzystania danych.

 

Zapraszamy do lektury podsumowania dyskusji z cyklu ReShape the Future pt. „The Way Forward” z udziałem Jowity Michalskiej z Digital University, Pawła Jakubika z Microsoft, Wojciecha Górniaka z Grupy Kapitałowej CCC oraz Konrada Maja z Uniwersytetu SWPS.

 

Dane paliwem przyszłości

Branża detaliczna (retail) boleśnie odczuła lockdown i spadek popytu w tradycyjnych, czyli stacjonarnych kanałach sprzedaży. Skorzystał e-commerce i firmy, które w nowatorski sposób podeszły do zastosowania analizy danych konsumenckich i stworzenia spójnego środowiska CRM. Grupa Kapitałowa CCC to przykład organizacji, która od kilku lat konsekwentnie buduje biznes „napędzany danymi”.

Jak podkreśla Wojciech Górniak, Group Head of CRM w Grupie Kapitałowej CCC – Naszym głównym założeniem była teza, że „data is the new fuel” a szanse na sukces mają te organizacje, które dobrze zarządzają i wykorzystują zbierane dane do budowy systemu CRM. W naszym przypadku mówimy zresztą o ekosystemie, a nie systemie. Dlaczego? Ponieważ jako Grupa działamy na 29 rynkach, mamy kilka marek, kilkadziesiąt kanałów i ponad 60 platform cyfrowych. Takiego przedsięwzięcia nie możemy określić jedynie jako platformę czy system. To bardzo złożone i kompleksowe środowisko, które stale się rozwija i rozrasta. Projektując długofalową strategię rozwoju Grupy postawiliśmy na kilka kluczowych filarów. Przede wszystkim myślimy właśnie „ekosystemowo” oraz stawiamy na skalowalność, które w dłuższej perspektywie dają nam też większą elastyczność i możliwość szybkiego reagowania na zmiany, jakie przynosi np. nowa pandemiczna rzeczywistość.

Budowana strategia firmy musi więc opierać się o pogłębioną analizę i wykorzystanie danych do skrócenia najistotniejszych procesów, i co z tym związane – większej koncentracji na działaniach biznesowych. Analiza danych pozwala organizacjom na lepsze poznanie błyskawicznie zmieniających się potrzeb i preferencji klientów, a także podejmowanie bardziej zrównoważonych działań.

 

Wykorzystać niewykorzystane

Rewolucja cyfrowa wiąże się ze zwiększeniem precyzji działania, także w obszarze wykorzystania dotychczasowych kompetencji w organizacji. To także wykorzystanie kapitału ludzkiego do urzeczywistniania postawionych celów. Dlatego istotny w tym przypadku czynnik skrupulatnego dobierania kompetencji ludzkich i budowania zespołu w oparciu o umiejętności, które usprawnią wprowadzenie innowacji do firmy.

– Beneficjentami zmian wprowadzanych w firmie zawsze jest dana organizacja, jednak budowanie zespołu w oparciu o wiedzę i doświadczenie partnerów pozwala na wykorzystanie potrzebnych kompetencji i przełożenie ich na konkretne działania. Ważna jest odpowiednia współpraca, wzajemne zrozumienie i cierpliwość – dodaje Wojciech Górniak z GK CCC.

Obecnie technologia oferuje bardzo wiele nowoczesnych narzędzi. Dlatego podczas digitalizacji bardzo ważne jest określenie dwóch aspektów tzw. Digital Outsider i Digital Insider, czyli w jaki sposób wykorzystać dostępne narzędzia technologiczne, by osiągnąć postawione cele. Istotne staje się w tym znaczeniu również unowocześnienie procesów analogowych. Oznacza to, że warto wykorzystać umiejętności i doświadczenia człowieka i nauczyć go cyfrowego wykonywania jego obowiązków. To ważny krok w nowatorskim podejściu do kultury organizacji, który pozwoli nie tylko unowocześnić działanie firmy czy wyjaśnić pracownikom znaczenie podejmowanych kroków, ale także budowanie zintegrowanego zespołu.

Transparentność działań, pogłębiona analiza danych i jasno postawione cele powinny iść w parze z wyborem odpowiedniej technologii. Integracja wszystkich tych czynników w oparciu o etapowość procesów, to podstawa cyfrowej rewolucji.

 

Ludzka twarz cyfryzacji

W cyfrowej rewolucji musi również znaleźć się miejsce dla człowieka, bo choć pozornie całokształt działań skupia się wokół technologii, to właśnie kapitał ludzki stanowi element przewagi i czynnik warunkujący sukces. Wprowadzenie innowacji powinno być poprzedzone odpowiednim przygotowaniem merytorycznym na poziomie organizacji. Oznacza to, że podjęte kroki powinny uwzględniać w planach właściwe przygotowanie czy „zbriefowanie” pracowników, uświadomienie im jakie plany działania ma firma, co się zmieni i jak będą wyglądały poszczególne etapy wdrażania zmian.

Otwarta i precyzyjna komunikacji pozwala oswoić i przygotować pracowników na zmiany oraz innowacje, a w szerszym spojrzeniu – przygotowanie ich na bezpieczne przejście przez proces transformacji cyfrowej.

Jak podkreśla Konrad Maj, szef Centrum Innowacji na Uniwersytecie SWPS – Drobne kroki, wprowadzane do firmy stopniowo – takie jak rozmowa z pracownikami czy zmodyfikowanie dotychczasowych, tradycyjnych już działań jak np. spotkanie integracyjne czy świąteczne z pracownikami pozwalają przygotowanie gruntu do dalszych działań. Podobnie wygląda sytuacja z perspektywy wprowadzenia innowacji. Wymuszone i nagłe zmiany, niepoparte wdrożeniem na poziomie mentalnym mogą prowadzić do negowania podjętych przez firmę działań, a co za tym idzie skutecznego hamowania rozwoju.

 

Kultura cyfrowa i zaufanie a innowacyjność

Cyfrowa transformacja nie może obyć się bez zmiany kulturowej. Sama technologia nie będzie nigdy czynnikiem samoistnym, musi iść w parze z czynnikiem społecznym. To również kwestia zaufania, bo jak pokazują badania stres niekorzystnie wpływa na realizację projektów. Czynniki stresogenne, takie jak niepewność czy niewiedza można wyeliminować poprzez zbudowanie właściwej kultury organizacyjnej opartej na jasnej komunikacji i dobrze zdefiniowanych celach. Skuteczne wprowadzenie zmian jest w dużej mierze zależne od właściwej stymulacji wartości charakteryzujących firmę. Te z kolei muszą być poddawane procesowi aktualizacji w chwili zmiany profilu działania lub rozszerzania go o innowacyjne rozwiązania.

Mówiąc o wprowadzaniu innowacji i cyfrowej transformacji nie sposób ominąć tak ważnego czynnika, jak zaufanie. Przeprowadzone w 2015 roku przez Krajowy Rejestr Długów badanie pokazało, że blisko połowa transakcji nie dochodzi do skutku z powodu braku zaufania do kontrahentów. Z danych KRD wynika, że nieufność generuje rocznie około 600 mld strat. Jak się to przekłada na innowacyjność? Wiele kreatywnych osób, które mają trafione i ciekawe pomysły, nie dzielą się nimi ze współpracownikami ponieważ im nie ufają. Jest to równoznaczne z zahamowaniem rozwoju.

Jak zauważa Konrad Maj z Uniwersytetu SWPS –Kraje o najwyższym poziomie zaufania takie jak Skandynawia, Szwajcaria czy Nowa Zelandia, mają też najwyższy wskaźnik innowacyjności. Oznacza to, że budowanie więzi międzyludzkich jest kluczowym czynnikiem w przygotowaniu podglebia do dalszych procesów zmian, także na poziomie organizacji”.

Jedną z podstawowych zasad budowania relacji opartych na zaufaniu, jest właściwie prowadzona komunikacja, która pozwala na wymianę doświadczeń, a co za tym idzie – eliminacji lęku. Złamanie barier umożliwia wspólną pracę na rzecz obranego celu, w tym również możliwość przeprowadzenia cyfrowej rewolucji w firmie.

 

Niepewność przyszłości

Szybkość zmian, jak również nowa sytuacja epidemiczna sprawiły, że coraz częściej pojawiają się pytania o kierunek, w którym zmierzają organizacje. Konieczność cyfryzacji i przeniesienie wielu aspektów życia do świata online stały się powodem społecznego niepokoju o tradycyjne kontakty międzyludzkie.

Wprowadzone ograniczenia i zwiększenie dystansu społecznego, boleśnie ograniczyły możliwość podtrzymywania więzi i relacji społecznych. Z biznesowego punktu widzenia wydawać by się mogło, że firmy coraz swobodniej wykorzystują narzędzia cyfrowe do realizacji zamierzonych celów, a nowy model zarządzania generuje mniejsze koszty, przez co jest bardziej dochodowy. Zapytany o przyszłość biznesową innowacyjnych firm Wojciech Górniak – Group Head of CRM w Grupie Kapitałowej CCC odpowiedział stanowczo, że całkowite odejście od tradycyjnego biznesu nie jest możliwe. Choć firmy nauczyły się już zarabiać na nowym, cyfrowym modelu zarządzania, nie widzę możliwości całkowitego odcięcia działalności stacjonarnej. Wielowymiarowość działań jest także wpisana w strategię naszej firmy.

Z perspektywy psychologicznej – choć mogłoby się wydawać, że wygląda to podobnie – jednak konsekwencje Covid-19 mogą odcisnąć długofalowe piętno także na relacjach i sposobie utrzymywania kontaktów międzyludzkich. Konrad Maj – szef Centrum Innowacji SWPS podkreśla, że ludzie jako istoty społeczne potrzebują tradycyjnych, bezpośrednich kontaktów i relacji. – W dobie pandemii pojawia się wiele negatywnych następstw izolacji chociażby w przybierającej na sile fali depresji czy poczucia osamotnienia. Jednak strach, który towarzyszy nam obecnie może przełożyć się także na nasze życie po pandemii. Konieczność utrzymania dystansu być może pozostanie z nami – a na pewno z częścią społeczeństwa – na dłużej. Myślę, że człowiek bardziej zachowawczo będzie podchodził do wielu spraw w tym także do zmiany naszego przyzwyczajenia dot. sposobu pracy, robienia zakupów czy kontaktów z innymi. Lęk może też przełożyć się na zmniejszenie efektywności w pracy, dlatego bardzo ważne jest by zapewnić pracownikom właściwą opiekę i zrozumienie.

 

Zdaniem ekspertów biorących udział w dyskusji „ReShape The Future” przyszłość będzie kształtowana przez tęsknotę za powrotem do znanej nam wcześniej normalności, ale również będzie nieco wypaczona strachem i lękiem oraz nabytym brakiem zaufania społecznego. Dlatego organizacje chcąc utrzymać wysoką efektywność powinny postawić na model hybrydowy, który pozwoli na bezpieczny powrót do codzienności biorąc pod uwagę potrzeby i oczekiwania pracowników, którym łatwiej będzie sprostać dzięki nowym technologiom i cyfryzacji.

Zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Re_shape the future: Strategic Focus 2021.

W trakcie otwierającego nowy rok spotkania, które odbędzie się 14 stycznia, Jowita Michalska, CEO of Digital University i Paweł Jakubik, Dyrektor ds. Transformacji Cyfrowej w Chmurze oraz członek polskiego oddziału Microsoft, będą podsumowywać miniony rok oraz dyskutować o predykcjach technologicznych na ten nadchodzący.

Wypełnij formularz, aby zarejestrować się na wydarzenia cyfrowe

Książki i gadżety technologiczne na dobry start w 2021

Książki i gadżety technologiczne na dobry start w 2021

 

Ostatnie miesiące obfitowały w wiele wspaniałych lektur. Przyjrzyjmy się wybranym wydaniom, które uważamy za najlepsze książki biznesowe. Na końcu natomiast znajdziecie bonus – listę gadżetów dla fanów nowinek technologicznych.

Zaczniemy od książki, która najbardziej przypomina tradycyjną książkę biznesową. Nosi ona tytuł No Rules Rules”, a jej autorem jest Reed Hastings, założyciel Netflixa. Lektura powstała we współpracy z Erin Meyer, profesorem w szkole biznesu INSEAD. „No Rules Rules. Netflix and the culture of reinvention” – Gdy regułą jest brak reguł. Netflix i filozofia przemiany.

Jest to książka o kulturze korporacyjnej, należy do tradycyjnego gatunku książek biznesowych. Podobało mi się przede wszystkim to, że jeśli jesteś dyrektorem generalnym lub dyrektorem piszącym książkę o swojej firmie, jest to poprzeczka jest zawieszona dość wysoko, ponieważ istnieje bardzo silna tendencja do samozadowolenia: do przeskakiwania ponad błędami i wyolbrzymiania sukcesów. Oczywiście znajdzie się kilka takich wzmianek w tej książce, ale dzięki współpracy z Erin Meyer, która jest profesorem akademickim i pisze o kulturze korporacyjnej oraz różnicach między kulturami korporacyjnymi i narodowymi, książka jest traktowana jako rodzaj dialogu. Hastings coś powie, a potem Erin Meyer napisze część, która bierze to pod wątpliwość, rozwinie to albo wypełni intelektualnym i akademickim poglądem na to, co zaobserwowała. Ta książka jest mniej o serialach i kontencie, chociaż uwzględnia i ten aspekt działalności, a więcej o tym, jak działa Netflix. Myślę, że jednym z powodów, dla których ta książka znalazła się na krótkiej liście, jest to, że nie jest to zwykła próba stwierdzenia: „oto wszystkie nasze sekrety, teraz po prostu zastosuj je, a to zmieni twój słabo działający zespół”, a raczej „będziesz musiał podjąć trudne decyzje, zanim dojdziesz do punktu, w którym będziesz mógł wyciągnąć jak najwięcej z tej radykalnej kultury”.

 

„Świat bez pracy” Daniela Susskinda, który jest ekonomistą w Oksfordzie, jest analizą przyszłości pracy. Skupia się na historii gospodarczej, ale jest bardzo przystępnie napisana dla każdego będzie zrozumiała. Chociaż została napisana przed pandemią, bardzo dobrze wpisuje się w obecne rozważania dotyczące przyszłości pracy i tego, jak potoczą się nasze biznesowe i zawodowe losy. Książka podejmuje szereg tematów, w związku z tym co przychodzi z automatyzacją. Daniel Susskind podchodzi do tego z raczej negatywną prognozą że automatyzacja całkowicie zakłóci pracę i musimy zrobić coś dramatycznego, aby się do tego przygotować. Jego recepty ograniczają dostęp do dużych technologii – co jest jedną z rzeczy, które już obserwujemy u organów regulacyjnych i decydentów w Europie, a teraz w Stanach Zjednoczonych. Być może nieco bardziej idealistycznie mówi o przywróceniu wielkiego państwa. Patrzy na sposoby, w jakie możemy faktycznie zrekompensować lub zrównoważyć prawdopodobieństwo, że będziemy mieć świat bez pracy. Cóż, tytuł to hiperbola, to nie jest świat bez pracy. To, na co patrzy, to sposoby nadania lub utrzymania znaczenia dla ludzi, którzy mają mniej pracy – lub różne rodzaje pracy – w przyszłości, w której wszystko będzie bardziej zautomatyzowane.

 

Jill Lepore „If then. How the Simulmatics corporation invented the future”. Jak firma Simulmatics wymyśliła przyszłość? Opowiada o tym wybitna amerykańska historyczka pracująca na Harvardzie. Odkrywa na nowo firmę, o której większość ludzi już zapomniała. Simulmatics Corporation aktywnie przyglądała się i rozwijała niektóre z rzeczy, z których obecnie kojarzymy z analizą predykcyjną dużych zbiorów danych: Facebook, Cambridge Analytica, wszystkie różne skandale i zmartwienia związane z wykorzystywaniem technologii do przewidywania ludzkich zachowań czy też wygrywania głosów wyborców. Więc to jest historia, ale taka, która ma wielkie znaczenie dla dnia dzisiejszego. Zwraca uwagę, że ta dawno zapomniana firma technologiczna była naprawdę pionierem wykorzystania nauki o danych w polityce, zwłaszcza w udanej kampanii prezydenckiej JFK w 1960 roku. Położyła ona zasadniczo podwaliny pod analizy predykcyjne, z którymi się teraz spotykamy – nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy – za każdym razem, gdy korzystamy z platformy internetowej, klikamy reklamę internetową lub głosujemy na kandydata. Historia firmy jest dość burzliwa, jednak warto mieć na uwadze wnioski, jakie z niej płyną, a które tak pięknie ujmuje Jill Lepore.

 

Przejdźmy do książki No Filter” autorstwa Sarah Frier, która koncentruje się na Instagramie. O czym jest ta książka? W 2010 roku Kevin Systrom i Mike Krieger uruchomili fotograficzny serwis społecznościowy, który miał też aplikację mobilną. Dla twórców bardzo ważne były zdjęcia i doznania wizualne użytkowników. Starannie dobierali oni pierwszych użytkowników, dbali o to, żeby były to osoby z zadatkami na fotografów. Instagram stał się też popularny dzięki celebrytom, którzy udostępniali tam swoje zdjęcia i filmy. Po niecałych dwóch latach, kiedy w Instagramie pracowało zaledwie dwunastu pracowników firmę wykupił Facebook płacąc za nią miliard dolarów. Systrom i Krieger przyjęli ofertę Facebooka, ponieważ chcieli, żeby Instagram stał się jedną z najpotężniejszych aplikacji. Na początku współpracy z Facebookiem byli zupełnie niezależną częścią tej firmy. Instagram był start-upem funkcjonującym wewnątrz dużej firmy. Niestety im więcej ludzi z niego korzystało tym większą presję wywierał na nim zarząd Facebooka, który chciał, żeby w aplikacji pojawiało się coraz więcej reklam. Systromowi i Kriegerowi bardzo nie podobało się umieszczanie reklam w aplikacji. Pod koniec września 2018, twórcy Instagrama odeszli z firmy. Po ich odejściu, start-up stał się aplikacją “Instagram from Facebook”, a zespół zarządzający wiadomościami Instagrama składa teraz raporty przed zespołem Messengera.

Instagram bez filtra” to książka, w której Sarah Frier odkrywa najskrytsze tajemnice historii Instagrama. Pokazuje od czego to wszystko się zaczęło i jak to się stało, że Instagram wygląda i funkcjonuje tak jak teraz. Autorka opowiada nam jak wyglądały algorytmy, w jaki sposób celebryci pojawili się na Instagramie i jak aplikacja im pomagała. Sarah Frier jest dziennikarką i wniknęła głęboko w to, co wydarzyło się po tym, jak Facebook kupił Instagram w 2012 roku. To, co mnie zainteresowało w tej książce – i całej historii Facebooka na Instagramie – to opowieść o tym, jak trudno jest zintegrować dwie różne kultury. Trochę jak w If Then and No Rules Rules”, to kolejna książka o kulturach korporacyjnych. Jest to również dość interesujące w przypadku różnych osobowości. Dlatego Mark Zuckerberg martwił się, że Instagram będzie kanibalizował jego własne dzieło, Facebooka, i popchnął go do ściślejszej integracji. Wydaje się dość paranoikiem i trochę małostkowym. Frier domyślnie sugeruje, że Zuckerberg był zazdrosny o sukces Instagrama, mimo że go kupił. Zmiażdżył go, ostatecznie wypędzając Systroma, a jednocześnie nie zmiażdżył go całkowicie, ponieważ Instagram wciąż działa i (prawie) wszyscy go używamy. To wspaniała opowieść, ponieważ w historii Instagrama wplecione są wszyscy Kardashianie, Taylor Swift, inni wpływowi ludzie i Hollywood, czyli świat, do którego wprowadzał się Systrom – w przeciwieństwie do świata Doliny Krzemowej, w którym Zuckerberg był wybitny. To opowieść o tym, jak te dwie firmy były w stanie zintegrować się w pewnym sensie jedynie poprzez wyssanie części życia z tworzenia Instagrama. Przypuszczam, że to wspaniała historia sporów w Dolinie Krzemowej. Ale to było coś, co zauważył Instagram i był w stanie wykorzystać. Zuckerberg najwyraźniej zauważył ten sukces i w klasyczny sposób z Doliny Krzemowej zdecydował się wykupić konkurencję, aby ją zneutralizować, o czym również możecie przeczytać w tej książce.

 

Leadership Strategy and Tactics: Field Manual”, czyli “Strategia i taktyka przywództwa: Podręcznik terenowy” autorstwa Jocko Willinka to kolejna lektura na naszej liście. Podręcznik ten jest idealny dla nowych liderów, którzy mają mniej czasu niż ktokolwiek na przebrnięcie przez wielkie książki o przywództwie. Wojsko korzysta z podręczników terenowych, aby zapewnić proste instrukcje krok po kroku, jak radzić sobie w niezliczonych nieznanych sytuacjach. Willink, były dowódca Navy Seal, przyjmuje takie podejście w strategii i taktyce przywództwa, zajmując się takimi tematami, jak radzenie sobie z syndromem oszusta, wymierzanie kar i udzielanie informacji zwrotnych.

 

Competing in the Age of AI: Strategy and Leadership When Algorithms and Networks Run the World” – “Rywalizacja w erze sztucznej inteligencji: strategia i przywództwo, gdy algorytmy i sieci rządzą światem” – Marco Iansiti i Karim Lakhani przyglądają się tematowi AI. Tak jak internet wymagał fundamentalnej zmiany modeli biznesowych, sztuczna inteligencja zmusza liderów do ponownego przemyślenia wszystkiego na temat ich organizacji. Procesy AI są bardziej skalowalne niż procesy napędzane przez człowieka; technologia zapewnia większy zakres, ponieważ łatwo łączy się z innymi firmami cyfrowymi i znacznie wzmacnia naukę i doskonalenie. W Rywalizacji w erze sztucznej inteligencji dwóch profesorów z Harvard Business School wyjaśnia, jak to wykorzystać w biznesie i jak przemyśleć na nowo rozwój i skalowanie firmy. Must read dla Prezesów!

 

Trzydzieści lat temu Peter Senge zachęcał firmy do stania się organizacjami uczącymi się. Teraz w Experimentation Works: The Surprising Power of Business Experiments” profesor Harvard Business School staje się bardziej konkretny, chwaląc potęgę „organizacji eksperymentalnych”, w których wszyscy – nie tylko badania i rozwój – nieustannie testują wszystko, od nowych procesów po nowe modele biznesowe z naukowym rygorem. Stefan Thomke w swojej książce przedstawia najlepsze praktyki tworzenia silnych hipotez, tworzenia grup kontrolnych i interpretowania wyników. Czy potrafisz odróżnić prawdziwy wynik pozytywny lub negatywny od fałszywego? Czy kiedykolwiek porównujesz ze sobą obecne praktyki? Jeśli nie,  musisz nauczyć się konkretnie co to znaczy eksperymentować bo zaczyna to być nowa dziedzina nauki.

 

Kolejną lekturą wartą uwagi jest The Innovation Stack: Building an Unbeatable Business One Crazy Idea at a Time” Jima McKelvey’a, czyli “Stos innowacji: budowanie niezrównanego biznesu Jeden szalony pomysł na raz”. Jako współzałożyciel wraz z Jackiem Dorseyem, firmy Square, zajmującej się mikorpłatnościami, McKelvey spędził pierwsze dni swojego przedsięwzięcia, nie dając się zabić Amazonowi. Square był tak dobry w tym, że nie dał się zabić, że faktycznie wyłączył konkurencyjną usługę Amazona niecały rok po jego wprowadzeniu. Firma osiągnęła to dzięki strategii, którą McKelvey nazywa „stosem innowacji”. Korzystały z niego również inne odnoszące sukcesy startupy, a autor wyjaśnia, jak to działa.

 

Książki o sztucznej inteligencji mnożą się tak szybko, że można by pomyśleć, że komputery je generują, jednak Przeprogramowanie “Amerykański Sen”: From Rural America to Silicon Valley – Making AI Serve Us All” Kevina Scotta pokazuje interesującą perspektywę. Po pierwsze, ponieważ jest dyrektorem technicznym firmy Microsoft. Po drugie dlatego, że dorastał na wsi w Wirginii i rozumie, jak zakłócenia w pracy umysłowej wpływają na populację bocznych dróg. Scott opowiada się za międzynarodową współpracą polityczną podobną do tej, która dotyczy zmian klimatycznych, eksploracji kosmosu i zdrowia publicznego i warto przyjrzeć się jego poglądom na te tematy.

 

Tytuł “Always Day One: Jak technologiczni Pionierzy planują pozostać na topie na zawsze” książki Alexa Kantrowitza oczywiście nawiązuje do powiedzenia Jeffa Bezosa, że ​​pracownicy Amazona podchodzą do każdego dnia jak do pierwszego dnia startupu. Kantrowitz, dziennikarz BuzzFeed, omawia Bezosa, Marka Zuckerberga z Facebooka, Sundara Pichai z Google i innych przywódców kolosów, które – na dobre i na złe – dominują w naszym życiu i gospodarce. W Always Day One wyjaśnia, jak takie firmy utrzymują stały stan pilności i odkrywają na nowo, aby uniknąć zastoju i nieistotności. I sugeruje, jak startupy mogą próbować to zmienić.

 

“Przejażdżka życia. Czego nauczyłem się jako CEO The Walt Disney Company” Roberta Igera to bestseller „New York Timesa”. Kiedy w 2005 roku został dyrektorem zarządzającym The Walt Disney Company, firma przeżywała trudny okres. Rywalizacja była zacięta bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, a technologia jeszcze nigdy nie rozwijała się tak szybko. Wystarczyło jednak, że postawił na trzy filary: jakość, pogodzenie się z nowinkami technicznymi oraz umocnienie pozycji firmy na rynkach międzynarodowych, a po 14 latach zrobił z Disneya największy i najbardziej szanowany koncern medialny na świecie.

To właśnie Robert Iger doprowadził do tego, że dziś Disney może pochwalić się obecnością w swoich szeregach Pixara, Marvela, Lucasfilmu i 21st Century Fox. Wartość firmy pod jego przywództwem wzrosła niemal pięciokrotnie, a on sam został uznany za jednego z najbardziej innowacyjnych i skutecznych dyrektorów naszych czasów. W tej książce Iger dzieli się lekcjami, które odebrał podczas kierowania Disneyem i zarządzania grupą 200 tysięcy pracowników, a także opowiada o niezbędnych cechach dobrego przywódcy: optymizmie, odwadze, stanowczości i bezstronności. Przejażdżka życia to jednak nie tylko biznesowy poradnik, ale także pełna anegdot biograficzna opowieść człowieka, który zaczynał na samym dole hierarchii w ABC. Nigdy jednak nie zapomniał, że życzliwość, szacunek i przyzwoitość są ważniejsze od pieniędzy. I to niezależnie od tego, czy chodzi o głęboką przyjaźń ze Steve’em Jobsem w ostatnich latach jego życia, czy nieprzemijającą miłość do „Gwiezdnych wojen”.

 

20 listopada ukazała się polska edycja książki „SPEED bez granic w cyfrowym świecie”, której autorem jest dr. Aleksander Poniewierski, światowy ekspert w dziedzinie transformacji cyfrowej. Jest to kolejna pozycja warta wspomnienia. „SPEED bez granic w cyfrowym świecie” to przewodnik po rzeczywistości czwartej rewolucji przemysłowej, w której przyśpieszenie dyktuje zasady gry obowiązujące w biznesie i w naszym codziennym życiu. Globalny pęd to efekt rozwoju i synergii tzw. Wielkiej Czwórki, czyli technologii takich jak mobilność, chmura obliczeniowa, Internet rzeczy (IoT) i sztuczna inteligencja (AI), oraz tempa wdrażania opartych na nich innowacji. Mówiłam wiele razy, powtarzając za Peterem Diamandisem, o konwergencji technologii – to jest temat, który jest w tej książce bardzo dobrze omówiony. Jak w przypadku każdej rewolucji przemysłowej, zmiany, które przynosi transformacja cyfrowa, są nieuchronne i dokonują całkowitego przemodelowania życia ludzi. Chcąc nie chcąc, każdy w niej uczestniczy, a niechęć do technologii i nowości nie powstrzyma zachodzących zmian.

 

Oprócz historii Netflixa i Instagrama jest jeszcze kilka książek, które warto przeczytać – znajdziesz je w naszym wpisie 8 książek pod choinkę dla fanow technologii.

 

A teraz druga część, czyli zapowiadane we wstępie gadżety dla amatorów nowych technologii.

 

Skrikit+ from Skriware to zestaw klocków i kreator online, który pozwala projektować i budować niesamowite budowle. SkriKit+ to zbiór ponad 270 klocków, narzędzia pozwalającego na ich łączenie oraz kart inżynieryjnych, które wyjaśniają czym są i jak działają poszczególne elementy (np. śruby, nakładki, kątowniki). Jakie umiejętności rozwija SkriKit+? Kreatywność, koncentracja, organizacja stanowiska pracy, planowanie pracy, zdolności manualne, myślenie i wyobraźnia przestrzenna, samodzielna praca. Zestaw przeznaczony jest dla dzieci w wieku 5-12 lat. Klocki i Creator po krótkim wprowadzeniu z rodzicem są dostępne wszystkim w tej kategorii wiekowej, należy jednak pamiętać, że same scenariusze z misjami wymagają umiejętności czytania.

 

Phillips Smart Sleep – connected sleep and wake up light, to narzędzie pomagające w naturalnej pobudce. Stwórz swój idealny sen i pobudkę za pomocą smartfona. Wbudowane czujniki mierzą temperaturę, hałas, oświetlenie i wilgotność w sypialni – synchronizują się z aplikacją SleepMapper i sugerują sposoby na poprawę przestrzeni do spania.

 

Dodow Sleep Aid to poręczne urządzenie, którego możesz użyć, aby w końcu zasnąć i uzyskać cenne godziny, których tak bardzo potrzebujesz. To nowy gadżet, który jest częścią powstającej dziedziny technologii snu, która obejmuje produkty przeznaczone dla wszystkich. Dzięki Dodow komuś, kto zasypia normalnie 60 minut, potrzeba nie więcej niż 25 i zyska około stu godzin więcej snu rocznie.

 

Google Mesh System to superrepeatery: systemy mesh wreszcie zapewnią Wi-Fi w całym domu. Jako system Mesh określa się system stacji Wi-Fi połączonych w inteligentną sieć. Składa się on ze stacji bazowej bez modemu, która przez kabel sieciowy musi być połączona z modemem i z wieloma nadajnikami rozmieszczonymi w całym domu.

 

Dla fanów ekologicznych rozwiazań idealnym pomysłem będzie Rocketbook Holiday Bundle, zestaw dwóch reużywalnych notatników i aplikacja pozwalająca robić wirtualny backup notatek.

 

Trener postawy UPRIGHT GO 2 to wyjątkowe, inteligentne urządzenie, które działa samodzielnie lub z aplikacją na iPhonie lub iPadzie, aby pomóc Ci poprawić postawę. Dyskretny trener przyczepia się do górnej części pleców – ostrzega on delikatnymi wibracjami gdy się garbisz, a tym samym pomaga utrzymać idealną postawę.

ICEWATER inteligentna butelka na wodę 3 w 1 ze stali nierdzewnej, zadba o to, abyś przez cały dzień utrzymywał odpowiedni poziom nawodnienia. Butelka świeci, aby przypomnieć o konieczności wypicia wody.

 

Rozwiązanie na obecne czasy – Phone Soap 3 UV – odświeżacz telefonu i ładowarka UV-C w jednym. W tym urządzeniu znajdują się dwie bakteriobójcze żarówki UV-C, które całkowicie dezynfekują cały telefon, zabijając 99,99% wszystkich bakterii i zarazków. Ponadto urządzenie oferuje jeden port USB i jeden port USB-C do ładowania. To rozwiązanie wydaje się niezwykle ciekawe, ponieważ nasze telefony gromadzą wszystkie bakterie, a których dotykamy przez cały dzień.

 

Jeśli jesteś fanem gotowania, z pewnością przypadnie Ci do gustu Ninja Foodie Grill, w którym powietrze krąży wokół potraw, zapewniając idealne warunki do pieczenia, a ruszt grillowy o dużej gęstości tworzy smugi i nadaje smaki znane z klasycznego grilla węglowego, dzięki czemu potrawy są idealnie ugotowane w środku i zgrillowane z każdej strony.

 

Dla amatorów roślin domowych natomiast idealnym pomysłem jest Platinet Smart Garden, który zadba o warzywa zapewniając im odpowiednie naświetlenie, wodę i niezbędne składniki odżywcze. Uprawa hydroponiczna pozwoli uniknąć pestycydów i szkodliwych substancji, a także oszczędza czas i pozwala jeść zdrowe warzywa wyhodowane bezpośrednio w kuchni. To wyjątkowy gadżet, który daje Ci możliwość stworzenia własnego ogródka w kuchni

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial