Instrukcja obsługi Zetki – pokolenie Z na rynku pracy

Pokolenie Z, czyli osoby urodzone w latach 1997-2012, dynamicznie wkracza na rynek pracy. Wychowani w dobie cyfryzacji, globalizacji i natychmiastowego dostępu do informacji, prezentują odmienne podejście do pracy i mają inne oczekiwania zawodowe niż ich poprzednicy. To stawia przed pracodawcami nowe wyzwania, ale otwiera też drzwi do świeżych perspektyw i innowacji. 

Pokolenie sprzeczności. Pragmatyczni idealiści  

Pokolenie Z na rynku pracy jest często opisywane jako wysoce pragmatyczne w swoim podejściu do pracy i kariery, co oznacza, że ich decyzje zawodowe wynikają z ważenia opcji i możliwości. Nie są już pokoleniem trofeów, jak ich poprzednicy – millenialsi. Zamiast tego wykazują dużą niezależność, samodzielność oraz skłonność do zdroworozsądkowego rozwiązywania problemów. Nie trudno uznać te cechy za korzystne, jednak pokolenie Z na rynku pracy zmaga się także z poważnymi wyzwaniami, takimi jak wysoki poziom stresu i ryzyko wypalenia zawodowego, które dotyka aż 68% młodych pracowników i pracowniczek. Firmy, które chcą przyciągnąć i zatrzymać tę grupę na dłużej, muszą stworzyć środowisko pracy, które oferuje solidne wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego i promuje kulturę dbałości o dobrostan pracowników. 

Przedstawiciele pokolenia Zet, jako cyfrowi tubylcy, wyróżniają się naturalną biegłością w korzystaniu z internetu i wielu nowych rozwiązań technologicznych. Ich umiejętności nie ograniczają się tylko do obsługi smartfonów czy mediów społecznościowych. Osoby te bardzo szybko opanowują wszelkie nowoczesne aplikacje i sprzęt. Ta cyfrowa zręczność czyni ich promotorami nowych rozwiązań technologicznych w miejscu pracy, pomagając pozostałym członkom zespołów opanować nowe rozwiązania. 

Bezpośrednio, ale z szacunkiem. Wartości i komunikacja w miejscu pracy  

Dla pokolenia Z kluczowe jest, aby w miejscu pracy realizowały wartości różnorodności i inkluzywności, które są dla nich niezwykle ważne w każdej sferze życia. Firmy, które bez pinkwashingu wdrażają polityki DEI (Diversity, Equity, Inclusion), zdobywają ich szacunek i lojalność.  

Zastanówmy się nad tym, jak nasza firma jest odbierana na zewnątrz. Poświęćmy na to czas a nawet środki. To będzie kolejny krok, aby przewartościować nasz model. Dajmy wykazać się pracownikom, nie ograniczajmy ich do określonych ról. To sprawi, że całej organizacji będzie się lepiej wiodło – mówi Maria Belka, doktorka nauk społecznych i ekspertka w Speakers Office Digital University w obszarze kompetencji przyszłości, work-life integration, kultury organizacyjnej, gender pay gap i różnic pokoleniowych.  

Ciekawy jest ich preferowany sposób komunikacji, nie tylko dlatego, że używają wielu neologizmów i zapożyczeń z języka angielskiego. Pomimo swojego cyfrowego wychowania, członkowie pokolenia Z preferują bezpośrednią komunikację, najchętniej na żywo, co jest wyzwaniem w coraz bardziej cyfrowym świecie pracy. Firmy powinny więc inwestować w rozwój kultury organizacyjnej, która sprzyja regularnym spotkaniom zespołowym i tworzeniu przestrzeni do osobistych interakcji. To może znacząco poprawić jakość relacji interpersonalnych w miejscu pracy, nie tylko wśród najmłodszych pracowników.  

Przyjazne (nie tylko dla Zetek) miejsce pracy  

Aby skutecznie współpracować z pokoleniem Z, liderzy muszą zrozumieć ich unikalne potrzeby i motywacje. Transparentność w kwestiach płac, jasno określone ścieżki kariery oraz elastyczność warunków pracy, takich jak możliwość pracy zdalnej, są szczególnie cenione przez młodych pracowników. Idea lepszego balansu między życiem zawodowym a prywatnym jest niezwykle ważna dla całego pokolenia. Firmy, które od samego początku jasno komunikują te aspekty, zyskują większe zaufanie i zadowolenie swoich młodszych pracowników, co przekłada się na ich dłuższe pozostanie w organizacji. 

Pokolenie Z na rynku pracy wprowadza dynamiczne, ale też pozytywne zmiany. W miarę jak ich obecność w świecie zawodowym będzie rosła, firmy muszą być gotowe na ciągłe dostosowywanie swoich strategii zarządzania talentami i kierunkami rozwoju, aby sprostać ich oczekiwaniom i potrzebom. Skuteczne strategie adaptacyjne, które koncentrują się na zrozumieniu i spełnianiu oczekiwań pokolenia Z, uwzględniające aspekty takie jak:  

  • wsparcie zdrowia psychicznego,  
  • wdrażanie polityk różnorodności i inkluzji,  
  • oferowanie elastycznych warunków pracy,  
  • korzystanie z poprawiających efektywność narzędzi i aplikacji, 
  • oraz tworzenie przestrzeni sprzyjających osobistym interakcjom,  

mogą przynieść znaczące korzyści zarówno pracownikom, jak i pracodawcom, wspierając budowę bardziej zintegrowanego i efektywnego środowiska pracy. 

Źródła: 

Gen Z In The Workplace: How Should Companies Adapt?” – Johns Hopkins University 

On Point: Gen Z’s workplace must-haves” – McKinsey & Company 

Hey bosses: Here’s what Gen Z actually wants at work” – Deloitte Digital  

Gen Z: Trends in consumer behavior and in the workplace” – McKinsey & Company

DIGITALKS 135. Instrukcja obsługi Zetki- pokolenie Z na rynku pracy

8 narzędzi AI, które rewolucjonizują produktywność

Możliwości, jakie otwierają przed nami narzędzia AI, są nieograniczone — od przekształcania surowych danych w strategiczne wnioski, po automatyzację rutynowych i czasochłonnych zadań, co pozwala pracownikom skupić się na bardziej wartościowych projektach.  

Oto szczegółowy ranking ośmiu innowacyjnych narzędzi AI, które mogą przyczynić się do znaczącej poprawy produktywności, i które dowodzą, że inteligentne technologie są kluczem do przyszłości efektywnej pracy

Ranking narzędzi AI zwiększających produktywność 

Współczesne narzędzia AI nie tylko zwiększają produktywność, ale również transformują tradycyjne metody pracy, wprowadzając innowacje, które były niegdyś uważane za futurystyczne. To, co kiedyś było zarezerwowane dla ogromnych korporacji, dziś staje się dostępne także dla mniejszych firm, co równa szanse na rynku pełnym wyzwań. 

 

Letterly – rewolucja w komunikacji biznesowej  

Letterly to rewolucyjne narzędzie AI, które zmienia zasady gry w korporacyjnej komunikacji. Dzięki zaawansowanym algorytmom przetwarzania języka naturalnego, Letterly pozwala na automatyczne generowanie profesjonalnych e-maili, raportów, umów i innych dokumentów biznesowych. Jest to kluczowy zasób dla każdej organizacji, gdzie szybka i skuteczna komunikacja jest nie tylko pożądana, ale absolutnie kluczowa dla utrzymania przewagi konkurencyjnej i płynności operacyjnej. 

Magnific- analiza danych w służbie decyzji  

Magnific wykorzystuje moc AI do przekształcania złożonych zbiorów danych w klarowne, łatwe do zrozumienia wnioski, co umożliwia szybsze i dokładniejsze decyzje biznesowe. To narzędzie, które staje się niezastąpionym partnerem w każdej branży wymagającej głębokiej analizy danych – od finansów po marketing i sprzedaż. Magnific pozwala firmom nie tylko reagować na zmiany rynkowe, ale przewidywać przyszłe trendy i dostosowywać strategie w odpowiednim czasie. 

Gamma- zarządzanie projektami nowej generacji  

Gamma integruje się z popularnymi platformami, takimi jak Slack i Microsoft Teams, tworząc wszechstronne środowisko do zarządzania projektami. Pozwala to zespołom na efektywne zarządzanie zasobami, terminami i budżetami, a także na automatyzację rutynowych zadań. Gamma jest nieoceniona w środowiskach projektowych, gdzie szybkość i precyzja koordynacji wpływa bezpośrednio na sukces całego przedsięwzięcia.  

Looka AI- automatyzacja projektowania graficznego  

Looka AI to innowacyjna platforma do projektowania graficznego, która umożliwia szybkie tworzenie atrakcyjnych grafik, logotypów i innych elementów wizualnych. Idealnie odpowiada potrzebom startupów oraz małych i średnich przedsiębiorstw, które pragną profesjonalnie prezentować swoją markę bez angażowania drogich zasobów zewnętrznych. Looka AI to doskonały przykład tego, jak narzędzia AI mogą zwiększać produktywność, umożliwiając firmom skoncentrowanie się na swojej głównej działalności. 

Papermark AI- inteligentne zarządzanie dokumentacją  

Papermark AI specjalizuje się w automatyzacji przetwarzania dokumentów, co jest szczególnie cenne w branżach prawniczych, medycznych i finansowych. Narzędzie to zwiększa dokładność i bezpieczeństwo przetwarzanych informacji, co jest kluczowe w kontekście przestrzegania przepisów prawnych i ochrony danych poufnych. Dzięki Papermark AI, procesy, które tradycyjnie zajmowały dużo czasu, teraz są szybsze i bardziej efektywne.   

Snapby- optymalizacja zarządzania zapasami  

Snapby to przełomowe narzędzie AI w sektorze handlowym, które oferuje zaawansowane rozwiązania do zarządzania zapasami i analizy trendów konsumenckich. Dzięki analizie danych w czasie rzeczywistym, Snapby pozwala firmom dostosować poziomy zapasów do bieżącego popytu, minimalizując ryzyko przestarzałych zapasów i maksymalizując efektywność operacyjną. 

Hi Talk- tłumaczenia w czasie rzeczywistym  

Hi Talk to narzędzie AI do tłumaczenia w czasie rzeczywistym, które umożliwia płynną komunikację międzynarodową, zwiększając produktywność w globalnie działających firmach przez eliminację barier językowych.   

Fotor- inteligentna edycja zdjęć  

Fotor, korzystając z technologii AI do edycji zdjęć, oferuje narzędzia, które automatycznie poprawiają jakość obrazów, dodają efekty czy retuszują zdjęcia. Szeroki zakres funkcji, od prostego retuszu po zaawansowane efekty graficzne, pozwala na tworzenie profesjonalnie wyglądających zdjęć, które są kluczowe dla skutecznego marketingu i komunikacji wizualnej w erze cyfrowej. Fotor jest niezastąpiony w marketingu oraz dla menedżerów mediów społecznościowych, którzy chcą w szybki i efektywny sposób kreować wizualny wizerunek swojej marki. 

Wykorzystanie narzędzi AI w biznesie to nie tylko przyszłość; to rozwiązania, które już dziś znacząco zwiększają produktywność, efektywność i konkurencyjność firm. Inwestowanie w te technologie to krok ku przekształceniu operacyjnego DNA przedsiębiorstw w stronę bardziej zautomatyzowanej, efektywnej przyszłości.  

Dzięki tym narzędziom AI, firmy mogą nie tylko zwiększyć swoją produktywność, ale także przekształcić swoje procesy biznesowe, aby stać się bardziej innowacyjne i przystosowane do szybko zmieniającego się świata.

Różnorodność i inkluzywność – klucz do organizacji przyszłości

W kontekście miejsca pracy, różnorodność staje się kluczowym elementem napędzającym innowacyjność, elastyczność i zdolność organizacji do adaptacji podczas zmieniających się warunków rynkowych. Maj, ustanowiony przez Komisję Europejską Miesiącem Różnorodności, stanowi wyjątkową okazję do pogłębienia refleksji nad budowaniem inkluzywnego środowiska pracy. W tym czasie przedsiębiorstwa i organizacje mogą w sposób szczególny skupić się na przeglądzie swoich strategii DEI (Diversity, Equity & Inclusion) oraz zainicjować działania mające na celu tworzenie bardziej otwartych, różnorodnych i równościowych miejsc pracy.  

Ekonomiczne i społeczne korzyści z różnorodności  

Liczne badania prowadzone przez renomowane instytucje, takie jak Deloitte, McKinsey, oraz Harvard Business Review, konsekwentnie wskazują na nierozerwalny związek między różnorodnością a wzrostem innowacyjności, produktywności oraz zaangażowania pracowników. Różnorodność może prowadzić do wyższej rentowności organizacji – raport McKinsey & Company „Diversity Wins” z 2020 roku stwierdza, że firmy z największą różnorodnością w swoich zarządach mają aż 36% większe prawdopodobieństwo uzyskania zwrotu z inwestycji niż wynosi średnia branżowa. Z kolei dane firmy Deloitte pokazują, że organizacje, które inwestują w promowanie inkluzji, mogą spodziewać się aż 2,3-krotnie większej wydajności pracy swoich pracowników

Firmy, które skutecznie implementują strategie różnorodności i inkluzji, nie tylko odnotowują lepsze wyniki finansowe, ale również tworzą środowisko pracy, które ogranicza rotację w organizacjach, a nawet promuje firmę na zewnątrz, co wpływa pozytywnie na ciągłość i stabilność realizacji procesów.  

Dodatkowo, liczne badania, m.in. te przeprowadzone przez firmę Gallup, dowodzą, że zróżnicowane zespoły są o 43% skuteczniejsze w rozwiązywaniu problemów i podejmowaniu decyzji. Sprzyja to tworzeniu bardziej innowacyjnych rozwiązań, lepiej odpowiadających na zróżnicowane potrzeby klientów. Organizacje, które odzwierciedlają społeczną i kulturową różnorodność swoich klientów, są w lepszej pozycji do zrozumienia ich oczekiwań. To z kolei przekłada się na budowanie silniejszych relacji, wzrost satysfakcji i lojalności, a także otwiera nowe możliwości rozwoju na zróżnicowanych rynkach. 

Działania na rzecz różnorodności  

Promowanie różnorodności, równości i inkluzji (DEI) w organizacji wymaga strategicznego podejścia i zaangażowania na wszystkich szczeblach. Integracja praktyk DEI w codzienną działalność firmy jest kluczowa dla budowania kultury organizacyjnej, która nie tylko akceptuje różnorodność, ale czerpie z niej siłę i stwarza sprzyjające warunki do rozwoju wszystkich pracowników.  

Miesiąc Różnorodności jest dobrym momentem, aby przyjrzeć się polityce różnorodności w swojej organizacji i zainspirować nowe działania w tym obszarze. Dlatego Digital University przygotowała na maj specjalną ofertę na wystąpienia i warsztaty, które wesprą organizacje w promowaniu inkluzywnego i różnorodnego środowiska pracy. Ekspertki Digital University to doświadczone prelegentki, które w angażujący sposób opowiedzą m.in. o języku inkluzywnym, równości płci, różnicach pokoleniowych czy neuroróżnorodności. 

Odpowiadając na potrzeby młodych pokoleń  

W obliczu dynamicznych zmian na rynku pracy, kluczowym czynnikiem przyciągającym młode pokolenia – Generację Z i Millennialsów – jest zaangażowanie firm w promowanie różnorodności, równości i inkluzji. Badania Deloitte dotyczące Generacji Z i Millenialsów, ujawniają, że te wartości są nie tylko preferencjami, ale wręcz wymogami dla młodych ludzi przy wyborze pracodawcy. Pracownicy z Pokolenia Z poszukują miejsc, gdzie mogą czuć, że ich praca ma realny wpływ i jest w zgodzie z ich wartościami. Pragną, by firmy aktywnie angażowały się w społeczne i środowiskowe inicjatywy, odzwierciedlając tym samym globalną świadomość i odpowiedzialność. Zmieniające się oczekiwania dotyczą nie tylko polityki zewnętrznej organizacji, ale także jej wewnętrznej kultury. Młode pokolenia cenią sobie środowisko pracy, które jest otwarte, szanuje różnorodność perspektyw i promuje kulturę wzajemnego szacunku i akceptacji. Uważają, że takie środowisko sprzyja nie tylko osobistemu rozwojowi, ale również kreatywności i innowacyjności. Dla pracodawców, którzy chcą przyciągnąć i zatrzymać talent młodego pokolenia, kluczowe staje się stworzenie i utrzymanie środowiska pracy, które żywo reaguje na te potrzeby.  

Różnorodność i inkluzja przestają być dodatkowymi atutami – są one niezbędne dla przyszłego sukcesu organizacji. Przyjmując i wdrażając te wartości, firmy mogą zbudować zespoły gotowe na wyzwania przyszłości, jednocześnie tworząc miejsce pracy, gdzie każdy czuje się bezpiecznie, jest doceniany i szanowany. 

Źródła: 

https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/zarzadzania-procesami-i-strategiczne/articles/EconomicStatement/rowna-placa-kobiet-i-mezczyzn-oplaca-sie-gospodarce.html

https://www.mckinsey.com/capabilities/people-and-organizational-performance/our-insights/delivering-through-diversity

https://hbr.org/2024/03/what-demographics-forms-say-about-inclusivity-at-your-company

https://www.mckinsey.com/featured-insights/diversity-and-inclusion/diversity-wins-how-inclusion-matters

https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/human-capital/articles/Raport-Global-2023-Gen-Z-Millenial-Survey.html

AI & MEDTECH CEE 2024: Innowacyjne Forum dla Liderów Medycyny i Technologii

Rozpoczęła się rejestracja na kolejną, czwartą odsłonę konferencji “AI & MEDTECH CEE”. To wyjątkowe wydarzenie stanowi most łączący postępy medyczne z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi, tworząc idealne warunki dla rozwijania kontaktów biznesowych oraz wymiany doświadczeń. Podczas wydarzenia będzie miała miejsce premiera piątej edycji Raportu “Top Disruptors in Healthcare”. Publikacja ta rzuca światło na najbardziej przełomowe startupy z Polski i regionu CEE, które mają szansę zrewolucjonizować sektor medyczny. Zarówno inicjatywa stworzenia raportu jak i konferencja, zostały objete patronatem Digital University. Zapraszamy do rejestracji już teraz, aby wziąć udział w kształtowaniu rewolucji w AI & MEDTECH CEE!  

Tegoroczne spotkanie odbędzie się 11 czerwca 2024 r. w prestiżowym hotelu Crowne Plaza w Warszawie. Chociaż miejsca na uczestnictwo bezpośrednie są limitowane, to wydarzenie będzie również dostępne online z możliwością symultanicznego tłumaczenia.  

Poprzednia edycja AI & MEDTECH CEE przyciągnęła ekspertów z całego globu, w tym z USA, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajów, stając się centrum dla światowych liderów medycyny i pionierów innowacji. Wśród gości specjalnych znalazła się Brittany Kaiser, współzałożycielka Fundacji Own Your Data, której historia została uwieczniona w dokumencie na platformie Netflix.  

W tegorocznej konferencji, obok szerokiej reprezentacji międzynarodowej, nie zabraknie również polskich przedstawicieli sektora publicznego i liderów innowacji. Dyskusje obejmą tematykę:  

  • e-zdrowia w Polsce, z akcentem na inteligentną diagnostykę wspieraną przez algorytmy AI, która zwiększa dokładność i szybkość diagnoz,  
  • globalnych wyzwań i najlepszych praktyk w digitalizacji opieki zdrowotnej,  
  • Longevity i nowoczesnych metod dbania o zdrowie od młodości, mających na celu minimalizację głównych czynników ryzyka.  

Konferencja zapewni również okazję do zapoznania się z nowoczesnymi technologiami wspierającymi zarówno codzienną aktywność, jak i ogólne samopoczucie, promując zdrowy tryb życia pod bacznym okiem medycyny.  

Nie zabraknie też Strefy Startupów Medycznych, gdzie innowatorzy zaprezentują swoje awangardowe projekty. Nie czekaj, dołącz do nas już teraz!  

ZAREJESTRUJ SIĘ TUTAJ

Mija rok od wybuchu wojny w Ukrainie. Podsumowujemy działania na rzecz Ukraińców prowadzone przez naszą fundację

W pierwszych dniach wojny zorganizowaliśmy zbiórkę dronów, opatrunków i lekarstw dla obrony cywilnej w Kijowie. Kilka tygodni później wystartowaliśmy IT dla Ukrainy i DigiKids – programy pomagające najmłodszym uchodźcom zaadaptować się w Polsce. W kolejnych miesiącach koordynowaliśmy akcję przekazywania ultranowoczesnych protez ofiarom wojny w Ukrainie, zbieraliśmy fundusze na zakup podzespołów medycznych potrzebnych ukraińskim szpitalom i nagrywaliśmy DigiŚwiat – cykl filmów ułatwiających uczniom zrozumienie tego, co dzieje się wokół nich. Pod koniec roku ruszyliśmy z programem Work In Tech Ukraine, który pomaga Ukrainkom i Ukraińcom przebywającym w Polsce podnieść kwalifikacje zawodowe i rozpocząć pracę w IT.

Luty i marzec: wysyłamy do Kijowa drony obserwacyjne i opatrunki

„Przyślijcie nam drony, opatrunki i lekarstwa” – tak brzmiała wiadomość od kijowskiego oddziału Singularity Group, która otworzyła w Fundacji Digital University nowy rozdział: pomoc Ukrainie.

To był ważny sprawdzian dla naszej organizacji. Dotychczas zajmowaliśmy się edukacją dzieci i dorosłych w obszarze nowych technologii, działaliśmy zgodnie z harmonogramem poszczególnych programów. Teraz trzeba było reagować szybciej i poszerzać pole działania. Cały zespół zaangażował się na 200%. Skupowaliśmy wszystkie dostępne drony spełniające wymogi i wysyłaliśmy je prosto do centrum dowodzenia obrony cywilnej Kijowa. Na nasz apel odpowiedzieli również prywatni posiadacze dronów, którzy przynosili je osobiście do biura fundacji – wspomina Jowita Michalska, założycielka Fundacji Digital University. – Niesamowite było to, że udało nam się w ciągu kilku pierwszych tygodni zebrać 240 tys. zł, głównie od osób prywatnych, korzystając tylko ze zbiórek ogłaszanych w mediach społecznościowych. Łącznie wysłaliśmy do Kijowa 90 dronów, które posłużyły do obserwacji, nasłuchu i rozpoznania sytuacji, a także powerbanki i sprzęt medyczny.

Kwiecień: rozpoczynamy programy wspierające ukraińskich uczniów, którzy znaleźli się w Polsce ze względu na działania wojenne w Ukrainie

W kwietniu 2022 r. wystartowaliśmy dwa programy wspierające najmłodszych uchodźców: IT dla Ukrainy i DigiKids.

W fundacji bardzo szybko przyszła refleksja, że uchodźcy z Ukrainy zostaną w Polsce na dłużej i po zaspokojeniu podstawowych potrzeb, będą szukać pracy dla siebie i zajęć dla dzieci. Postanowiliśmy pomagać robiąc to, na czym znamy się najlepiej, czyli na edukacji technologicznej. Część programów błyskawicznie zaadaptowaliśmy do potrzeb uchodźców, inne stworzyliśmy bazując na wcześniejszych doświadczeniach –wyjaśnia Ela Wojciechowska, prezeska Fundacji Digital University.

Celem programu IT dla Ukrainy było wyposażenie w komputery i laptopy ukraińskich uczniów, którzy licznie dołączali do polskich szkół. Wielu z nich opuszczało swoje domy w pośpiechu, zabierając tylko rzeczy pierwszej potrzeby. Wykorzystując nasze doświadczenie w pracy ze szkołami podjęliśmy się koordynowania akcji IT dla Ukrainy. Placówki edukacyjne zgłaszały nam potrzeby swoich nowych uczniów, my zajmowaliśmy się dostarczeniem odpowiedniego sprzętu zebranego przez firmy IT. W ciągu kilku miesięcy przekazaliśmy ponad 1000 komputerów i laptopów.

Również w kwietniu ruszyliśmy z warsztatami robotycznymi DigiKids skierowanymi do dzieci i młodzieży z Ukrainy w wieku 10-15 lat. Pierwsze zajęcia odbywały się od kwietnia do czerwca i były prowadzone w Ośrodku Aktywności Lokalnej – MAL Kotłownia na warszawskiej Woli. Podczas warsztatów dzieci uczyły się podstaw programowania z pomocą robota edukacyjnego SkriBot, ale też nawiązywały kontakty z polskimi rówieśnikami i spędzały miło czas w przyjaznej przestrzeni i atmosferze. Po wakacjach DigiKids wystartowało w warszawskiej szkole ukraińskiej SzkoUA. W pierwszej grupie dzieci klas 3-4 uczyły się obsługiwać roboty edukacyjne Photon, w drugiej grupie uczniowie klas 5-6 uczestniczyły w nauce programowania bardziej zaawansowanych w obsłudze robotów edukacyjnych – Skribot. Na zakończenie pierwszego semestru uczniowie przygotowali spektakl z udziałem robotów, a video z tego wydarzenia można zobaczyć na kanale YouTube naszej fundacji.

Maj: zbieramy pieniądze na protezy bioniczne dla Ukraińców i przeprowadzamy Silent Auction

Rozpoczynamy kolejne działania, tym razem we współpracy z Singularity Group i Unlimited Tomorrow – amerykańskim producentem nowoczesnych protez bionicznych. Celem jest stworzenie protez dla 100 osób, które straciły kończyny górne w wyniku działań wojennych w Ukrainie. Koszt wykonania jednej protezy to 10 tys. dolarów, dlatego Singularity Group i Unlimited Tomorrow uruchamiają zbiórkę na GoFundMe. Do naszego biura w Warszawie przyjeżdżają ze Stanów Zjednoczonych pierwsze skanery 3D i gniazda, które następnie wysyłamy do potrzebujących – po zeskanowaniu i dopasowaniu gniazd Unlimted Tomorrow drukuje protezę w 3D. W jej nasadce umieszczona jest matryca, która składa się z 36 czujników, a każdy z nich jest skalibrowany do miejsc, w których występują mięśnie użytkownika. Zadaniem czujników jest wyłapywanie sygnałów płynących z nerwów w górnej części ramienia – używanych do kontrolowania ruchów, m.in. zginania palców – i tłumaczenie tych sygnałów na działanie. Ręce mają niezależne stawy palców i sześć uchwytów adaptacyjnych. Dopasowują się one do obiektów, z którymi użytkownik ma kontakt, a kiedy jego ramię dotyka jakiegoś przedmiotu, pojawia się delikatna wibracja na wzór zmysłu dotyku.       Pierwszą osobą, która dostaje protezę jest 9-letnia Sasha – Ukrainka, która straciła lewą rękę w trakcie ewakuacji obwodu kijowskiego.

W maju ma też miejsce #SilentAuction aukcja charytatywna skierowana do uczestników targów branży druku 3D „RAPID + TCT” w Detroit, będąca efektem międzynarodowej współpracy kilku firm z Polski, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Na aukcji online, prowadzonej przez naszą fundację, licytowane są przedmioty przekazane przez producentów drukarek 3D oraz firmy działające w tej branży. Cały dochód z licytacji, ponad 42 tys. dolarów, przeznaczamy na zakup części medycznych wykonywanych techniką 3D, których potrzebują szpitale w Ukrainie.

Wrzesień: publikujemy na kanale YouTube serię DigiŚwiat

Wspólnie z dentsu Polska przygotowaliśmy DigiŚwiat: serię krótkich filmów dla młodzieży, która ma ich wesprzeć w zrozumieniu tego, co dzieje się wokół nich. Prowadzący program nastolatkowie – Julia i Szymon – podejmują ważne i aktualne tematy w rozmowach z zaproszonymi do studia ekspertami. Rozmawiają o stresie – z psychoterapeutką Joanną Kleszczyńską, o wielokulturowości – z socjolożką dr Martą Pietrusińską, o fake newsach – z profesorem Dariuszem Jemielniakiem i dziennikarzem Mateuszem Hładkim. Filmy zamieszamy na naszym kanale YouTube, dodatkowo opracowujemy scenariusze lekcji do tych odcinków i zachęcamy nauczycieli do korzystania z nich w swojej pracy.

Listopad: rozpoczynamy rekrutację do bezpłatnego programu dla uchodźców z Ukrainy rozwijającego kwalifikacje w obszarze IT

W listopadzie ogłosiliśmy rekrutację do Work in Tech Ukraine. To program, którego celem jest wyposażenie uchodźców z Ukrainy w kluczowe umiejętności i wiedzę z zakresu IT.

– Od 4 lat prowadzimy w fundacji program Uniwersytet Sukcesu, w którym uczymy programowania i digital marketingu młode kobiety będące w trudnej sytuacji. Widzimy, jak udział w tym projekcie zmienia ich życie: uczestniczki zdobywają lepszą pracę i niezależność finansową. Bez wahania więc przystępujemy do działań z INCO, aby podobny program zbudować dla uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce. Wierzymy, że Work in Tech Ukraine będzie dla nich przepustką do świata IT i początkiem nowej, satysfakcjonującej kariery – mówi Ela Wojciechowska, prezeska Fundacji Digital University.

Uczestniczy Work in Tech Ukraine otrzymują dostęp do jednego z dwóch kursów Google Professional Certificates na portalu Coursera: Digital Marketing & E-Commerce lub IT Support. Każdy z nich składa się z 5 modułów i pozawala nabyć kwalifikacje potrzebne do rozpoczęcia kariery w IT. Poza kursami specjalistycznymi uczestnicy programu wezmą udział w zajęciach Lumina Spark pomagających poznać lepiej swój potencjał i możliwości rozwojowe, a także w warsztatach z doradcami HR, gdzie dowiedzą się na co zwrócić uwagę w CV i jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej. Fundacja zrekrutowała 350 osób, a w całym programie przygotowanym przez INCO weźmie udział 1500 Ukraińców przybywających w Polsce.

Wszystkie programy prowadzimy dzięki wsparciu Partnerów i indywidualnych Darczyńców. Dziękujemy za zaufanie. Działamy dalej.

Polski projekt Be.Eco nagrodzony w międzynarodowym konkursie Chapter Impact Awards

Be.Eco, program edukacyjny Fundacji Digital University wyposażający nauczycieli i uczniów w aktualną wiedzę o ekologii i zmianach klimatu, został nagrodzony w pierwszej edycji Chapter Impact Awards. Założeniem konkursu zorganizowanego przez Singularity Group było docenienie twórców tych inicjatyw, które wywierają pozytywny wpływ na ich społeczności, wspierają przyszłych liderów i pomagają budować lepsze jutro. Nagrody za działania w 2022 roku zdobyły organizacje z Warszawy, Buenos Aires, Mediolanu i Ribeirão Preto.

Amerykański think-tank

Singularity Group (wcześniej Singularity University) to wywodząca się z Doliny Krzemowej instytucja o globalnym zasięgu, pomagająca liderom lepiej zrozumieć, jak technologie wykładnicze będą kształtować firmy i społeczeństwa w nadchodzących latach. Organizacja działa na całym świecie, skupiając ludzi zainteresowanych rozwojem technologii w tzw. Singularity Chapters i to właśnie do nich skierowała w ubiegłym roku wyzwanie polegające na przygotowaniu i wdrożeniu projektów, które mogą polepszyć życie lokalnych społeczności i stan naszej planety. W konkursie Chapter Impact Awards nagrodzono najlepsze z nich, w tym program realizowany przez warszawską Fundację Digital University ze wsparciem partnera głównego – Fundacji Deloitte Polska.

Misją naszej fundacji jest edukacja w obszarze nowych technologii: uczymy zawodów przyszłości kobiety w trudnej sytuacji życiowej oraz pomagamy dzieciom i dorosłym zrozumieć i dostosować się do zmian zachodzących w świecie. Od wielu lat jesteśmy związanymi z Singularity Group – dzięki byciu częścią tej społeczności mamy dostęp do wiedzy i ekspertów z najważniejszych ośrodków naukowych, a jednocześnie możemy szerzyć idee tej organizacji w naszym regionie – wyjaśnia Jowita Michalska, założycielka Fundacji Digital University i jedna z inicjatorek powstania Warsaw Chapter, pierwszej filii Singularity Group w Polsce.

Edukacja ekologiczna

– Cieszymy się, że nasze działania na rzecz klimatu zostały docenione przez jury konkursu Chapter Impact Awards. Be.Eco to ważny i potrzebny projekt. Inspirujemy nauczycieli i całe społeczności szkolne do pogłębiania wiedzy o ekologii i klimacie oraz kształtujemy postawy proekologiczne. Wiemy, że nie zdołamy cofnąć ocieplenia klimatu, ale wciąż możemy przyczynić się do złagodzenia jego skutków. Mamy wpływ na to jak będzie wyglądał świat za kilkadziesiąt lat, nasze wybory i działania mają znaczenie – mówi Ela Wojciechowska, prezeska Fundacji Digital University i inicjatorka programu Be.Eco.

Fundacja Digital University rozpoczęła program Be.Eco w 2022 roku. Tylko podczas pilotażowej edycji skierowanej do szkół podstawowych, organizatorzy dotarli do ponad 30 000 uczniów i nauczycieli, przeprowadzili 40 warsztatów, konkurs wiedzy ekologicznej i turniej dla uczniów oraz badanie świadomości ekologicznej. W roku szkolnym 2022/23 Be.Eco prowadzony jest w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych i koncentruje się na zagadnieniach związanych z 12. celem zrównoważonego rozwoju ONZ.

Odpowiedzialna produkcja i konsumpcja to tematy bardzo aktualne w otaczającej nas rzeczywistości. Budowanie świadomości klimatycznej to bardzo trudne wyzwanie, dlatego jako Fundacja Deloitte Polska angażujemy się w działania edukacyjne w tym zakresie i po raz drugi zostaliśmy partnerem głównym programu Be.Eco. Eksperci Deloitte nie tylko przygotowali materiały edukacyjne z zakresu zrównoważonego rozwoju, ale biorą również udział w webinarach dla nauczycieli. Zależy nam, aby bazując na najnowszej wiedzy nie tylko edukować, ale także pokazywać jak codzienne wybory jednostki mogą zmienić otaczający nas świat – wyjaśnia Adam Mariuk, Prezes Zarządu Fundacji Deloitte Polska.

Nowoczesne technologie w edukacji

W pierwszej edycji Chapter Impact Awards, obok projektu Be.Eco, nagrodzono trzy inne inicjatywy. Mediolański zespół został doceniony za stworzenie aplikacji do nauki wykorzystującej technologię rozszerzonej rzeczywistości (AR) i udostępnienie jej nieopłatnie fundacjom i organizacjom. Brazylijski oddział Ribeirão Preto otrzymał nagrodę za projekt mentorski, który zapewnia edukację, narzędzia i wsparcie dla młodzieży zainteresowanej karierą w technologii i działach zrównoważonego rozwoju, a Singularity Chapter z Buenos Aires – za bezpłatny wirtualny program edukacyjny dla młodych przedsiębiorców z Ameryki Łacińskiej.

Przyznano też dwa wyróżnienia honorowe. Pierwsze przypadło filii Singularity w Monterrey, w Meksyku, za badania nad stworzeniem podstacji, które generowałyby wodę z powietrza wokół miasta Monterrey. Drugie trafiło do zespołu z Kijowa, który we współpracy z Unilimited Tomorrow dostarcza protezy bioniczne kończyn górnych dla osób poszkodowanych w wyniku wojny w Ukrainie. W ten ostatni projekt zaangażował się również warszawski oddział, a także cała społeczność Singularity Group, która zamierza zebrać 1 milion dolarów na GoFundMe, aby pokryć koszt produkcji kończyn dla 100 Ukraińców.

Więcej informacji o programie Be.Eco: https://beeco.edu.pl/

4-dniowy tydzień pracy – czy to może się udać?

W Wielkiej Brytanii trwa właśnie próba skróconego tygodnia pracy. Na Islandii taki eksperyment odbył się jeszcze przed pandemią i nie dość, że okazał się wielkim sukcesem, to jeszcze 4-dniowy tydzień pracy został utrzymany. Kolejne kraje – m.in. Hiszpania, Szkocja, Japonia i Nowa Zelandia – albo rozważają takie rozwiązanie, albo już je sprawdzały. Wydajniejsi i szczęśliwsi pracownicy, niższe koszty utrzymania biur, odciążenie systemu rzadszym wypaleniem zawodowym i zwolnieniami – wydaje się, że to rozwiązanie ma zdecydowanie więcej zalet niż wad. Czy czeka nas rewolucja? 

Eksperyment w Wielkiej Brytanii

W Wielkiej Brytanii trwa półroczna próba wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy. Bierze w niej udział ponad 3300 osób z 70 firm o różnej wielkości i profilu działania: od niewielkich pubów po wielkie korporacje. Warunek jest jeden: pensja się nie zmniejsza, ale nie może się też zmniejszyć produktywność. Musi być utrzymana na poziomie 100%, a jeśli wzrośnie – to tylko lepiej. 

Próbę 4-dionowego tygodnia pracy, prowadzi także 4 Day Week Global, organizacja non-profit, która zrzesza liderów biznesu, projektantów i liderów myśli oraz strategów społecznych działających na rzecz skrócenia tygodnia pracy. Naukowcy z Oxfordu, Boston College i Cambridge uważnie obserwują wpływ nowego modelu na samopoczucie pracowników. Jako że próba jest już za półmetkiem, pojawił się pierwszy raport. Co z niego wynika?

Badacze obserwują wskaźniki związane ze zdrowiem, snem, stresem, wypaleniem zawodowym oraz ogólnym zadowoleniem z pracy i z życia. 88% uczestników próby uznało, że w ich firmie nowy model ( 4-dniowy tydzień pracy) się dobrze sprawdza, nieco mniej niż połowa stwierdziła, że ich wydajność jest na podobnym poziomie jak wcześniej, a jedna trzecia oceniła swoją produktywność jako znacznie większą niż w tradycyjnym trybie. Dla 78% osób przejście z 5-dniowego na 4-dniowy tydzień pracy przebiegło gładko lub bardzo gładko. Na tym etapie 86% uczestników deklaruje, że z dużym prawdopodobieństwem będą chcieli zostać przy krótszym modelu pracy po zakończeniu próby. 

A co na to biznes? Szefowie firm mają wiele pozytywnych obserwacji i przemyśleń. Dyrektorka ds. personalnych w Outcomes First Group przyznała, że kadra zarządzająca widzi wyraźny wzrost wydajności i produktywności, a także lepsze samopoczucie pracowników. Dyrektorka generalna Trio Media podzieliła się informacją, że od momentu rozpoczęcia próby wyniki finansowe firmy wzrosły o 44%! Jednocześnie dyrektor generalny 4 Day Week Global powiedział, że z niektórych firm docierają do nich głosy o przeszkodach, na jakie natrafia ten projekt. Dzieje się to w miejscach, gdzie królują tradycyjne i nieelastyczne praktyki, a kultura organizacyjna jest nieadekwatna do dzisiejszej rzeczywistości. To czytelny sygnał dla tych przedsiębiorstw, że nadszedł czas na zmianę kursu. 

4-dniowy tydzień pracy – próba na Islandii 

Na niewielkiej wyspie do eksperymentu 4-diowego tygodnia pracy, przymierzono się jeszcze przed pandemią. Jednym z kluczowych impulsów do jego przeprowadzenia była inicjatywa związków zawodowych i grup społeczeństwa obywatelskiego. Stanowiła ona odpowiedź na wyniki badań dotyczących równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. Islandia wypadła w nich znacznie gorzej niż sąsiedzi. 

Przeprowadzono dwa badania. Próby objęły 2500 osób, co stanowi ok. 0,72% populacji Islandczyków. Krótszy tydzień pracy został wdrożony nie tylko w biurach, ale także w szpitalach, żłobkach, muzeach, urzędach, posterunkach policji i domach pomocy społecznej. Większości osób nie udało się zejść do 32-godzinnego tygodnia pracy, tylko do 35-godzinnego. Już to wystarczyło, by uczestnicy prób poczuli przypływ energii, redukcję stresu, większe skupienie i wydajność oraz poprawę samopoczucia. Zgłaszali też poczucie większej niezależności, lepszej kontroli nad tempem pracy oraz wzrost wsparcia ze strony kolegów i koleżanek z pracy. Liczba konfliktów rodzących się na styku praca-dom zmalała. Cenne było też to, że mężczyźni w związkach heteroseksualnych w większym stopniu uczestniczyli w zadaniach domowych, a obowiązki mogły być dzielone po równo. 

Islandzkie organizacje w większości umożliwiły przejście pracownikom w tryb 4-dniowego tygodnia pracy. Aż 86% osób skorzystało z tej możliwości lub miało szansę na wynegocjowanie takiego modelu pracy. Ważnym aspektem jest też to, że Islandia jest społeczeństwem bardzo sprawiedliwym w kontekście dochodów. W krajach z większymi nierównościami i w charakterze pracy, i w wynagrodzeniach wdrożenie 4-dniowego tygodnia pracy może być bardziej skomplikowane. Innym ważnym elementem jest zaludnienie: Islandii z 346 tysiącami mieszkańców łatwiej było wdrożyć zmiany. Z perspektywy Wielkiej Brytanii, w której żyje 68,7 miliona osób, jawi się to jako dużo bardziej złożone przedsięwzięcie.   

Praca w obliczu pandemii 

Zanim pojawił się Covid, na rynku pracy panowały dość jasne zasady – praca z biura ponad wszystko. Niektórzy pracownicy co jakiś czas próbowali wywalczyć dla siebie częstszą możliwości pracy zdalnej, ale z reguły słyszeli odmowę. Argumentem było przeświadczenie o tym, że praca spoza biura nie może być efektywna. Aż nagle wybuchła pandemia, pozamykano biura, ludzie masowo zaczęli pracować z domu i świat się nie zawalił. Co więcej, często okazywało się, że ich produktywność wzrosła. Po ponad dwóch latach wiele firm sięga po różne sposoby, by zachęcić pracowników do powrotów do firm. Niektóre nie zachęcają, a zmuszają, ale to z kolei jeden z powodów, dla których ludzie zmieniają pracę. 

Kluczowe jednak było to, że mocne jak beton przeświadczenia nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. I że kiedy pracownicy mają silną motywację, potrafią być wydajni niezależnie od miejsca. Może od czasu też? Wizja 3-dniowego weekendu jest dla wielu osób wystarczająco silną zachętą, by wyrobić się z pracą w 4 dni. 

Ile pracy jest w 4-dniowym tygodniu pracy?

Powiedzmy to sobie uczciwie i wprost: spora część czasu pracy nie jest przeznaczana na pracę, a na kawy, obiady, pogawędki, zakupy, portale społecznościowe i inne internetowe rozrywki czy po prostu krótsze lub dłuższe przerwy. Często tryb wykonywania pracy dopasowujemy do czasu, jaki mamy na jej zrobienie. Jedną prostą czynność, która zajmuje godzinę, potrafimy wykonywać cały dzień, jeśli nie mamy nic innego na głowie. A kiedy mamy kumulację zadań i wydaje się, że są one nie do zrobienia w osiem godzin, potrafimy ze wszystkim zdążyć, odcinając rozpraszacze i maksymalnie się koncentrując. Im więcej obowiązków, tym lepsza organizacja – u bardzo wielu osób tak to właśnie działa. Można się więc pokusić o założenie, że w realiach 4-dniowego tygodnia pracy ludzie nie będą pracować mniej, tylko nie będą tracić i marnować czasu.     

Przystanek na drodze do pracy ze sztuczną inteligencją?

Rynek pracy w przyszłości mocno się zmieni. Rozwój metawersum i sztucznej inteligencji spowoduje zupełną zmianę dotychczasowych reguł gry. Może mocno wpłynąć na ludzkie obowiązki na danym stanowisku, ale też na sposób pracy i jej długość w ciągu dnia. Technologiczni optymiści zakładają, że AI i automatyzacja procesów zdejmą z nas żmudne, czasochłonne zadania i sprawią, że będziemy mieć znacznie więcej wolnego czasu. Krótszy tydzień pracy można potraktować jako ekonomiczną i socjologiczną praktykę z myślą o przyszłych zmianach. A nawet jeśli zmiany będą zachodziły wolniej, jest duża szansa, że w wielu krajach ten model się sprawdzi i sprawi, że gospodarki będą mocniejsze, a ludzie szczęśliwsi. 

Autor: Jowita Michalska, Founder and CEO of Digital University, Ambassador of SingularityU Warsaw Chapter

Co czytać i czego słuchać w listopadzie?

Listopad nie ma szczególnie dobrej sławy. Niektórzy odnajdują w nim przyjemne zjawiska i momenty, lecz dla większości jest to czas wymagający. Dla mnie jest okresem, kiedy wciąż dostosowuję się do świata po lecie i kiedy szczególnie dbam o swoje nawyki. Lubię też wtedy eksperymentować, jestem otwarta na nowe treści i inspiracje. Dziś dzielę się kilkoma z nich. 

Książki  

● Martin Recke, Adam Tinworth „Next Level CMO” 

Intensywnie zmieniająca się rzeczywistość i rozwój technologiczny wpływa na wiele branż, zawodów, stanowisk. Jedną z dziedzin, która szczególnie mocno doświadcza transformacji i musi na nią szybko reagować, jest marketing. Zmianom ulega zarówno szereg działań marketingowych, jak i rola CMO. O ile w XX w. marketing skupiał się na ścieżce od produktu do konsumenta, a tyle obecnie musi działać zupełnie odwrotnie: zaczynać od ludzi, ich doświadczeń i emocji, by kończyć na produktach i usługach. Szef marketingu nie tylko powinien się dopasować do tej dynamiki, ale też ją „czuć” i umieć skutecznie wykorzystać w biznesie. W książce zostały przedstawione sylwetki marketerów znanych marek, takich jak Bayer, Zalando, Oatly, Unilever, Gucci, Generali czy Banana Republic. Dzielą się oni swoim spojrzeniem na marketing, rozumieniem własnej roli oraz poglądami nt. profilu CMO, jakiego wymaga przyszłość. 

● Matthew Ball „Metawersum. Jak internet przyszłości zrewolucjonizuje świat i biznes”

Metawersum od miesięcy jest tematem gorącym i bardzo na czasie. Mówi się o nim dużo i często, choć poziom merytoryczny wypowiedzi bywa różny. Często zagadnienie jest traktowane powierzchownie i nieco niechlujnie – powielane są oczywiste treści, a mało jest sedna, esencji i rozważań nad kluczowymi zjawiskami. Książka jest bytem, który siłą rzeczy podchodzi do tematu wnikliwiej, uważniej i staranniej. Autor mówi o różnych zagadnieniach związanych z metawersum, NFT, blockchainem i Web3. Pochyla się nad nimi również w kontekście biznesu. Np. wysnuwa przypuszczenie, że liderami metawersum zostaną nie najwięksi giganci technologiczni, a firmy kilkadziesiąt razy od nich mniejsze albo te, o których świat jeszcze nie słyszał. Zdecydowanie warto poszerzyć swoją wiedzę o tym, co nas czeka i czego nie unikniemy. 

● Kai-Fu Lee „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata”

Tę książkę polecam po raz kolejny, bo to jedna z lepszych pozycji poświęconych sztucznej inteligencji, a temat wydaje się być interesujący dla coraz to kolejnych osób. Autor podchodzi do zagadnienia merytorycznie i sceptycznie. W swoich opiniach jest rzeczowy i wyważony. Zarówno przedszkolaki, jak i biznesmeni zadają autorowi te same pytania, na które obszernie odpowiada on w tej publikacji. Przybliża szczegóły tego, jak sztuczna inteligencja będzie obecna w naszym życiu. Rozwiewa wątpliwości, czy maszyny nas zastąpią, a jeśli tak, to w jakich dziedzinach. Mówi o tym, jaki wpływ ich obecność będzie miała na nasze życie i kto będzie czerpał z tego największe korzyści. Opisuje też rywalizację pomiędzy dwoma mocarstwami w tym obszarze i konsekwencje, jakie ma dla świata to współzawodnictwo. 

Podcasty

● Metaverse Marketing Podcast „Jobs in the Metaverse”

Odcinek bierze pod lupę rynek pracy z perspektywy niedawnej przeszłości i nadchodzącej przyszłości. Ostatnie parę lat mocno zmieniło reguły gry i zawodowe realia wielu z nas. Pandemia, kwarantanna, przymusowa praca zdalna, spowolnienie gospodarcze, tzw. „wielka rezygnacja” – każdy z tych elementów wpływa na to, jak pracujemy, a ich kumulacja w krótkim czasie wywróciła dotychczasowe zasady do góry nogami. Rozwój metawersum oznacza ciąg dalszy transformacji. W podcaście jest mowa o tym, co się w związku z nim zmieni, jak się do tego przygotować i jak za tym wszystkim nadążyć.  

● Aleksandra Karasińska, ForbesWomen „Hybrydowy świat: co nas w nim czeka?”

Równo rok temu skorzystałam z zaproszenia autorki tego odcinka i wzięłam udział w rozmowie na tytułowy temat. Choć przyszłości nie da się do końca przewidzieć, podzieliłam się swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami i prognozami. To ciekawa okazja do tego, żeby z perspektywy czasu spojrzeć na zmiany, które zaszły przez ostatnie 12 miesięcy. 

Artykuły

● Tim Ferris „The Not-To-Do List: 9 Habits to Stop Now”

Choć wypracowanie dobrych nawyków i dbanie o ich regularność jest ogromnie ważne, czasami większy wpływ na samopoczucie i efektywność ma to, czego NIE robimy. Autor zachęca, by właśnie na tym się skupić. Warto przeanalizować swoje złe przyzwyczajenia i wypisać dziewięć z nich. To może być np. uzależnienie od maila, „spotkanioza”, ciągłe sprawdzanie na komunikatorze, czy ktoś napisał, zerkanie do mediów społecznościowych, ile osób polubiło wstawione treści itp. Po wyłuskaniu i spisaniu tych zachowań można się zająć ich wyrzucaniem z codzienności. 

● Singularity hub „AI Image Generation Is Advancing at Astronomical Speeds. Can We Still Tell if a Picture Is Fake?”

Fałszywe zdjęcia nie są, wbrew pozorom, zjawiskiem nowym. Już ponad 100 lat temu ludzie dawali się na nie nabrać, nawet jeśli na pierwszy rzut dzisiejszego oka widać, że nie mogły być prawdą. Np. Arthur Conan Doyle za prawdziwą uznał fotografię, na której dwóm siostrom towarzyszą… bawiące się wróżki. Aktualnie temat fałszywych zdjęć i fałszywych tekstów jest znacznie bardziej zaawansowany. Autor tekstu rozważa, czy w ogóle jesteśmy dziś w stanie odróżnić je od prawdziwych materiałów. 

● Singularity hub „NVIDIA Is Making a Digital Twin of Earth’s Climate. Here’s an Inside Look”

Na świecie coraz częściej mają miejsce ekstremalne zjawiska pogodowe – od rekordowych temperatur przez powodzie po susze i pożary. Nagłówki wiadomości dotyczących klimatu regularnie zaczynają się od słów głoszących, że dane wydarzenie wystąpiło w skali „największej w historii”. Póki co nas one zaskakują i staramy się możliwie jak najlepiej zareagować już po fakcie. A co by było, gdybyśmy mogli je przewidzieć i się na nie przygotować? Zobaczymy. Powstał cyfrowy bliźniak ziemi, który jest zasilony prawdziwymi danymi. Będzie mógł on na ich podstawie wywnioskować, co się wydarzy i nas przed tym ostrzec. 

Różności

● Dubai Future Forum 2022 na YouTube – szczególnie polecam uwadze wykłady futurologów: Amy Webb i Michio Kaku

● Profil @lisia_matka – prowadząca go Mava Targosz jest ekspertką od jogi nidry, czyli jogi snu; na jej profilu można znaleźć ciekawe wskazówki dotyczące owocnego odpoczynku, snu i wyciszenia, a także praktyki, medytacje, kursy i warsztaty

● Aplikacja deepl.com – to tłumacz, który znakomicie sobie radzi nawet z długimi i skomplikowanymi tekstami; większość funkcjonalności jest dostępna za darmo 

● Aplikacja otter.com – to narzędzie anglojęzyczne typu speech-to-tekst, które jest przydatne np. na międzynarodowych konferencjach; sprawnie przekłada wykłady na teksty, a jego darmowa wersja jest wystarczająco rozbudowana, by swobodnie z niej korzystać

Systematyczność jest podstawą rozwoju i nauki. Dlatego bardzo zachęcam do tego, by 2-4 razy w tygodniu zainwestować 20-30 minut w czytanie, słuchanie i oglądanie tego typu treści. Lifelong learning to zdecydowanie taki proces, który warto w swoim życiu praktykować. 

Polecajki na październik 2022: książki, dokumenty, podcasty i… grzyby

Jesień to dla wielu osób czas wzmożonej aktywności. Zakończenie wakacji mimowolnie wrzuca nas w tryb, w którym mamy więcej na głowie i musimy być lepiej zorganizowani. Zaczyna się szkolny kołowrotek, praca domaga się domykania tematów przed zbliżającym się końcem roku, a mniejsza ilość słońca i krótsze dni bywają wyzwaniem dla samopoczucia i nastroju. Dla mnie to czas, kiedy na powrót adaptuję się do pracy, obowiązków, zupełnie innego rytmu dnia i tygodnia. Chwilami bywa to niełatwe, dlatego otaczam się wtedy takimi przedmiotami i treściami, które poprawiają mój komfort. Tym razem przedstawiam polecajki na październik 2022, które obejmują zarówno pozycje do posłuchania i poczytania zarówno z obszaru technologii, jak i – przede wszystkim – te, które mówią o sposobach na lepsze codzienne życie.

Polecajki na październik 2022- Książki

Alain de Botton, „The School of Life. An Emotional Education”

Autor jest filozofem, który rozsmakował się w pisaniu książek z obszaru tzw. filozofii dnia codziennego. Jest ceniony za dowcip, zrozumienie dla złożoności ludzkich emocji i błyskotliwe, sugestywne treści. Tytułowa pozycja porusza wątki, o których nigdy nie uczono nas w szkole, a które są kluczowe, by żyć mądrzej i przyjemniej. Pomaga w rozgryzieniu własnych odczuć i zachowań, podpowiada, jak zgodnie i z poszanowaniem granic funkcjonować w związku, dostarcza narzędzia poprawiające efektywność zawodową, ale też mówi o tym, jak znosić porażki i nie stracić przy tym poczucia własnej wartości. Dużo uwagi poświęca inteligencji emocjonalnej, która jest kluczem do dobrego samopoczucia i jednocześnie wydaje się być jedną z ważniejszych kompetencji przyszłości. Pełen ciepła język tej książki sprawia, że chce się pójść za wskazówkami autora i osiągnąć życiowe spełnienie.

Chuck Chakrapani „The Good Life Handbook: Epictetus’ Stoic Classic Enchiridion”

Publikacja to zbiór nauk Epikteta, które zostały zebrane i opracowane przez Flaviusa Arrianusa – historyka i słuchacza wykładów jednego z najwybitniejszych przedstawicieli stoicyzmu. Z kolei Chakrapani zadbał o to, by zapisać je prostym, przystępnym językiem. Książka ma zaledwie 84 strony, lecz jest niebywale treściwa. Składa się z jednostronicowych rozdziałów, których nagłówek zatrzymuje i skłania do refleksji, a pozostała część tekstu doprecyzowuje wątek i podpowiada, co można w danej sytuacji zrobić lub jaka reakcja będzie tą najwłaściwszą. Głoszone przez Epikteta hasła często mogą się wydawać proste, wręcz banalne, lecz warto do nich wracać. To takie zdania, które przypominają, że sprawy są często prostsze, niż się wydaje, i nie ma co komplikować sobie życia. Skłania też do refleksji nad pewnymi zagadnieniami i uczy tego, by niezależnie od czynników zewnętrznych czuć spokój i szczęście.

Barbara Oakley „Głowa do liczb”

Autorka odczarowuje matematykę i inne nauki ścisłe. Pokazuje, że liczby nie muszą być zmorą, a mogą stać się fascynującą przygodą. Podkreśla, że matematyka jest obecna w wielu dziedzinach codziennego życia i w rozmaitych zawodach. Bez niej niemożliwe byłoby programowanie, działanie urządzeń medycznych czy łapanie złodziei. Oakley w szkole średniej borykała się z kłopotami z matematyką. Nie chciała jednak, żeby to ograniczało jej zawodowe i życiowe możliwości, dlatego postanowiła zmienić ten stan rzeczy. W publikacji przywołuje odkrycia psychologii poznawczej i neurobiologii, pokazując tym samym, jak się z tą dziedziną wiedzy zaprzyjaźnić. W poszczególnych fragmentach porusza też zagadnienia związane z prokrastynacją, stresem, pamięcią i rozwijaniem wyobraźni. To znakomita pozycja dla wszystkich, których ciekawi królowa nauk i którzy szukają sposobów na efektywny proces uczenia się.

Gabor Maté „Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu”

Ciało jest niewiarygodnie skutecznym barometrem, który informuje o przeciążeniu organizmu, nadmiernym stresie czy szkodliwych emocjach. Jest mądre i wysyła liczne sygnały, gdy coś dzieje się nie tak, lecz z reguły jest ignorowane. Ludzie mają skłonność do bagatelizowania symptomów i uznawania prymatu umysłu nad informacjami, które płyną z ciała. Przewlekłe zaniedbywanie tych komunikatów prowadzi w rezultacie do wielu chorób. Nowotwory, zespół jelita drażliwego, choroby serca, cukrzyca, zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane – w wielu przypadkach przyczyna tych schorzeń tkwi w przewlekłym stresie i zaniedbanych emocjach, które organizm pamięta, przechowuje i kumuluje, aż w końcu wyraźnie mówi „stop” i każe się natychmiast zatrzymać. Autor przywołuje wiele badań i dowodów naukowych, które potwierdzają tę zależność. Apeluje o uważność i naukę czytania sygnałów, jakie wysyła ciało, a także podpowiada, jak się skutecznie ochronić przed tytułowym ukrytym stresem.

Polecajki na październik 2022- Filmy dokumentalne

„The Minimalists: Less Is Now”

Jesień to dobry moment na porządki w szafach, szafkach i szufladach. Przed przystąpieniem do nich warto obejrzeć ten dokument, który ma już kilka lat, lecz ani trochę się nie zestarzał. Dwaj przyjaciele, którzy minimalizm rozwinęli do rozmiarów ruchu społecznego, zachęcają do tego, by zatrzymać spiralę konsumpcjonizmu i postawić na tytułowe „mniej”. Pokazują, że mniejsza liczba przedmiotów to więcej miejsca nie tylko w otaczającej przestrzeni, ale i w głowie. To lepsze samopoczucie i więcej energii do działania. Tytuł filmu stanowi nawiązanie do popularnego hasła „mniej znaczy więcej”, które spopularyzował Ludwig Mies van der Rohe – architekt projektujący budynki w estetyce prostoty i oszczędnej formy.

„The Playbook. A Coach’s Rules for Life”

To ciekawy serial dokumentalny o skutecznym przywództwie. Pokazuje inspirujące osobowości, przed którymi stały ogromne wyzwania, a oni im sprostali. Legendarni trenerzy opowiadają o zasadach, jakimi się kierują, by osiągnąć sukces i w sporcie, i w życiu. Dzielą się także trudnymi doświadczeniami i przełomowymi momentami, dzięki którym każdy z nich wypracował własną filozofię działania i zbiór osobistych zasad trenerskich. Różne dyscypliny sportu – piłka nożna, tenis, koszykówka – są znakomitym tłem do pokazania sylwetek bohaterów i przemycenia prawd, z których każdy może skorzystać, by osiągnąć więcej.

„Google, Facebook, Amazon – The Rise of the Mega-corporations”

Nic nie wskazuje na to, by wzrost największych technologicznych korporacji miał się zatrzymać lub choćby spowolnić. Pandemia tylko pomogła tym firmom się rozwinąć i wzbogacić. W dokumencie pada m.in. pytanie o to, czy nie stoją one ponad prawem. Użytkownicy stanowią dla megakorporacji ogromne zbiory danych. Dane z kolei mają ogromną wartość biznesową, a jednocześnie nikt nie kontroluje przywołanych w tytule firm i nie sprawdza, jak wykorzystują one posiadane informacje. Warto mieć tego świadomość.

Polecajki na październik 2022- Podcasty

Peter Diamandis „Moonshots and Mindsets”

Autor koncepcji myślenia księżycowego uruchomił nowy projekt w postaci tytułowego podcastu. Jego zdaniem zbyt mało ludzi pochyla się nad największymi wyzwaniami, przed którymi stoi ludzkość. Dzieli się więc swoją wiedzą i zaprasza znakomitych gości – wśród nich m.in. Elon Musk czy Tony Robins – by robili to samo. Opowieści światowych liderów o rozwiązywaniu problemów mają zainspirować innych do zmiany myślenia, szukania sposobów i możliwości oraz – w rezultacie – do stworzenia lepszej przyszłości.

Tim Ferriss „The Tim Ferriss Show” i wystąpienia na YouTube

Ferriss zasłynął jako autor książki „4-godzinny tydzień pracy”. Jego podcast przez trzy lata z rzędu był wybierany jako „Best of” Apple Podcasts, a czytelnicy „Fortune Magazine’s Term Sheet” uznali go za najlepszy podcast biznesowy. Poza wieloma ciekawymi odcinkami podcastu na uwagę zasługują filmy opublikowane na YouTube, m.in. krótki materiał „How to Get Back on Track After Slipping Up (Habits, Diet etc.)”. To dobre wsparcie w powrocie do zdrowych nawyków i budowaniu pourlopowej rutyny.

Grzyby

Grzyby są znane i cenione od tysięcy lat. Warto po nie sięgnąć i wdrożyć je w charakterze suplementów. Wśród godnych uwagi grzybów adaptogennych są m.in.:

  • kordyceps – poprawia wytrzymałość i odporność organizmu, zwiększa poziom energii, działa antydepresyjnie i zapewnia lepsze samopoczucie,
  • reishi – stabilizuje nastrój i uspokaja, zmniejsza ryzyko miażdżycy i obniża ciśnienie, ma też działanie przeciwnowotworowe,
  • chaga – podnosi odporność i usprawnia pracę komórek, chroni błonę śluzową żołądka i wykazuje właściwości przeciwzapalne – jest pomocny przy schorzeniach układu pokarmowego i jelit,
  • soplówka jeżowata – wzmacnia układ nerwowy i chroni komórki mózgu przed uszkodzeniami, a także poprawia funkcje poznawcze – jest świetnym wsparciem dla osób, które intensywnie pracują intelektualnie,
  • wrośniak różnobarwny – wspiera pracę układu pokarmowego i jelit, działa przeciwnowotworowo, chroni przed wieloma patogenami, według niektórych badań potrafi sobie poradzić z wirusem HPV.

Niech to będzie zdrowa, pogodna i pełna inspirujących treści jesień!

Autor: Jowita Michalska, Founder and CEO of Digital University, Ambassador of SingularityU Warsaw Chapter

Tajemnice Doliny Krzemowej

Przez lata była symbolem rozkwitu cyfryzacji, rozwoju myśli technologicznej i postępu. Z czasem o tej mekce korporacji i gigantów high-tech zaczęto się wypowiadać znacznie bardziej krytycznie. Naukowcy, regulatorzy i dziennikarze sygnalizowali szereg możliwych nadużyć, a lista ujawnionych afer i skandali wydaje się nie mieć końca. Działalność których firm technologicznych z tego i innych zakątków świata najbardziej niepokoi znawców tematu?

W różnych częściach globu są firmy, których funkcjonowanie budzi wiele wątpliwości. Dotyczą one m.in. bezpieczeństwa danych, prywatności użytkowników, zbierania zbyt wielu informacji, manipulacji, cenzury. Warto zachować czujność i możliwie rozważnie wybierać aplikacje do codziennego użytkowania oraz mieć świadomość potencjalnych zagrożeń. 

Technologia, która śledzi za bardzo

W 2010 r. powstała firma mSpy. Tworzy ona oprogramowanie, które umożliwia szpiegowanie telefonów. Samo mSpy promuje swoją aplikację jako narzędzie umożliwiające kontrolę rodzicielską. Tymczasem z badań własnych firmy wynika, że połowa klientów używa jej do inwigilowania aktywności cyfrowej partnera. A jest co sprawdzać – przy pomocy tego narzędzia można przejrzeć wiadomości drugiej osoby, historię przeglądania, połączenia, lokalizację czy jej media społecznościowe. Strach pomyśleć, co zrobi stosujący przemoc członek rodziny, kiedy trafi w jego ręce taka aplikacja do cyberstalkingu. Rok po mSpy w Chinach powstało Megvii. To firma z obszaru sztucznej inteligencji, która potrafi rozpoznawać twarz. W aplikacjach płatniczych, transporcie publicznym czy sklepach funkcjonuje jako narzędzie do weryfikacji tożsamości. Chiński rząd chętnie korzysta z takich rozwiązań, by tropić przestępców, a robi to przy pomocy 170 milionów kamer. Reportera BBC zlokalizowały one w siedem minut. Ryzyko? Ogólnoświatowa inwigilacja z niemal natychmiastowym rozpoznaniem i identyfikacją twarzy.  

Cenzura po nowemu

Baidu powstało w 2000 r. Jednym z produktów tej firmy jest najpopularniejsza w Chinach wyszukiwarka, która odpowiada za dwie trzecie internetowych zapytań. Rząd wykorzystuje ją do śledzenia obywateli i cenzurowania treści. Dla przykładu: skutecznie blokuje ona informacje nt. protestów prodemokratycznych z 2019 r. W podobny sposób jest wykorzystywany WeChat – aplikacja do wysyłania i odbierania wiadomości, obsługiwana przez firmę Tencent, która istnieje od 1998 r. WeChat jest w Chinach najpopularniejszym narzędziem do komunikacji, korzysta z niego miesięcznie ponad 1,15 użytkowników. Firmę oskarżono o praktyki cenzorskie, w ramach których realizuje jedyną słuszną linię partii.    

„Włamy” do telefonów i deepfaki

Pięć lat temu birmańskie władze aresztowały dwóch dziennikarzy Reutersa, którzy dokumentowali ludobójstwo muzułmanów Rohingya. Zostali oni skazani na siedem lat więzienia (zwolniono ich trzy lata temu), a za dowód posłużyły m.in. dokumenty znalezione w ich telefonach. Do urządzeń włamał się oficer policji, a wykorzystał do tego technologię, z jakiej korzysta Cellebrite. To firma kryminalistyczna mająca siedzibę w Izraelu, która „dostaje się” do urządzeń osobistych poszczególnych osób na zlecenie swoich klientów. Są nimi z reguły organy ścigania i inne rządowe podmioty. Firma nie skomentowała tego zdarzenia, a w 2018 r. wycofała się z tamtejszego rynku. Jako inne duże zagrożenie jawi się też odkrycie dokonane przez pewną firmę badawczą. Znalazła ona wewnątrz TikToka – aplikacji społecznościowej stworzonej w 2012 r. przez ByteDance – nieopublikowany kod, który umożliwiłby użytkownikom tworzenie autorskich deepfake’ów. Podobnie rzecz ma się w przypadku siostrzanej aplikacji Douyin. Firma zaprzeczyła i twierdzi, że nie planuje uruchamiać takiej funkcji. 

Czy miliony danych DNA są bezpieczne?

W 2006 r. na rynku pojawiła się 23andMe – firma zajmująca się testami genetycznymi. Z jednej strony pomogła ona milionom ludzi odkryć takie fragmenty drzew genealogicznych, do których niełatwo było dotrzeć. Z drugiej: stworzyła bazy danych DNA, które pozwalają na zidentyfikowanie dużej części populacji. Tego typu bazy mogą pomóc w tropieniu i identyfikacji przestępców, lecz jednocześnie łatwo tu o nadużycia. Do tej pory firma opierała się szpiegowaniu ze strony organów ścigania, może się jednak okazać, że zostanie zmuszona przez sądy do zapewnienia dostępu do danych klientów. Na jaw wyszłyby wtedy także dane osób, które nie korzystały z jej usług. Informacje z genetycznej bazy są w niektórych przypadkach udostępniane do badań partnerom, np. firmie GlaxoSmithKline. Trudno przewidzieć, jak będą one wykorzystywane w przyszłości. I co się wydarzy, gdyby ktoś doprowadził do ich wycieku. 

Rynek nieruchomości – ktoś musi stracić, by zyskać mógł ktoś 

Nieco innym przykładem jest Airbnb, założona w 2008 r. firma, która stworzyła platformę noclegową. Przy jej pomocy można zarezerwować i wynająć pokój, mieszkanie, dom na weekendowy wyjazd czy dłuższy urlop. Rozwój serwisu doprowadził do niekorzystnych zjawisk na rynku nieruchomości, a niektórym uniemożliwił zakup własnego lokum. Cztery lata temu Jane Place Neighborhood Sustainability Initiative opublikowała badanie, które na przykładzie Nowego Orleanu pokazuje te zmiany. Okazało się, że inwestorzy kupowali nieruchomości, wyrzucali z nich lokatorów i adaptowali je na lokale do wynajmu krótkoterminowego. Jedną z nowoorleańskich dzielnic z największą liczbą tego typu lokum jest Bywater. Średnia cena za wynajęcie domu z trzema sypialniami wzrosła na przestrzeni sześciu lat (od 2009 do 2015 r.) o 72%. Airbnb powoduje zmniejszenie liczby opcji na wynajem długoterminowy, wywołuje podwyżki czynszu i wypycha mieszkańców z niższymi dochodami na obrzeża. Można to zaobserwować w różnych miastach i krajach na całym świecie. 

Palantir Technologies: największy sekret Doliny Krzemowej

Połowę klientów tej prywatnej firmy stanowią agencje rządowe. Dysponuje ona ogromną ilością danych i dużymi pieniędzmi. Budzi kontrowersje, rodzi znaki zapytania. Powstała w 2003 r., by wspierać CIA i Pentagon w analizowaniu danych, które ułatwiałyby łapanie terrorystów. CIA było jednym z pierwszych inwestorów, a przez kilka lat – jedynym klientem firmy. Stworzone przez Palantir oprogramowanie okazało się być tak dobre i popularne, że na orbicie pojawiły się kolejne agencje rządowe. Do grona klientów Palantiru należy jednak nie tylko wojsko, są w nim również firmy z sektora inwestycyjnego, kosmicznego, produkcyjnego, automotive, sztucznej inteligencji, produkcyjnego, bankowego i ubezpieczeniowego. Pandemia stworzyła kolejne możliwości biznesowe: firma nawiązała współpracę z brytyjską Narodową Służbą Zdrowia, a celem tej współpracy ma być opracowanie bazy danych covid-19. 

Projektowane i produkowane przez Palantir oprogramowanie przeszukuje, gromadzi i analizuje dane w taki sposób, by wyłaniały się z nich powiązania, które ułatwiają podjęcie najlepszej możliwej decyzji. Znajduje takie zależności pomiędzy informacjami, które mogły zostać przeoczone przez analityka-człowieka. Potrafi ono zeskanować billingi, wpisy w mediach społecznościowych, dzienniki lotów, dokumenty finansowe i rejestry karne, by na końcu zaprezentować czytelną grafikę z linkami. Z punktu widzenia służb wywiadowczych i policji to doskonałe narzędzie pozwalające na zwalczanie przestępczości i zapobieganie atakom terrorystycznym w czasie rzeczywistym. Firma zatrudnia ok. 2500 osób, przede wszystkim inżynierów i doktorów, którzy projektują odpowiednie programy. Dostęp do danych jest regulowany różnymi poziomami uprawnień, co pozwala chronić wrażliwe informacje. 

I choć walka z przestępczością i terroryzmem brzmi jak zajęcie godne pochwały i uznania, Palantir prawdopodobnie łamie konstytucyjne prawa związane z ochroną prywatności. Dostarczane przez nią dane często prowadzą do śledztw, które odbywają się bez stosownych nakazów. A nad firmą nie ma nadzoru. Taki tryb działania ułatwiają zmiany, jakie miały miejsce po zamachach w 2011 r., dzięki którym służby wywiadowcze w imię troski o bezpieczeństwo kraju mogą niemal wszystko.   

Palantir podpisał szereg intratnych kontraktów. Firma ma ponad 1,5 miliarda dolarów w kontraktach rządu federalnego. Na 80 milionów dolarów opiewa umowa z US Navy. Jest też podpisany kontrakt z U.S. Space Force. Przedsiębiorstwo pozyskało też miliardy dolarów od licznych inwestorów. Wiele korporacji potrzebuje zaawansowanego oprogramowania do analizy danych, co z punktu widzenia Palantiru stanowi gigantyczny potencjał. Firma ma jednak skłonność do przewartościowywania umów, musi też nauczyć się współpracy z klientem biznesowym, który ma inne potrzeby i obawy oraz znacznie uważniej inwestuje duże kwoty.  

Palantir Technologies jest uwikłany w skomplikowane mechanizmy i zależności o charakterze geopolitycznym, a w oczach niektórych ma fatalny wizerunek. Działalność firmy budzi wątpliwości natury etycznej, zaś współzałożyciel firmy słynie z tego, że jest wielkim zwolennikiem prezydenta Trumpa. Trzy lata temu na szczycie w Davos Alex Karp, CEO Palantiru, powiedział: „Podstawową misją naszej firmy zawsze było uczynienie Zachodu, zwłaszcza Ameryki, najsilniejszym obszarem na świecie, najsilniejszym, jaki kiedykolwiek był, dla dobra globalnego pokoju i dobrobytu”. Czas pokaże, jak bardzo cel uświęci środki. 

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial